Równe prawa dla wszystkich ciężko chorych dzieci!

oprac. MAR
opublikowano: 10-07-2017, 11:14

Zdaniem lekarzy skupionych w Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia w liście nie czas i okoliczności powstania dolegliwości, ale aktualny stan dziecka powinien decydować o nieograniczonym dostępie do środków chłonnych. W tej sprawie organizacja wystąpiła z listem do premier Beaty Szydło.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Obecnie zapisy ustawy „Za Życiem” wskazują, że każde dziecko, u którego ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalna choroba powstały w prenatalnym okresie rozwoju lub w czasie porodu - ma (według wskazań medycznych) nieograniczony dostęp do wyrobów medycznych, a w szczególności do środków higienicznych. Niestety zdaniem lekarzy taki zapis rodzi poważne obiekcje, gdyż pozostali ciężko chorzy pacjenci do 18 roku są skazani na limity.

"Uważamy, że to nie czas i okoliczności powstania dolegliwości zdrowotnych, ale aktualny ciężki stan zdrowia dziecka powinien być podstawą do korzystania bez limitów z wyrobów medycznych, ułatwiających codzienną opiekę!"- podkreśla Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Organizacja przypomniała, że zgodnie z obecnym brzmieniem art. 47 ust. 1a ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, wprowadzonego ustawą z dnia 4 listopada 2016 r. o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za Życiem” - świadczeniobiorcom do 18 roku życia przysługuje (w oparciu o zaświadczenie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej bądź innego wymienionego w tym przepisie lekarza oraz na podstawie zlecenia osoby uprawnionej) prawo do wyrobów medycznych według wskazań medycznych bez uwzględnienia okresów użytkowania. Ustawodawca uwarunkował jednak świadczenie stanem pacjenta - stwierdzone ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalna choroba zagrażająca życiu powinna bowiem powstać w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu.

"W zapisach ustawy „Za Życiem”, którą akceptujemy, pominięto jednak pozostałych pacjentów do 18 roku życia, u których ciężkie upośledzenie albo choroba są wynikiem innych okoliczności niż powikłania w okresie ciąży, czy porodu, a są na przykład spowodowane urazami, zakażeniami septycznymi czy powikłaniami po chorobie meningokokowej"- mówi Bożena Janicka.

Zdaniem lekarki konieczne jest podjęcie pilnych działań mających na celu zrównanie praw wszystkich ciężko chorych i niepełnosprawnych dzieci. W tej sprawie lekarze i świadczeniodawcy skupieni w Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia zwrócili się do premier Beaty Szydło.

"Dzieci, u których choroba, czy niepełnosprawność nie wywodzą się z okresu prenatalnego, czy porodu, również na co dzień zmagają się z ogromnym cierpieniem. Wymagają stałej i ciągłej opieki ze strony swoich rodziców i najbliższych. Uważamy, że tacy pacjenci również powinni mieć wsparcie ze strony państwa, które powinno zagwarantować im takie samo prawo do leczenia oraz opieki. Liczymy, że Pani Premier podejmie stosowne działania w tym zakresie"- podkreśla Bożena Janicka.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. MAR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.