Raport KOROUN: Meningokoki groźne dla niemowląt

Mat. pras./EG
opublikowano: 04-08-2020, 15:00

Za największą liczbę przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej w ubiegłym roku w Polsce odpowiadały meningokoki typu B, a najwięcej zachorowań było wśród najmłodszych dzieci – wynika z opublikowanego w czerwcu 2020 r. raportu Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN). "Choroby, którym zapobiegamy za pomocą szczepień, stanowią dla dzieci większe zagrożenie niż obecna pandemia. A szczepienia można bezpiecznie prowadzić również w trakcie pandemii" - komentuje te wyniki dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według najnowszego raportu, w 2019 roku zgłoszono do KOROUN 167 przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM. Większość przypadków (66 proc.) wywołały meningokoki typu B, a wśród najmłodszych dzieci do 2. roku odpowiadały one za 75 proc. zachorowań. Dominującym w Polsce typem są meningokoki typu B. Ponad połowa zakażeń (55 proc.) dotyczyła dzieci do 5. roku życia, w tym najczęściej niemowląt – co czwarty chory nie miał skończonego 1. roku. Największą zapadalność na IChM wśród niemowląt odnotowano  w województwach: warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim i mazowieckim. W kilku województwach nie zanotowano ani jednego przypadku choroby w tej grupie wiekowej, w związku z czym autorzy raportu zwrócili uwagę na konieczność wzmocnienia laboratoryjnego monitorowania zakażeń meningokokowych. Według danych przedstawionych w raporcie nawet 1 na 5 przypadków w ubiegłym roku skończył się śmiercią.

Optymalnym sposobem ochrony przed inwazyjną chorobą meningokokową są szczepienia. W związku z pandemią COVID-19 wykonywanie szczepień zostało w Polsce na miesiąc zawieszone , a po ich wznowieniu od połowy kwietnia obowiązuje dodatkowy reżim sanitarny.

„Choroby, którym zapobiegamy za pomocą szczepień, stanowią dla dzieci większe zagrożenie niż obecna pandemia. A szczepienia można bezpiecznie prowadzić również w trakcie pandemii. Instynktowna reakcja wielu osób, polegająca na czekaniu ze szczepieniami, jest błędem. Nie przynosi korzyści zdrowotnych, a naraża nas i dzieci na znacznie większe ryzyko chorób i powikłań” – na konferencji prasowej online „Jak szczepić w dobie pandemii koronawirusa? Aktualne wytyczne” tłumaczył dr hab. n. med. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. 

„Biorąc pod uwagę nakład środków i czasochłonność wizyty szczepiennej z zachowaniem obecnych standardów, należy dołożyć wszelkich starań, aby szczepienia ze sobą łączyć, co w przypadku szczepień przeciwko meningokokom jest możliwe”  – mówił dr hab. n. med. Ernest Kuchar. 

„Szczepienia przeciw meningokokom powinny być wykonane we wczesnym okresie życia dziecka, wtedy, gdy chodzi nam o uzyskanie optymalnej ochrony” – dodała dr n. med. Ilona Małecka z Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.  

W podejściu do profilaktyki inwazyjnej choroby meningokokowej należy także wziąć pod uwagę bardzo szybki przebieg choroby, o czym mówiła dr hab. Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny podczas webinaru pod tytułem „Wirusologia 2020”. 

„Służba zdrowia jest teraz zajęta walką z koronawirusem, w związku z tym istnieje duże niebezpieczeństwo opóźnienia diagnostyki i włączenia terapii. A przy tak piorunująco przebiegającej chorobie ochrona jest jeszcze bardziej wskazana niż w normalnych warunkach” – wskazała ekspertka.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Najskuteczniejsza ochrona przed pneumokokami i meningokokami

Nieszczepione dziecko w przedszkolu i szkole – czy stanowi zagrożenie?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mat. pras./EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.