PTR: Terapie biologiczne to oszczędność dla społeczeństwa i systemu

EG
opublikowano: 28-02-2019, 09:15

Oszczędności uzyskiwane w reumatologii dzięki objęciu refundacją kolejnych leków biopodobnych nie powinny być relokowane w inne dziedziny medycyny, a reinwestowane w leczenie w chorób reumatycznych – podkreślali eksperci podczas debaty „Optymalizacja modelu opieki u pacjentów z zapaleniami stawów”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Specjaliści wskazują, że choroby reumatyczne są dużym problemem. Z danych Europejskiej Ligi do Walki z Chorobami Reumatycznymi wynika, że schorzenia reumatyczne i mięśniowo-szkieletowe dotyczą 120 mln Europejczyków. Narodowy Fundusz Zdrowia szacuje, że w Polsce z chorobą zapalną stawów boryka się ok. 600 tysięcy osób. Schorzenia te są tym bardziej obciążające dla systemu, nie tylko opieki zdrowotnej, że w większości przypadków wykluczają chorych z aktywnego życia społecznego i zawodowego. Ich skuteczne leczenie powinno zatem być traktowane jako inwestycja i oszczędność, a nie koszty. Reumatolodzy podkreślają, że duża skala obniżek kosztów terapii biologicznych powinna pociągnąć za sobą zmianę kryteriów kwalifikacji w poszczególnych programach lekowych, umożliwiając leczenie większej liczby pacjentów.

„Źle i zbyt późno leczone choroby reumatyczne w ogromnym stopniu przyczyniają się do niepełnosprawności osób nimi dotkniętych, a tym samym - do spadku produktywności i niezdolności do pracy. Dostęp pacjentów do nowoczesnego leczenia w Polsce, choć z roku na rok lepszy – między innymi dzięki udostępnianiu pacjentom biologicznych terapii biopodobnych, nadal pozostaje dużym wyzwaniem” – mówił podczas debaty prof. dr hab. n. med. Marek Brzosko, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii, prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego. 

„Niepokoją sytuacje mające miejsce w wybranych Oddziałach Wojewódzkich Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie oszczędności, które płatnik osiąga dzięki biologicznym lekom biopodobnym są wykorzystywane do zmniejszenia wartości kontraktów na leczenie pacjentów z chorobami zapalnymi stawów i przeznaczane są na refundację drogich terapii w innych dziedzinach medycyny. To sprzeczne z wieloletnimi deklaracjami regulatora, że efektem obniżania cen leków biologicznych ma być większy dostęp pacjentów do tych terapii” – dodaje prof. dr hab. n. med. Włodzimierz Samborski, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

Specjaliści wskazywali, że ostatnie lata przyniosły bardzo duży postęp w terapii. Skutecznie lecząc schorzenia reumatyczne, lekarze przeciwdziałają pojawieniu się innych chorób przodujących w statystykach śmiertelności.

„Choroby te w różny sposób stanowią także ważny czynnik ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym zawałów serca i udarów mózgu oraz powikłań ze strony układu oddechowego czy wreszcie rozwoju chorób nowotworowych, które to z kolei minister zdrowia ustalił jako priorytety zdrowotne, podobnie jak rehabilitację. Lecząc efektywnie zapalne choroby reumatyczne, możemy dodatkowo zmniejszyć koszt terapii w obszarach priorytetowych określonych przez ministra zdrowia” – mówił dr n. med. Marcin Stajszczyk, przewodniczący Komisji ds. Polityki Zdrowotnej i Programów Lekowych PTR.

Dostępność leczenia biologicznego dla polskich chorych nadal pozostawia wiele do życzenia – sięga jedynie 3 proc., dla porównania w krajach Europy Zach. tą formą terapii jest objętych ok. 30 proc. pacjentów. Jedną z przyczyn tej sytuacji są zbyt rygorystyczne kryteria kwalifikacyjne do programów lekowych, które uniemożliwiają włączenie do nich chorych o mniejszej aktywności choroby. 

„Przyczyną wprowadzenia przed laty leczenia biologicznego do lecznictwa zamkniętego był niski budżet na refundację i wysokie koszty terapii. Obecnie, kiedy na polski rynek wchodzą kolejne biologiczne leki biopodobne i koszt leczenia znacząco się obniżył, z terapii biologicznych mogłaby skorzystać szersza populacja pacjentów, także tych z umiarkowaną aktywnością choroby. Nie będzie to jednak możliwe bez podniesienia wyceny świadczeń w programach lekowych. (…) Obecny spadek cen leków biologicznych, powodujący uwolnienie znaczących środków finansowych w systemie refundacyjnym, aby mógł w sposób efektywny zostać wykorzystany na zwiększenie dostępu pacjentów do leczenia, powinien w części zostać przeznaczony na wzrost finansowania świadczeń w programach lekowych” – powiedziała Izabela Obarska, była dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia.

Ekspertka wskazywała ponadto inne rozwiązanie: przeniesienie tańszych terapii biologicznych do refundacji aptecznej, co zostało przeprowadzone w innych krajach Unii Europejskiej 

„W Polsce, przy wciąż niskim budżecie na refundację oraz przy założeniu braku zmiany obecnie obowiązujących przepisów prawa i tym samym braku możliwości ograniczenia preskrypcji leków biologicznych do lekarzy specjalistów z odpowiednim doświadczeniem w ich stosowaniu, krok ten może wymagać od płatnika publicznego konieczności zwiększenia w sposób znaczący nakładów finansowych na refundację, bez gwarancji na poprawę efektywności leczenia. Ponadto, finansowanie leczenia biologicznego w ramach lecznictwa otwartego, w którym wspólne grupy limitowe i gra rynkowa podmiotów odpowiedzialnych, narażają pacjentów na ciągłe zmiany dopłat, może doprowadzić do częstych zmian terapii spowodowanych wyłącznie względami finansowymi lub też w jeszcze większym stopniu, niż ma to miejsce w programach lekowych, do ograniczenia dostępności do leczenia” – tłumaczyła Izabela Obarska. 

Z jakimi problemami borykają się placówki oferujące terapię w ramach programów lekowych? Ich głównym wyzwaniem jest brak rentowności świadczeń. Bez ich rzetelnej wyceny dostępność leczenia nie ulegnie poprawie.

„Odpowiednie rozwiązania systemowe w zakresie refundacji terapii biologicznych są kluczowe, ale żeby to osiągnąć i poprawić sytuację pacjentów ze schorzeniami reumatologicznymi potrzebna jest szeroka współpraca. Działania Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, konsultanta krajowego w dziedzinie reumatologii, Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji oraz Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia powinny wzajemnie się wspierać i uzupełniać” - mówi dr n. med. Marek Tombarkiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sieć szpitali nie przyniosła załamania ani poprawy w opiece reumatologicznej

Prof. Piotr Głuszko: Trudny dobór optymalnej terapii ŁZS [WIDEO]

Źródło: PTR

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.