Różne odcienie szarości

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
01-03-2004, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W sprawie oskarżanego o pedofilię dyrygenta Wojciecha K. nic nie jest czarno-białe. A przynajmniej tak to wygląda, jeśli wierzyć mediom. Kolejne tytuły i stacje RTV dostarczają coraz bardziej drastycznych szczegółów o relacjach, jakie od wielu lat panowały między szefem chóru a jego podopiecznymi. Nikt nie wiedział, czy nie chciał wiedzieć? Doświadczana teraz przez wszystkich trauma jest szczególnie bolesna dla rodziców i opiekunów. A może także dla lekarzy, którzy pewnie wielokrotnie przy różnych okazjach badali chłopców i dyrygenta. I niczego wcześniej nie zauważyli.
Poznań to małe miasto - mówią jego mieszkańcy. Na tyle małe, że niemal każdy zna kogoś, kto śpiewał lub śpiewa w tym męskim chórze. Po tym, jak Gazeta Wyborcza i Super Express na pierwszych stronach wykrzyczały, że Wojciech K. jest nosicielem HIV, wszyscy związani z Polskimi Słowikami są w tym mieście napiętnowani. Nawet gdyby ktoś z nich zdecydował się na badania w kierunku obecności wirusa, pewnie nie zrobi tego na miejscu. Bo nie ma żadnej gwarancji, że ktoś usłużny nie "przecieknie" do prasy.
Jak doszło do tej dramatycznej sytuacji? Rozmówcy Pulsu Medycyny nie mają wątpliwości: lekarze, służby sanitarne mieli inną niż poprzez media możliwość ostrzeżenia wielu osób o grożącym im niebezpieczeństwie zakażenia w związku z chorobą (domniemaną?) Wojciecha K. Także dziennikarze mogli zachować sprawę w tajemnicy: po uzyskaniu informacji mogli np. złożyć doniesienie do prokuratury albo zwrócić się do lekarzy, aby uruchomili własne, wewnętrzne procedury. Jednak nie zrobili tego. A może ujawnienie tajemnicy lekarskiej mediom ma głębsze dno?
Sąd Rejonowy w Poznaniu złożył wniosek do prokuratury o zbadanie, czy lekarze przygotowujący opinie na temat stanu zdrowia Wojciecha K., nie popełnili przestępstwa. To na podstawie tych opinii biegli sporządzili informację, która umożliwiła zwolnienie dyrygenta z aresztu oraz zawieszenie procesu karnego. Kiedy jednak po kilku dniach hospitalizacji oskarżony wypisał się na własną prośbę ze szpitala, sąd nabrał podejrzeń i poprosił o kolejną opinię na temat jego stanu zdrowia. Tym razem diagnoza była podobno inna: nie ma w niej mowy o wcześniej wykrytych wieloogniskowych przerzutach nowotworowych do mózgu, lecz o toksoplazmozie. A ta często towarzyszy AIDS. Zdaniem niektórych specjalistów, toksoplazmoza, choć jest podobna do guza mózgu, ma pewne charakterystyczne cechy, na podstawie których można ją jednak odróżnić. Ale można się też pomylić... Na dodatek - toksoplazmozę można leczyć w warunkach penitencjarnych, nowotworu nie.
Dr Sławomir Smól z poznańskiej Kliniki Neurochirurgii, który przygotowywał pierwszą opinię dla sądu uważa, że wyniki badań Wojciecha K. mogły wskazywać na ciężki stan chorego. W innych okolicznościach - po stwierdzeniu u pacjenta zakażenia HIV - te same wyniki mogły wskazywać na "stan dobry". W najnowszej opinii biegłych, jaką dysponuje sąd, potwierdzono, że Wojciech K. nie może uczestniczyć w procesie karnym. Przebywa obecnie w szpitalu zakaźnym, gdzie podjęto leczenie. Ani prokurator, ani obrońca oskarżonego nie chcą powiedzieć, na co choruje dyrygent.
W międzyczasie Wojciech K. złożył wniosek do prokuratury o ściganie osób, które ujawniły informacje o stanie jego zdrowia.
W tej sprawie nie ma prostych wyjaśnień. Zastanawia mnie jednak, dlaczego nikt ze środowiska medycznego głośno nie zaprotestował przeciwko złamaniu tajemnicy lekarskiej. Czy to pojęcie przesunęło się z kategorii czarno-białe w smugę szarości? Zapraszam do dyskusji.

Magda Sowińska

P.S. Gazeta Wyborcza na swojej stronie internetowej 27 lutego poinformowała, że jej źródło potwierdziło wcześniejsze doniesienia o tym, iż Wojciech K. ma zaawansowaną postać AIDS.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Magda Sowińska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Różne odcienie szarości
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.