Radioterapia w raku odbytnicy

lek. Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 07-03-2007, 00:00

Większość raków jelita grubego wykrywana jest w Polsce w zaawansowanych stadiach, co powoduje, że chorzy wymagają intensywnego i złożonego leczenia onkologicznego. Coraz ważniejszą rolę odgrywa w nim radioterapia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Rak jelita grubego jest drugą co do częstości, po raku płuca, przyczyną śmierci z powodu nowotworów w Polsce. O ile dane statystyczne dotyczące większości innych nowotworów są w naszym kraju z roku na rok lepsze lub przynajmniej nie gorsze, to w jego przypadku jest odwrotnie. Według najnowszego raportu Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii w Warszawie, w 2004 roku na raka jelita grubego zachorowało 7 tys. mężczyzn i 6 tys. kobiet, zmarło odpowiednio 5 tys. i 4,3 tys. chorych. Łącznie daje to około tysiąca zachorowań i zgonów więcej niż w roku poprzednim.
W Polsce tylko co piąty chory na nowotwór jelita grubego zostanie trwale wyleczony, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych odsetek ten sięga 60 proc.
Rak jelita grubego należy do nowotworów o słabej wrażliwości na promieniowanie. Dlatego radioterapia bardzo rzadko stosowana jest jako jedyna metoda leczenia radykalnego.

Leczenie uzupełniające

Radioterapia znalazła natomiast zastosowanie jako leczenie uzupełniające operację, jak również jako metoda leczenia paliatywnego. Jednak nie we wszystkich rodzajach nowotworów jelita grubego, np. nie ma wskazań do radioterapii uzupełniającej po operacji radykalnej raka okrężnicy. "Przede wszystkim dlatego, że toksyczność radioterapii zmian zlokalizowanych w okrężnicy jest dużo większa niż w odbytnicy, głównie ze względu na konieczność objęcia napromieniowaniem również bardzo wrażliwego jelita cienkiego. Także wznowa miejscowa w przypadku raka okrężnicy jest znacznie rzadszą przyczyną niepowodzenia leczenia niż przerzuty odległe, co wiąże się m.in. z tym, że chirurg w tej okolicy może łatwo osiągnąć szersze marginesy cięcia" - tłumaczy doc. Krzysztof Bujko, kierownik Zakładu Teleradioterapii Centrum Onkologii w Warszawie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy po operacji okrężnicy pozostały niewielkie fragmenty nacieku raka. Wówczas promieniowanie obejmuje wyłącznie obszar zagrożony nawrotem, co znacznie redukuje efekt toksyczny.
Dużo większa jest natomiast rola radioterapii zarówno w leczeniu uzupełniającym leczenie operacyjne, jak i w paliatywnym, gdy guz nowotworowy znajduje się w odbytnicy.
W przypadku radioterapii paliatywnej głównymi wskazaniami są przede wszystkim bóle i krwawienia spowodowane rakiem odbytnicy, mniejsza natomiast jest skuteczność w przypadku niedrożności. Skuteczność radioterapii w przypadku raka odbytnicy jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości guza. Dużej zmiany nie wyleczy się samym napromieniowaniem, możliwe jest natomiast zniszczenie mikroskopowych ognisk nowotworu, które znajdują się poza granicami guza. "Stąd radioterapia jako element leczenia radykalnego jest najbardziej skuteczna w skojarzeniu z chirurgią. Niemniej jednak w niektórych przypadkach stosuje się ją jako metodę samodzielną lub jako radiochemioterapię u chorych na raka odbytnicy, u których towarzyszące schorzenia i zły stan ogólny uniemożliwiają operację, natomiast niewielki rozmiar guza, jego umiejscowienie i ruchomość umożliwiają napromieniowanie. W takich sytuacjach niestety uzyskujemy wyleczenia tylko w niewielkim procencie przypadków" - mówi doc. K. Bujko.

Przed czy po operacji?

Radioterapię jako element leczenia złożonego stosuje się w przypadku raka odbytnicy w II lub III stopniu zaawansowania (T3 lub 4 i N1 lub 2). Nie stosuje się jej, gdy choroba znajduje się w I stopniu zaawansowania (T1 lub T2 i N0), gdyż badania dowiodły, że nie poprawia ona w żaden sposób rokowania, natomiast obciąża pacjenta zbędnym ryzykiem powikłań.
Obecnie stosowane są dwie strategie radioterapii u chorych z rakiem odbytnicy w stopniu zaawansowania II i III. Pierwsza dotyczy chorych już po pierwotnym leczeniu chirurgicznym, u których stosuje się radiochemioterapię pooperacyjną. Druga strategia dotyczy chorych, u których stosowane jest przedoperacyjne napromienianie.
W ostatnich latach zmieniło się podejście do zastosowania radioterapii w takich przypadkach. Dwa niezależne badania wykazały, że radioterapia przedoperacyjna jest bardziej skuteczna w zmniejszaniu częstości nawrotów miejscowych niż radioterapia pooperacyjna.
"Zastosowanie radioterapii zmniejsza o 30 proc. ryzyko pojawienia się nawrotów miejscowych, gdy leczenie to wprowadzone jest po operacji, natomiast wzrasta do 50-60 proc., gdy napromienimy pacjenta przed operacją" - mówi doc. K. Bujko. Dodatkowo radioterapia przedoperacyjna powoduje mniejsze ryzyko wczesnych i późnych powikłań, takich jak niedrożność, perforacja ściany jelita czy tworzenie zrostów, zwłaszcza ze strony jelita cienkiego. Dlatego metodą obecnie preferowaną jest radioterapia przedoperacyjna, która zastąpiła napromienianie pooperacyjne.

Szybko, dużą dawką

Obecnie stosowane są dwie metody radioterapii przedoperacyjnej raka odbytnicy. Pierwsza, częściej wykonywana, polega na napromieniowaniu guza dużymi dawkami w ciągu pięciu dni. Następnie wykonuje się operację w ciągu 7 dni, zanim zdążą ujawnić się objawy niepożądane po radioterapii. Metoda wymaga dobrej współpracy i zgrania czasowego pomiędzy radioterapeutą a chirurgiem. To się jednak opłaca, ponieważ niesie ona ze sobą mniejsze ryzyko powikłań wczesnych, przy takiej samej skuteczności, jak w przypadku konwencjonalnej radioterapii w skojarzeniu z chemioterapią.
Drugą metodą jest konwencjonalna, 5-6-tygodniowa radioterapia przedoperacyjna w połączeniu z chemioterapią, przede wszystkim opartą na 5-fluorouracylu (stosuje się także inne cytostatyki).
Zdaniem specjalistów od radioterapii, lepsze efekty i mniejsze działania niepożądane radioterapii przedoperacyjnej to główne przyczyny ograniczenia stosowania 5-6-tygodniowej radiochemioterapii pooperacyjnej.


Objawy raka jelita grubego w zależności od lokalizacji
Rak prawej połowy okrężnicy
- niecharakterystyczny, tępy ból w okolicy podbrzusza po stronie prawej, w okolicy pępka lub nadbrzusza o objawy zbliżone do objawów zapalenia wyrostka robaczkowego, podejrzane są zwłaszcza u osób po 65 roku życia o stolec ciemny, brunatny lub zmieszany z krwią o niedokrwistość o guz wyczuwalny po stronie prawej, w podbrzuszu lub śródbrzuszu.

Rak lewej połowy okrężnicy
- wzdęcia i bóle często określane mianem kolki jelitowej o świeża domieszka jasnoczerwonej krwi pokrywającej stolec o zmiana tzw. rytmu wypróżniania, czyli objętości stolca, wyglądu ("zwężone"), pór wypróżnień lub zaparcia wymagające użycia środków przeczyszczających o cechy podostrej lub ostrej niedrożności jelit.

Rak odbytnicy
- świeża domieszka jasnoczerwonej krwi pokrywającej stolec o uczucie niepełnego wypróżnienia, np. parcie daremne o biegunka poranna o kolka jelitowa z następowym wypróżnieniem o ból dołu brzucha lub krocza.

Rak odbytu
- krwawienie o świąd odbytu, wydzielina śluzowopodobna brudząca bieliznę o ból lub bolesne parcie o uczucie przeszkody lub ciała obcego o wyczuwalny guz o nietrzymanie gazów, stolca o powiększenie węzłów pachwinowych.

Źródło: ?Onkologia Kliniczna", red. M. Krzakowski, Warszawa 2001. Ilustracja: Terese Winslow/National Cancer Fund
Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: lek. Marcin Murmyło, Wrocław

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.