Rewolucja cyfrowa w medycynie - przegląd najciekawszych polskich technologii

Materiał partnera: impact '18
opublikowano: 15-05-2018, 14:42
aktualizacja: 15-05-2018, 14:48

Sztuczna inteligencja, wirtualna rzeczywistość, bioniczne narządy czy analizy Big Data, które kiedyś wydawały się medycznym science fiction, powoli wchodzą do codziennej praktyki. W Polsce istnieje bardzo wiele obiecujących start-upów, firm i konsorcjów działających w obszarze telemedycyny oraz szeroko pojętego e-zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Szybka ocena skuteczności antybiotyków przed podaniem

Zobacz więcej

Fot. iStock

Losy młodych ludzi, którzy w październiku 2017 r. stworzyli start-up Biolumo, śledzić można już od 2015 r., kiedy część z nich była jeszcze… w liceum! Mowa tu o pionie naukowym firmy, którym zainteresowali się przedsiębiorcy z BreakBox Lab. To połączenie świata nauki i biznesu przyniosło innowatorom wiele sukcesów — m.in. uczestnictwo w programie akceleracyjnym Startupbootcamp w Berlinie oraz wyróżnienie wśród 100 czołowych technologii medycznych mających największy potencjał do zmiany służby zdrowia na lepsze według magazynu „The Journal of mHealth”. Biolumo to urządzenie, które ma zastąpić używane dzisiaj antybiogramy — może ono szybciej i precyzyjniej analizować skuteczność antybiotyków u konkretnego pacjenta. Czynnik ludzki będzie ograniczony do pobrania wymazu od pacjenta, po czym w ciągu zaledwie 6 godzin urządzenie samo będzie dozować, dokonywać obliczeń, analizować i przesyłać wyniki. Wprowadzenie w Polsce e-recepty przyspieszy dodatkowo cały proces i ograniczy wizyty chorego w placówce medycznej. Powstały już prototypy, a firma szuka teraz inwestora, który pokryje dwie transze finansowania — 400 tys. euro na walidację kliniczną i 800 tys. euro na dalsze badania. Urządzenie mogłoby wówczas wejść na rynek nawet w ciągu dwóch lat.

Dendrymery w leczeniu przewlekłej białaczki limfocytowej

Działająca od czerwca 2015 r. łódzka spółka biotechnologiczna GeneaMed pracuje nad wykorzystaniem dendrymerów w walce z lekoopornymi formami białaczek, dla których nie ma dziś skutecznych opcji terapeutycznych. Magdalena Jander, prezes GeneaMed, mówi o potrzebie medycznej, którą może zaspokoić  wprowadzenie na rynek nowych leków. W samych tylko Stanach Zjednoczonych na przewlekłą białaczkę limfocytową rocznie zapada ponad 16 000 osób, z czego 1/3 umiera. Firma chroni swoje odkrycia całym szeregiem patentów, nawiązuje także współpracę międzynarodową, jednak do zakończenia badań potrzebne jest wsparcie inwestorów.

Wieloaspektowe zastosowanie funkcyjnego obrazowania przedklinicznego

Novilet jest innowacyjną firmą z branży zaawansowanych technologii, wykorzystującą w pełni autorskie, prototypowe rozwiązania, m.in. w tworzonym przez siebie flagowym produkcie, tomografie ERI (Electron Resonance Imaging), który rozszerza możliwości diagnostyczno-badawcze o obrazowanie przedkliniczne.

W jaki sposób ta innowacja może przysłużyć się medycynie? „Nasza technika jako jedyna dostarcza bezpośredniej informacji o procesach metabolicznych w organizmach żywych poprzez obrazowanie wolnych rodników. Wprowadzone do organizmu znaczniki wykazują selektywną aktywność na obrazowany parametr, dzięki czemu możemy monitorować takie parametry jak: zawartość tlenu w tkankach, pH, reakcje Red-Ox. Wspomniane parametry mają ogromne znaczenie w obrazowaniu takich chorób, jak zmiany nowotworowe, choroby neurodegeneracyjne, anomalie utlenowania tkanek, stany zapalne czy stres oksydacyjny. Wraz z rozwojem techniki mogą powstawać znaczniki celowane w konkretne jednostki chorobowe” — odpowiada Paweł Malinowski, prezes Novilet.

W ciągu zaledwie kilku lat Novilet był zdolny dokonać pewnego przełomu technologicznego. „Celem nadrzędnym spółki od początku jej istnienia jest wprowadzenie techniki obrazowania do diagnostyki klinicznej. Najbliższe nasze plany skupiają się na promocji nowej techniki obrazowania o ogromnym potencjale diagnostycznym, jak również komercjalizacji produktów poprzez poszerzenie rynku zbytu. Dalsze plany obejmują stworzenie urządzenia pozwalającego na jednoczesne obrazowanie ERI oraz MRI, czyli tzw. podwójne obrazowanie. Pozwoli to na nałożenie obrazowanych zmian metabolicznych na obraz anatomiczny, co jednoznacznie określi miejsce ich występowania. Kolejne działania to skalowanie urządzenia, aby, przy zachowaniu wymaganej czułości, znacząco powiększyć przestrzeń dostępową tomografu” — kończy Paweł Malinowski.

Symulatory medyczne w technologii VR

W styczniu pojawiła się na rynku firma InventionMed, która buduje portfolio swoich produktów opierając się na technologii podwójnej immersji, pozwalającej całkowicie zanurzyć się zmysłami w wirtualnym świecie.

„W zabiegach wymagających precyzji elementem niezbędnym do prawidłowego kształcenia nawyków jest dotyk. Opracowana przez nas technologia, umożliwiająca pełną kontrolę manualną nad wykonywanymi zabiegami, zapewnia odczucie bardzo bliskie zabiegom wykonywanym w rzeczywistości na pacjentach” — wyjaśnia Tomasz Kierul, prezes zarządu InventionMed SA.

Wartość rynku rozwiązań wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości w medycynie dynamicznie wzrasta — średnio w tempie ok. 29 proc. rocznie. W 2017 r. wartość rynku wyniosła 0,8 mld USD, w 2020 r. ma osiągnąć 3,8 mld USD, a w 2025 r. — 5,1 mld USD. Widoczny jest również wyraźny wzrost wartości rynku zabiegów z zakresu dermatologii klinicznej i estetycznej (prognozowana wartość rynku w 2025 r. to 43,9 mld USD).

„W nadchodzących latach planujemy intensywny rozwój naszych projektów oraz dalsze prace nad doskonaleniem technologii podwójnej immersji. W pierwszej kolejności skupimy się na tworzeniu symulacji zabiegów z obszaru dermatologii, w którym obserwowany jest ciągły wzrost zapotrzebowania na specjalistów, a możliwości w zakresie ich szkolenia są bardzo ograniczone” — uzupełnia prezes Kierul. Pilotaż pierwszej, podstawowej wersji urządzenia jest planowany na IV kwartał 2018 r., a jej komercjalizacja — na I kwartał 2020 r.1)

Bioniczna trzustka ratunkiem dla pacjentów z powikłaniami cukrzycy?

„Biodrukowanie 3D rusztowań z wykorzystaniem wysp trzustkowych lub komórek produkujących insulinę w celu stworzenia bionicznej trzustki” — tak brzmi tytuł pionierskiego w skali świata projektu, nad którym pracują polscy naukowcy zrzeszeni w konsorcjum Bionic, powstałym z inicjatywy Fundacji Badań i Rozwoju Nauki. Obecne zdobycze medycyny nie rozwiązują problemu pacjentów z ciężkimi powikłaniami cukrzycy, dla których jedynym ratunkiem jest przeszczep trzustki bądź wysp trzustkowych. Najistotniejszym ograniczeniem jest czynnik ludzki — można wykonać tyle przeszczepów, ilu jest dawców. W Polsce takich przeszczepów może potrzebować nawet 20 tys. osób, a rocznie wykonywanych jest… 40!

Istotna potrzeba medyczna była impulsem do rozpoczęcia prac nad narządem z komórek macierzystych pacjenta, które będą najpierw pobierane, później namnażane, a następnie przekształcane w kierunku komórek produkujących insulinę i glukagon. Wytworzony w drukarce 3D narząd będzie spersonalizowany i skrojony na miarę pacjenta, a co najważniejsze — uniezależni go od potencjalnego dawcy2). Konsorcjum otrzymało dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu STRATEGMED III i do końca 2019 r. ma przeprowadzić badania przedkliniczne na zwierzętach.

Wprowadzenie do kliniki będzie już ewentualnym przedmiotem innego projektu, zatem nawet według najbardziej optymistycznych scenariuszy druk i przeszczep pierwszej bionicznej trzustki jest kwestią jeszcze co najmniej kilku lat.

Interfejs głosowy jako osobisty kardiolog w domu pacjenta z niewydolnością serca

Start-up CardioCube pracuje nad produktem mającym pomóc osobom z niewydolnością serca lepiej zarządzać swoją chorobą, natomiast lekarzom — stawiać szybsze, dokładniejsze, maksymalnie spersonalizowane diagnozy. Naukowcy opracowali urządzenie głosowe, którego algorytmy analizują zebrane od pacjenta informacje i przekazują je do opiekującego się nim lekarza. O jak dużą populację pacjentów chodzi?

„20-30 proc. pacjentów z niewydolnością serca wraca do szpitala wskutek skomplikowanego leczenia domowego, a lekarz ma ograniczone informacje na temat przebiegu leczenia. Nieplanowane hospitalizacje (readmissions) stanowią jeden z największych problemów współczesnej kardiologii. Rozwiązań tej kwestii jest mało bądź też są nieudolne. Przeciętny szpital w USA wydaje na dodatkowe hospitalizacje pacjentów z niewydolnością serca ok. 2 mln USD rocznie, a chorych cały czas przybywa. W latach 90. ubiegłego wieku lekarze co tydzień telefonowali do wypisanych ze szpitala pacjentów i zbierali wywiad lekarski oraz zdalnie modyfikowali terapię. Rozwiązanie to jednak miało ograniczoną skalowalność. W kolejnym dziesięcioleciu Amerykanie wdrożyli podobny system follow-up, oparty na ankietach przesyłanych na tablety. W tym wypadku z programu odeszła jednak ogromna liczba pacjentów, zniechęconych żmudnym, codziennym wypełnianiem formularzy. Dlatego zaczęliśmy szukać innej drogi komunikacji opartej na conversational AI” — argumentuje Oskar Kiwic, CEO CardioCube.

Istotną obawą, jaka się nasuwa, jest nastawienie pacjentów w podeszłym wieku do współpracy i dialogu z ich „nietypowym” lekarzem. Czy pomysłodawca technologii widzi tutaj jakieś bariery?

„Wierzymy, że interfejs głosowy to najbardziej naturalna forma komunikacji. Poza tym każdy pacjent chciałby mieć personalnego asystenta w swoim domu, który pomoże mu utrzymać dobry stan zdrowia przez długi czas. To tak jakby mieszkał z nami przyjaciel, który jest też lekarzem i któremu możemy zadać każde pytanie. Pacjent opuszczający szpital po dłuższej hospitalizacji otrzymuje od swojego lekarza urządzenie typu voice-first device (np. Amazon Echo, Google Home), połączone z CardioCube, które zabiera do domu, podpina do prądu i od tej chwili może rozmawiać z nim tak, jak ze swoim kardiologiem. Interakcja jest obustronna, tzn. niektóre konwersacje może rozpocząć urządzenie, zbierając w ten sposób dane medyczne, a inne mogą wynikać z potrzeby zapytania przez pacjenta o różne elementy leczenia. Zebrane przez urządzenie informacje o leczeniu domowym są przesyłane na serwer szpitalny i porównywane z podobnymi przypadkami klinicznymi. Algorytmy pokazują lekarzowi gotowe do wdrożenia ścieżki leczenia, co oszczędza czas analizy zebranych danych. Najważniejszym elementem całego procesu jest regularne ich dostarczanie, bo bez informacji nawet najlepsze algorytmy nie pokażą nic przydatnego lekarzowi. Stąd też CardioCube był projektowany od początku tak, aby zmaksymalizować zaangażowanie pacjenta i równocześnie dać jak najwięcej danych lekarzowi” — kontynuuje prezes Kiwic.

Ta technologia ma szeroką grupę odbiorców, duży rynek i zaspokaja istotną potrzebę medyczną, jednak miarą sukcesu każdego pomysłu jest jego transfer do przemysłu.

„Na naszej „roadmapie” sprzedaż urządzenia ma ruszyć w I kwartale 2019 r. w USA. Wybraliśmy Stany Zjednoczone jako pierwszy docelowy rynek z powodu najlepszej adopcji voice-first devices (prognoza na ponad 30 mln sprzedanych urządzeń w tym roku). Co więcej, większość urządzeń rozpoznaje mowę w języku angielskim” — wyjaśnia Oskar Kiwic.

Success story innych firm najlepszą motywacją do działania?

Wierzą w to głęboko organizatorzy kongresu Impact’18, który odbędzie się 13-14 czerwca w Krakowie. Swoją obecność zadeklarowała już CardioCube, która z pewnością chętnie zaczerpnie z doświadczeń innych firm. Jedną z nich może być obecna na wydarzeniu Flatiron Health, tworząca bazę danych milionów pacjentów onkologicznych. To wspólna platforma technologiczna, z której mogą korzystać zarówno klinicyści i szpitale, chcący zapewnić lepszą opiekę pacjentom, jak i naukowcy oraz ośrodki akademickie, by przyspieszyć swoje badania i publikacje wyników. 

Swój przyjazd na Impact’18 potwierdził Ken Carson, starszy dyrektor medyczny Flatiron Health, lekarz hematolog i onkolog, który specjalizuje się w analizach Big Data do oceny nierówności w opiece zdrowotnej, bezpieczeństwa leków onkologicznych i generowania dowodów w świecie rzeczywistym. Pełna lista speakerów i tematów wydarzenia dostępna na stronie www.impactcee.com.

1) Komentarze oraz dane oparte na materiałach prasowych firmy.

2) Dokładne omówienie technologii biodrukowania 3D bionicznej trzustki w wywiadzie z dr. hab. n. med. Michałem Wszołą, przewodniczącym Rady Konsorcjum Bionic — http://biotechnologia.pl/biotechnologia/polscy-naukowcy-w-toku-pracy-nad-bioniczna-trzustka-wywiad-z-dr-hab-med-michalem-wszola,17762, dostęp: 11.04.2018.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Materiał partnera: impact '18

Puls Medycyny
E-zdrowie / Rewolucja cyfrowa w medycynie - przegląd najciekawszych polskich technologii
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.