Religa do wynajęcia

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
13-10-2004, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Czy Zbigniew Religa pożegna się niedługo na dobre z salą operacyjną? Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie.
Scena polityczna kusi sławnego kardiochirurga od dawna. Lata pracy na rzecz pacjentów procentują bardzo wysokim poziomem zaufania społecznego i grzechem byłoby tego nie wykorzystać - podpowiadają mu specjaliści od kreowania wizerunku. Jednak do tej pory trudno było zrozumieć, o co Relidze chodzi w polityce. Miotał się od partii do partii, by ostatecznie utworzyć własne, mikroskopijne ugrupowanie Centrum. Cały czas porusza się więc na marginesie wielkiej polityki, na miarę jej skali w Polsce. I chyba to rozumie, bo mówi w wywiadzie dla Pulsu Medycyny, że musi wreszcie znaleźć się w ugrupowaniu, które utworzy rząd. Inaczej jego ambicje naprawy systemu ochrony zdrowia w Polsce, co jest głównym (i wydaje się jedynym) kompleksowo opracowanym elementem programu politycznego Religi, nie zostaną nigdy zaspokojone. Aby urzeczywistnić swą misję, Religa jest zdecydowany na daleko idące kompromisy praktycznie z każdym, byle dostał gwarancję zostania w najbliższej przyszłości ministrem zdrowia.
Po przeczytaniu wywiadu nasunęło mi się kilka wątpliwości. Ta najważniejsza jest następująca: czy Religa, składając ofertę wykorzystania gotowego programu naprawy zdrowia, rzeczywiście chce wejść do przyszłego rządu i dokonywać reform, czy rozgrywa dużo większą batalię - o fotel prezydenta? Jakby na to nie patrzeć, prawda jest brutalna: jest obecnie człowiekiem do wynajęcia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Magda Sowińska

Puls Medycyny
Inne / Religa do wynajęcia
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.