PZPPF: leki biologiczne powinny być bardziej dostępne dla polskich pacjentów

Oprac. Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 22-04-2021, 18:11

Zniesienie ograniczeń czasowych w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) i młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów (MIZS) w programach lekowych to znaczące poszerzenie dostępu do terapii biologicznych w Polsce - wskazuje Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, komentując najnowsze zmiany na liście refundacyjnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Majowe obwieszczenie refundacyjne wprowadza zmiany m.in. dla pacjentów z chorobami reumatycznymi - zniesione zostanie ograniczenie czasu leczenia w programie lekowym B.33 „Leczenie aktywnej postaci reumatoidalnego zapalenia stawów i młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów”.

PZPPF: leki biologiczne powinny być bardziej dostępne dla polskich pacjentów
iStock

Przepisy nie mogą określać czasu terapii

Dotychczas maksymalny czas trwania terapii wynosił 18 miesięcy w przypadku chorych na RZS i 24 miesiące dla pacjentów z MIZS. „To tak, jakby cukrzykowi, któremu wyrównano poziom cukru we krwi, zabrać lek biologiczny – insulinę. To lekarz, a nie administracyjny przepis, powinien decydować, kiedy można zmniejszyć dawkę, wydłużyć odstępy miedzy jej podaniem czy zaprzestać leczenia” - mówi Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Podkreśla, że dobrze leczone reumatoidalne zapalenie stawów zapobiega eliminacji młodych ludzi z rynku pracy. Pacjenci mogą normalnie pracować, zakładać rodziny, realizować swoje pasje.

Leki biologiczne zmieniły obraz choroby

Terapie biologiczne w leczeniu chorób reumatycznych pozwalają na uzyskanie remisji, czyli ustąpienia objawów choroby, powrót do pracy i normalnego życia oraz zapobiegają przedwczesnemu kalectwu. Niestety, w Polsce leczy się nimi tylko od 3 do 5 proc. pacjentów, podczas gdy w Europie Zachodniej - 20 proc. „Najprostszym rozwiązaniem wydaje się przeniesienie leków biologicznych ze szpitala do kategorii dostępnych w aptece na receptę. Nie ma żadnego uzasadnienia, aby leczenie pacjentów lekami, które sobie sami podają w warunkach domowych, było realizowane za pośrednictwem szpitali, co siłą rzeczy jest zdecydowanie bardziej kosztochłonne dla systemu i czasochłonne dla chorych” - stwierdza Grzegorz Rychwalski, wiceprezes PZPPF. Takie rozwiązanie zastosowano w większości krajów Unii Europejskiej, m.in. w Bułgarii, Danii, Słowacji czy Rumunii.

Wygasanie patentów obniżyło ceny

Konkurencja na rynku leków biologicznych w wyniku wygasania patentów trwa już od 15 lat. Od tego czasu ceny terapii biologicznych spadły o nawet 60 proc. W Polsce są jednymi z najniższych w Unii Europejskiej. Średnia cena leków biologicznych równoważnych sprzedawanych w kanałach szpitalnym i aptecznym w Polsce wynosi 16,90 euro, podczas gdy średnia unijna to 34,91 euro. W Czechach jest to 88,32 euro, na Węgrzech 54,84 euro, a w Rumunii 37,91 euro. „Oszczędności wynikające z konkurencji cenowej na tym rynku powinny być przeznaczane na zwiększenie dostępu do tych terapii. Przeniesienie leków biologicznych do aptek nie tylko odciążyłoby szpitale, ale zniosłoby też ograniczenia administracyjne kwalifikowania do leczenia. Wtedy to reumatolog decydowałby, kto z takiej terapii może odnieść korzyść" – podsumowuje Krzysztof Kopeć.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Przełomowe zmiany w programach lekowych dla pacjentów z chorobami reumatycznymi - stanowisko PTR

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.