Różne twarze depresji

Marta Koton-Czarnecka
14-05-2008, 00:00

Choroby afektywne stanowią tylko niewielki odsetek wszystkich zespołów depresyjnych, które występują w wieku podeszłym. Znacząco częściej występują depresje towarzyszące chorobom somatycznym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Depresja jest szczególnym stanem nastroju i emocji, rozwija się wtedy, gdy naturalne, psychologiczne mechanizmy radzenia sobie z trudnymi sytuacjami stają się nieefektywne. Objawy depresji to nie tylko smutek i przygnębienie, ale także funkcjonowanie w zwolnionym rytmie, spowolnienie ruchowe i spowolnienie myślenia. To również szczególne przeżywanie dolegliwości bólowych, złe samopoczucie fizyczne, zaburzenia snu i nasilenie różnych chorób, czyli wszystko to, co w powszechnym rozumieniu wiąże się ze starością. Z tego powodu, depresja występująca w wieku podeszłym bardzo często pozostaje nierozpoznana.

Trudny polimorfizm

Oprócz pewnego utrwalonego w społeczeństwie sposobu myślenia o ludziach starych, dużą trudność w rozpoznawaniu depresji sprawia też bardzo częsta w tej grupie wiekowej tzw. maska somatyczna depresji. Według WHO, u 75 proc. osób starszych z depresją nie występują typowe objawy tej choroby, a 69 proc. z nich skarży się wyłącznie na dolegliwości somatyczne, takie jak bóle, uczucie ociężałości i zmęczenia, zaburzenia snu i apetytu.
„Lekarze skupiają uwagę na dolegliwościach fizycznych, robią więc kolejne badania i próbując je leczyć, zapisują olbrzymie ilości leków. A efektów często nie widać, bo za dolegliwościami somatycznymi stoi depresja" - mówi dr n. med. Dariusz Wasilewski, przewodniczący zespołu ds. walki z depresją przy ministrze zdrowia.
„Gdy pacjent skarży się na liczne dolegliwości somatyczne, a potwierdzenia choroby nie udaje się znaleźć w badaniach, wielu lekarzy uznaje, że starsza osoba przychodzi do niego tylko po to, żeby sobie ponarzekać. Zapomina się, że dolegliwości somatyczne są najczęstszymi objawami depresji wieku podeszłego" - dodaje prof. dr hab. Tadeusz Parnowski z II Kliniki Psychiatrii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Ryzyko wystąpienia depresji i stanów depresyjnych wzrasta wraz z wiekiem, a przyczyn tego stanu rzeczy jest bardzo wiele.
„Depresje występujące w wieku podeszłym są uwarunkowane wieloczynnikowo i mogą przechodzić jedna w drugą. Są efektem kumulacji chorób somatycznych, samotności (momentem szczególnie dramatycznym jest utrata partnera), izolacji, nieprzychylnych postaw społeczeństwa, niedożywienia, przyjmowania w nadmiarze różnych leków. Zazwyczaj mamy do czynienia z mieszanką tego wszystkiego - tłumaczy prof. Parnowski. - Gdy mówimy o depresji wieku podeszłego, musimy uwzględnić szczególny rodzaj powiązania człowieka, który cierpi na depresję z całym jego życiem. W psychice takiej osoby znajduje się zarówno aktualne przeżywanie, jak i dokonywanie różnych bilansów życiowych, a najczęściej są to bilanse negatywne. Człowiek zdaje sobie sprawę, że niewiele go już czeka w najbliższych latach, a to, co go czeka, to raczej sytuacje niekorzystne, chociażby choroby".

Mechanizm błędnego koła

Choroby afektywne stanowią tylko niewielki odsetek wszystkich zespołów depresyjnych, które występują w wieku podeszłym. Znacząco częściej występują depresje towarzyszące chorobom somatycznym, a przecież około 80 proc. osób w tym wieku cierpi na przynajmniej jedną chorobę somatyczną. Najczęściej występuje tzw. triada somatyczna, czyli choroba układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca i nadciśnienie. U kobiet często dołącza się do tego osteoporoza.
Związek pomiędzy chorobami somatycznymi a depresją jest powszechnie znany. Wiadomo, że depresja negatywnie wpływa na przebieg choroby somatycznej, a choroba somatyczna może pogarszać przebieg depresji.
„Chorzy na depresję nie widzą sensu regularnego przyjmowania leków przepisanych im z powodu choroby somatycznej, nie chcą podejmować rehabilitacji, nie mają chęci do jedzenia. Tworzy się więc błędne koło - wyjaśnia prof. Tadeusz Parnowski. - Wykazano np., że depresja występuje kilkakrotnie częściej u osób po zawale serca niż u osób, które zawału nie przebyły. Z drugiej strony depresja jest ważnym czynnikiem ryzyka wystąpienia ponownego zawału serca. Podobnie jest z depresją i chorobami przebiegającymi z deficytami pamięci, np. chorobą Alzheimera. Niesprawność umysłowa łatwo prowadzi do depresji, a ta jest z kolei czynnikiem sprawczym pogłębiania się zaburzeń funkcji poznawczych".
Specjaliści przypominają, że zaburzenia pamięci stwierdzone u pacjenta w wieku podeszłym mogą być oznaką starzenia się, zmian otępiennych, ale także depresji lub wszystkich tych problemów łącznie. Depresja występująca w tym wieku może bowiem imitować zespół otępienny, a rozpoznanie, czy mamy do czynienia z depresją, czy z zespołem otępiennym, czy też z jednym i drugim wymaga wnikliwej diagnostyki różnicowej.
W przypadku wszystkich chorób somatycznych szczególnymi czynnikami ryzyka depresji są przewlekłość choroby, dotkliwość jej objawów i rokowanie. Prawdopodobieństwo wystąpienia depresji zwiększa zwłaszcza upośledzenie codziennego funkcjonowania.

Niebezpieczny nadmiar leków

Na pojawienie się depresji może mieć wpływ także nadmiar stosowanych leków i występujące interakcje lekowe.
„Obecnie zapisujemy pacjentom zdecydowanie za dużo leków. Nie potrafimy niestety opierać się chorym w ich żądaniach przepisywana kolejnych leków, nie kontrolujemy w związku z tym, jakie leki chory już przyjmuje i czy przypadkiem nie są to leki o działaniu depresjogennym. Jest to ogromny problem, do rozwiązania którego potrzebne są fundamentalne zmiany, głównie w podejściu do chorych, a także w kształceniu lekarzy" - uważa prof. Parnowski.
Czynnikiem ryzyka wystąpienia depresji jest też sama fizjologiczna charakterystyka starości, czyli zużyte stawy, osłabione mięśnie, gorszy wzrok i słuch, problemy z gryzieniem i innymi czynnościami fizjologicznymi. „Nie trzeba mieć żadnej dużej, poważnej choroby. Wystarczy, że są kłopoty z czytaniem, z rozpoznawaniem ludzi, z codziennym funkcjonowaniem. A to oznacza, że starszy człowiek, który jest zaniedbany, częściej będzie miał depresję niż osoba zadbana, która została zaprowadzona do okulisty, ma jasno doświetlone mieszkanie, dysponuje aparatem słuchowym i innymi urządzeniami wspierającymi jej aktywność i fizyczną, i intelektualną" - podkreśla prof. Parnowski.

Walka z samotnością

Problemem w depresjach wieku podeszłego jest bardzo duża nawrotowość stanów depresyjnych. Ocenia się, że w ciągu trzech lat nawroty choroby pojawiają się u 90 proc. pacjentów będących w tym wieku, niezależnie od podjętego leczenia. „Żadne leki ani inne sposoby leczenia nie zapobiegną nawrotowi depresji, jeżeli nie zostanie zbudowana pewna bezpieczna stabilność człowieka starego w jego środowisku - mówi prof. Parnowski. - Ponieważ uwarunkowania depresji wieku podeszłego są bardzo złożone, nie ma co liczyć na to, że jedna pigułka będzie w stanie uleczyć i ciało, i duszę. Pomóc mogą tylko podejmowane jednocześnie różne sposoby oddziaływań, indywidualnie dobrane do chorego. Należy pamiętać, że ludzie są różni, a w wieku podeszłym stają się jeszcze bardziej różni".
„Jednym z największych źródeł cierpień człowieka chorego na depresję jest poczucie samotności. Dlatego żaden człowiek w depresji nie powinien być sam. Wsparcie rodziny w procesie leczenia depresji jest w niektórych przypadkach o wiele ważniejsze niż inne formy terapii" - dodaje prof. dr hab. Joanna Meder z Kliniki Rehabilitacji Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Ostrożnie z farmakoterapią

„Stosowanie leków przeciwdepresyjnych i ich dawkowanie u osób cierpiących na choroby somatyczne powinno odbywać się z największą ostrożnością, gdyż istnieje ryzyko wystąpienia działań niepożądanych mogących pogorszyć przebieg choroby, a także zrazić pacjenta do leczenia przeciwdepresyjnego. Należy pamiętać, że osoby schorowane biorą leki garściami i dlatego trzeba liczyć się z możliwością wystąpienia niekorzystnych interakcji lekowych. Wobec tego, a także z powodu wolniejszej przemiany materii u osób starszych, może zaistnieć potrzeba zmniejszenia dawki leku przeciwdepresyjnego lub zmiany preparatu. Leki przeciwdepresyjne nowej generacji są na szczęście zazwyczaj dobrze tolerowane przez pacjentów i rzadko wchodzą w niebezpieczne interakcje" - mówi dr Wasilewski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Psychologia i psychiatria / Różne twarze depresji
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.