Rak nie musi boleć

  • Iwona Kazimierska
opublikowano: 26-03-2014, 12:59

Onkolodzy szacują, że z powodu bólu nowotworowego cierpi w Polsce ok. 200 tys. osób. Ból może pojawić się na każdym etapie choroby, dlatego pacjenci powinni być leczeni paliatywnie i przeciwbólowo od początku do samego końca procesu terapeutycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Podstawową metodą leczenia bólu u chorych na nowotwór jest farmakoterapia — ocenia się, że jest ona skuteczna u ok. 90 proc. pacjentów. Standard takiego postępowania określa drabina analgetyczna Światowej Organizacji Zdrowia (drabina WHO), zgodnie z którą stosuje się regularnie słabsze lub silniejsze leki przeciwbólowe w zależności od natężenia bólu.

Wiodącą rolę w terapii bólu (zarówno nowotworowego, jak i nienowotworowego) o średnim i dużym stopniu natężenia odgrywają analgetyki opioidowe. Spośród wszystkich znanych środków farmakologicznych wywierają one najsilniejszy efekt przeciwbólowy i są niezastąpione w leczeniu zarówno silnych bólów ostrych, jak i przewlekłych, niezależnie od etiologii. Około 90 proc. pacjentów z zaawansowaną chorobą nowotworową wymaga zastosowania opioidów, w tym najsilniejszych leków z trzeciego szczebla drabiny WHO.

W Polsce istnieje jednak wiele barier utrudniających skuteczne leczenie bólu u pacjentów onkologicznych. Na czym one polegają? Co należy zrobić, aby je usunąć i pomóc cierpiącym pacjentom? Jak zwalczyć opioidofobię? O tym mówią eksperci.


Opioidy
Tylko na receptę Rpw

Stosowanie leków opioidowych wiąże się z prawnymi uregulowaniami, utrudniającymi dostęp do nich potrzebującym pacjentom. W Polsce są one przepisywane na specjalnym formularzu recepty, oznaczonym symbolem Rpw. Lekarze zwracają uwagę, iż wymogi dotyczące sposobu przepisania opioidu są nadmiernie asekuracyjne. Wpisanie wielu elementów niestosowanych w przypadku innych leków zabiera czas wizyty lekarskiej.

Paradoksalnie, obowiązujący system nastawiony jest bardziej na dbanie o dobro osób, które w sposób nielegalny mogłyby wejść w posiadanie takich leków i ucierpieć w wyniku ich niemedycznego użycia niż chorych, dla których zastosowanie takiego leku jest jedyną metodą złagodzenia cierpienia.

Warto wiedzieć
Co wchodzi w zakres opieki paliatywnej

Opieka paliatywna to całościowe postępowanie medyczne, psychologiczne, rehabilitacyjne oraz wsparcie socjalne i duchowe dla chorych na przewlekłe choroby niepoddające się leczeniu przyczynowemu, choroby znacznie ograniczające egzystencję oraz na choroby nowotworowe w stadium znacznego zaawansowania i w okresie terminalnym. To także czynne wsparcie rodziny chorego w okresie choroby ich bliskiego oraz po jego śmierci, o ile tego wymagają. Taka jest definicja opieki paliatywnej wg WHO.

Swym działaniem opieka paliatywna obejmuje: zapobieganie i uśmierzanie bólu, łagodzenie objawów ubocznych prowadzonej terapii, cierpień psychicznych i duchowych, wsparcie socjalne chorych oraz zapewnienie pomocy ich rodzinom w czasie trwania choroby i po ich śmierci, w okresie żałoby; prowadzi do poprawy i utrzymania najwyższej możliwej jakości życia oraz do stworzenia warunków dla godnej śmierci.


ZDANIEM EKSPERTÓW


Wiemy, dlaczego polscy pacjenci cierpią
 dr n. med. Aleksandra Ciałkowska-Rysz, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej:

W Polsce bardzo późno pacjenci są zgłaszani do opieki paliatywnej i w związku z tym czas tej opieki jest krótki — według szacunków, wynosi średnio tylko 30 dni. Wydaje się, iż wynika to z bariery światopoglądowej, czyli funkcjonującego w społeczeństwie przekonania, że medycyna paliatywna polega na opiece nad chorymi w ostatnich dniach ich życia. Do tego dochodzi obawa lekarzy przed stosowaniem silnych leków przeciwbólowych. Powszechna jest opioidofobia, zauważalna nie tylko wśród pacjentów, ale i w środowisku medycznym.

Bariera finansowa ogranicza dostęp do leczenia przeciwbólowego. W przypadku medycyny paliatywnej fundusze przeznaczone na stacjonarną opiekę nad pacjentami hospicyjnymi są tak niskie, że pozwalają jedynie na zastosowanie podstawowych, starych, a zatem najtańszych leków. Niedopuszczalną sytuację oszczędzania na leczeniu przeciwbólowym dostrzegła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która 1 sierpnia 2013 r. zwróciła się do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza z prośbą o zainteresowanie problemem dotyczącym praktyki uśmierzania bólu przez lekarzy.
Co należy zmienić, aby poprawić organizację opieki nad pacjentami cierpiącymi z powodu bólu nowotworowego? Przede wszystkim potrzebna jest edukacja lekarzy na temat standardów leczenia bólu. Powinien je znać każdy lekarz niezależnie od specjalizacji.

Tak samo ważna jest edukacja pacjentów. Powinni wiedzieć, że leki opioidowe, stosowane zgodnie z zaleceniami, nie są szkodliwe. Pacjent powinien mieć również świadomość, że na każdym etapie choroby ma prawo do życia bez bólu.

Decydentom z kolei należy wskazać obszary wymagające zmiany przepisów, by ułatwić chorym dostęp do najwłaściwszego leczenia, podyktowanego ich indywidualnymi potrzebami. Obecnie pacjenci z chorobą nowotworową mają refundowaną większość leków, natomiast osoby z innym rozpoznaniem przyczyny bólu nie mają refundacji.

Przydałoby się przemianowanie poradni medycyny paliatywnej na poradnie medycyny paliatywnej i leczenia wspomagającego dla pacjentów onkologicznych. Taka nazwa byłaby dla chorych bardziej przyjazna i informująca, że na każdym etapie choroby nowotworowej mogą z niej bez obaw i niepotrzebnego stresu skorzystać.



Opóźnienie to nie tylko polski problem
 dr n. med. Maryna Rubach, kierownik Oddziału Chemioterapii Dziennej Kliniki Onkologii i Chorób Wewnętrznych Centrum Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, przedstawiciel Europejskiego Towarzystwa Medycyny Onkologicznej (ESMO):

Pacjenci powinni być leczeni paliatywnie i przeciwbólowo od początku do samego końca procesu terapeutycznego choroby nowotworowej. W naszym systemie opieki zdrowotnej nie jest to takie proste, np. w instytucie, w którym pracuję, w kolejce do poradni leczenia bólu trzeba czekać ok. dwóch tygodni. Jednak chorzy wymagający natychmiastowej pomocy są przyjmowani w trybie pilnym.

Opóźnienie to nie jest tylko problem polski. ESMO zwraca uwagę, że leczenie bólu i opieka paliatywna są nieprawidłowo prowadzone w wielu krajach europejskich.



Można uchronić chorego przed niepożądanymidziałaniami leków opioidowych
 dr n. med. Tomasz Dzierżanowski, Pracownia Medycyny Paliatywnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi:

Zgodnie z zasadami drabiny analgetycznej WHO, podawanie opioidów zaczynamy od małych dawek, stopniowo je zwiększając. Warto pamiętać, że to są jedyne leki, które nie mają dawki maksymalnej. Prawidłowo stosowane, są bezpieczne, nie wyrządzą pacjentowi krzywdy, z zastrzeżeniem niektórych działań niepożądanych.

Gdy jest to możliwe, zalecamy profilaktykę objawów niepożądanych, do których należą (z reguły na początku stosowania, gdy zwiększamy dawkę leku) np. senność, zawroty głowy czy nudności. Są łagodne, nie wymagają interwencji lekarza, ponieważ przemijają samoistnie.

Wyjątek stanowią zaparcia poopioidowe, które się utrzymują i narastają wraz z długością stosowania tych leków. W pewnym momencie zaparcie może się stać dla chorego cięższym objawem niż ból. Dlatego profilaktyka zaparć powinna być obowiązkowa od samego początku leczenia.



Konsekwencje nieleczenia odciskają się na psychice
 dr n. med. Mariola Kosowicz, kierownik Zakładu Psychoonkologii Centrum Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie:

U człowieka, który od co najmniej roku cierpi na przewlekły ból, powierzchnia istoty szarej jest od 5 do 11 proc. mniejsza niż u osób zdrowych. Przewlekły, nieleczony ból będzie miał konsekwencje w zmianie, a nawet deformacji zachowań psychicznych pacjenta. Człowiek cierpiący z powodu przewlekłego bólu może sobie wypracować mechanizmy obronne, które nawet jeżeli już tego bólu nie ma, pozostają w postaci utrwalonej reakcji, np. wrogości.
 
Jeśli do tego następuje supresja emocji, pacjent cierpi w cichości, bo nie wszyscy przecież krzyczą z bólu. Upośledza to funkcjonowanie jego pamięci, generuje zachowania agresywne i lęk.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.