Radziwiłł: w Warszawie szpitale tymczasowe powstają “zgodnie ze scenariuszem”

KM/PAP
opublikowano: 04-11-2021, 16:30

Nie ma obawy, że dojdzie do jakiegoś kryzysu w mazowieckiej służbie zdrowia, któa działa tak, jak powinna w tym trudnym okresie – zapewnił wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dr n. med. Konstanty Radziwiłł, wojewoda mazowiecki
Archiwum

Wojewoda mazowiecki podkreślił podczas briefingu w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim 4 listopada, że w Warszawie szpitale tymczasowe powstają "zgodnie ze scenariuszem". Przypomniał, że w piątek (5 listopada) otwarty zostanie szpital tymczasowy na Okęciu. Dodał, że działają już dwa szpitale: szpital tymczasowy obok Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów i Szpital Południowy zarządzany przez m.st. Warszawa.

Radziwiłł: w Szpitalu Południowym nie było awarii

– Zwracam uwagę na to, że tymczasowy szpital w Szpitalu Południowym został otwarty w nieistniejącym jeszcze, tylko budowanym szpitalu, ogromnym wysiłkiem budżetu państwa (...), aby móc przyjmować 300 pacjentów z covidem. To się nigdy nie zdarzyło, mimo że taka potrzeba z całą pewnością występowała – zastrzegł.

Zaznaczył, że kilka dni temu został poinformowany, że w szpitalu tym doszło do awarii instalacji tlenowej i trzeba ewakuować pacjentów. Według Radziwiłła awarii nie było i ostatecznie nie doszło do ewakuacji.

– Efektem tego, że szpital zdecydował o modernizacji instalacji tlenowej, która w jakimś momencie była w stanie zaopatrywać aż 270 pacjentów covidowych, jest to, że dzisiaj w tym szpitalu jest tylko 89 pacjentów (...) i szpital nie przyjmuje kolejnych – mówił. Dodał, że udało mu się uzyskać zapewnienie, że szpital przyjmie jeszcze 10 osób.

– Na tym władze miasta Warszawy powinny się skupić, żeby ten szpital jak najszybciej osiągnął swój potencjał leczenia pacjentów covidowych – ocenił wojewoda mazowiecki.

Blokowane wolne łóżka covidowe? “Zbyt długi czas dezynfekcji”

Zastrzegł, że istnieje wiele wyzwań związanych narastająca IV falą pandemii. Wskazał na "nieprawidłowości" w działaniu szpitali warszawskich w zakresie zgłaszania wolnych łóżek covidowych oraz nadmiernie długiego czasu dezynfekcji izb przyjęć i SOR-ów po przyjęciu pacjenta covidowego.

– Wszystko to w znacznej mierze utrudnia funkcjonowanie ratownictwa medycznego, które oczywiście działa na nieco wyższych obrotach – mówił. Zaapelował, by izby przyjęć i SOR-y "nie blokowały dostępu do wolnych łóżek, które w tych szpitalach są".

Zdaniem Radziwiłła "dobrze jest, kiedy można uzyskać pomoc medyczną blisko swojego domu, ale w sytuacji pandemii nie zawsze to się udaje".

– Czasem się zdarza, że pacjenci z Warszawy są leczeni w Sierpcu, w Mińsku Mazowieckim, bywa, że w Siedlcach. Kiedy są jakieś trudności, to kontaktuję się z wojewodami, np. z podlaskim czy warmińsko-mazurskim, i przekazujemy sobie pacjentów do szpitali, które są najbliżej i najmniej obciążone – wyjaśnił.

Zastrzegł, że szpitale warszawskie przyjmują pacjentów nie tylko z Warszawy, ale też z innych miejsc.

- Z dużym smutkiem usłyszałem takie, zupełnie sprzeczne z zasadami solidarności, narzekanie ze strony władz Warszawy, że oto szpitale w Warszawie leczą głównie pacjentów spoza Warszawy, którzy się nie zaszczepili – w domyśle powinni szukać miejsca na leczenie gdzie indziej. To jest zupełny skandal – ocenił Radziwiłł.

– Niestety takie przykłady mieliśmy, na przykład do Szpitala Południowego nie można było przekazać pacjenta, który jechał z Ostrołęki. To są sytuacje dla mnie niezrozumiałe, zupełnie skandaliczne – dodał.

Wojewoda: Mazowsze dobrze przygotowane do czwartej fali

Wojewoda mazowiecki podkreślił, że choć fala pandemii narasta, "jesteśmy do niej dobrze przygotowani i radzimy sobie całkiem nieźle".

– Zapewniam wszystkich, że osoby chorujące na COVID-19 mogą czuć się bezpieczne, jeżeli chodzi o możliwość uzyskania pomocy na Mazowszu. Nie ma z tym problemu. A jeśli będzie potrzeba, to będziemy tych miejsc covidowych udostępniać jeszcze więcej – zapowiedział.

Zdaniem Radziwiłła "niektóre jednostki samorządu terytorialnego mają z tym jakiś kłopot". - Tutaj wskazuję jednoznacznie na Warszawę, która z jednej strony domaga się szpitali tymczasowych, a swojego szpitala tymczasowego nie potrafi udostępnić w takim zakresie, w jakim powinna. Z drugiej strony chciałaby, żeby wyznaczać miejsca covidowe w niektórych szpitalach, a jak do tego dochodzi, to uważa, że nie są w stanie tego zrealizować. Mam wrażenie, że dowodzi to kiepskiej wiedzy w tym zakresie – ocenił.

– My sobie z tym poradzimy. Nie ma obawy, że dojdzie do jakiegoś kryzysu w mazowieckiej służbie zdrowia, która działa tak, jak powinna w tym trudnym okresie" – zapewnił.

"Trzeba ostrożnie gospodarować wyznaczaniem miejsc zapasowych dla chorych na COVID-19“

Wojewoda podczas briefingu zaznaczył, że trzeba się liczyć z tym, że część kadry medycznej do szpitali tymczasowych będzie musiała być przesuwana z innych placówek, dlatego też – jego zdaniem – decyzja o przeznaczaniu kolejnych łóżek dla pacjentów z COVID-19 musi być podejmowana ostrożnie.

– Trzeba bardzo ostrożnie gospodarować wyznaczaniem miejsc zapasowych i dlatego staram się to robić z bardzo dużym umiarem i powściągliwością. Być tylko trochę do przodu – podkreślił wojewoda. Dodał, że zarządzanie infrastrukturą szpitalną to jest układ zamknięty i trzeba uważać, aby nie spowodować żadnych strat.

– Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że każda decyzja o kolejnych łóżkach, które byłyby gotowe na przyjęcie pacjentów, a nie byłoby ich, to jest jakiś rodzaj straty. Staramy się ograniczać tę stratę do bezpiecznego bufora. Na przykład dzisiaj ten bufor – około 200 miejsc covidowych i kilkadziesiąt respiratorowych – wystarczy – stwierdził.

Wojewoda pytany o to, kiedy będzie otwarty szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym odparł, że jest on gotowy i wystarczy kilka dni, aby go uruchomić, chociaż na razie nie jest to konieczne.

– Jeśli będzie taka potrzeba, to taka decyzja zapadnie (...). Jeśli jest możliwość leczenia pacjentów w warunkach bardziej stacjonarnych, w budynkach szpitalnych, a tak jest na przykład w szpitalach tymczasowych, które mamy – Siedlcach, Radomiu, Warszawie (...), to chcemy zapewnić te miejsca w warunkach bardziej komfortowych" – wyjaśnił.

Radziwiłł: "Zarzuty, że nie ma strategii, po prostu odrzucam"

Zapytany o zakończenie "potyczek" między władzami miasta a urzędem wojewódzkim, co dezorientuje pacjentów, odparł, że mogą czuć się oni bezpiecznie, sytuacja jest pod kontrolą.

– Na co dzień jesteśmy w kontakcie przede wszystkimi ze wszystkimi dyrektorami szpitali warszawskich. Odbywamy regularne spotkania. Dyrektor Wydziału Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, pan Sławatyniec, jest w stałym kontakcie z nimi. Wydaje się, że na tym poziomie, poza tym że od czasu do czasu należy dokonywać jakiś korekt, zasadniczych problemów nie ma – powiedział.

Dodał, że ze zdumieniem słuchał prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który mówił, że nie ma strategii w walce z pandemią.

– Podkreślam – jest strategia. Bardzo wyraźnie przedstawiłem to, że staramy się wyprzedzać pandemię o krok, by nie dotykać za bardzo tej niecovidowej służby zdrowia (...). Drugim elementem strategii to, że pacjentów z innymi chorobami zakażonymi COVID-19 leczymy we wszystkich mazowieckich szpitalach zgodnie z wytycznymi ekspertów (...). To miejsca na zwykłych oddziałach, ale izolowane – zaznaczył.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski o sytuacji w szpitalach: mamy o 10 tys. mniej hospitalizacji niż rok temu

Szpitale marszałkowskie na Mazowszu zwiększają liczbę łóżek covidowych

Wzrost zakażeń coraz bardziej odczuwają szpitale marszałkowskie. Kolejne z nich proszą ministerstwo i wojewodą o zwiększenie puli łóżek covidowych na swoich oddziałach i uruchomienie szpitali tymczasowych – przekazała w czwartek (4 listopada) rzecznik mazowieckiego urzędu marszałkowskiego Marta Milewska.

W 16 marszałkowskich szpitalach na Mazowszu decyzją wojewody do dyspozycji chorych są 282 miejsca dla pacjentów z koronawirusem. Wczoraj (3 listopada) szpitale te leczyły 445 pacjentów z koronawirusem lub z jego podejrzeniem. Do tej pory na mocy decyzji Ministerstwa Zdrowia i wojewody uruchomiono dwa z trzech szpitali tymczasowych będących w strukturach samorządu województwa – w Ostrołęce i w Siedlcach. Najtrudniejsza sytuacja pod względem liczby zakażeń jest w Warszawie – 1272 przypadki, w powiatach podwarszawskich – ponad 900 przypadków i w subregionie siedleckim – ponad 300.

Dramatyczna sytuacja jest w Płocku, który prosi o szpital tymczasowy. O jego otwarcie 2 listopada prosił w piśmie dyrektor szpitala wojewódzkiego Stanisław Kwiatkowski. Nie ma jeszcze decyzji ministerstwa w tej sprawie.

W uzgodnieniu z samorządem województwa Szpital Kolejowy w Pruszkowie zawnioskował do ministerstwa o stworzenie w nim 120 łóżek covidowych. W środę minister zdrowia wydał pozytywną decyzję w tej sprawie. Urząd marszałkowski informuje, że "placówka wstrzymała już przyjęcia planowe i sukcesywnie aż do 15 listopada będzie zwiększała liczbę łóżek covidowych".

Decyzję w sprawie zwiększenia bazy łóżek otrzymał także szpital bródnowski. Liczba łóżek zwiększy się tu o 30. Zwiększenie planuje także Szpital Chirurgii Urazowej św. Anny na Barskiej.

Wojewódzki Szpital Zakaźny, który obecnie dysponuje 68 łóżkami covidowymi, wystąpił do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o stworzenie od 6 do 12 łóżek dziecięcych dla najmłodszych pacjentów z COVID-19. Czeka na decyzję w tej sprawie.

Trudna sytuacja jest także w Ostrołęce i w Siedlcach, gdzie w działających przy szpitalach wojewódzkich szpitalach tymczasowych zajęte są już wszystkie łóżka.

"W pierwszym module mamy 46 łóżek. Obłożenie jest stuprocentowe. Niestety, dochodzi także do zgonów. Trzeba jednak powiedzieć wprost, że wszystkie osoby, które zmarły, były niezaszczepione. To powinno nam wszystkim dać do myślenia" – zaznaczył dyrektor Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce Paweł Natkowski. W szpitalu tymczasowym w Siedlcach wszystkie łóżka (100) są zajęte.

Stabilnie wygląda sytuacja w Ciechanowie. "Od 5 listopada zgodnie z decyzją wojewody mazowieckiego zabezpieczymy 17 łóżek dla pacjentów z COVID-19. Dodatkowo zostaną utworzone 2 stanowiska respiratorowe. Aktualnie w szpitalu leczy się 8 pacjentów z COVID-19" – powiedział dyrektor szpitala wojewódzkiego Andrzej Kamasa. (PAP)

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.