Ptok o podwyżkach dla pielęgniarek i położnych: historyczne rozczarowanie

Oprac. Emilia Grzela
opublikowano: 31-08-2022, 08:37

Do OZZPiP napływają informacje od zakładowych organizacji związkowych o braku realizacji ustawy, nieuznawania posiadanych kwalifikacji, które uznano w roku poprzednim, co bezpośrednio przekłada się na wysokość wynagrodzenia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdjęciu Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Na zdjęciu Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Fot. Archiwum

Obowiązująca od 1 lipca 2022 r. nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników podmiotów leczniczych oraz niektórych innych ustaw wprowadza nowe współczynniki pracy – a więc i podwyżki uzależnione od rodzaju zaszeregowania pracownika.

Ptok: miały być historyczne podwyżki, a jest historyczne rozczarowanie

Jak wysoki wzrost wynagrodzeń zyskał personel pielęgniarski w zależności od wykształcenia, doświadczenia oraz faktu posiadania specjalizacji? Czy środowisko jest usatysfakcjonowane ich poziomem?

– Odpowiedzi na te pytania zależą od tego, czy mam odnieść się do teorii ministerialnych pomysłów zapisanych w ustawie, czy do brutalnej rzeczywistości wdrażania ustawy, o której alarmują nasze organizacje z każdego zakątka Polski. Na etapie prac legislacyjnych zgłaszaliśmy opinie, wnioski oraz gotowe propozycje poprawek do ustawy, jednak zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i rządząca większość parlamentarna odrzucały je praktycznie bez żadnej analizy i dyskusji. Był to dla nas kolejny przejaw zastąpienia dialogu społecznego monologiem władzy. Zaledwie po kilku tygodniach od wejścia w życie ustawy powszechne zbulwersowanie wywołuje fakt, że przepisy o ważnych i zapowiadanych od dawna podwyżkach są realizowane w tak chaotyczny sposób. A przecież tego można było uniknąć, przyjmując tylko trzy poprawki przygotowane przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek I Położnych (zabezpieczenie finansowania podwyżek, przekazanie środków poprzez nr prawa wykonywania zawodu lub pesel, usunięcie zapisów pozwalających od 1 lipca 2022 na degradowanie pracowników i przesuwanie ich do niższych grup - przyp. aut.). Niestety poprawki te zostały odrzucone przez Sejm i przy obecnym stanie prawnym pracodawcy muszą dać pracownikom podwyżki, nie mogą bowiem złamać przepisów ustawy - przypomina Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP).

Do OZZPiP napływają informacje od zakładowych organizacji związkowych o braku realizacji ustawy, nieuznawania posiadanych kwalifikacji (które uznano w roku poprzednim), co bezpośrednio przekłada się na wysokość wynagrodzenia.

– Dyrektorzy argumentują tę sytuację między innymi brakiem odpowiedniego poziomu finansowania podwyżek, brakiem obowiązku zatrudniania wysoko wykwalifikowanej kadry pielęgniarek i położnych, brakiem zabezpieczenia różnic inflacyjnych. Miała więc być zapowiadana przez ministra historyczna podwyżka, a jest historyczne rozczarowanie. Trudno jest mówić o satysfakcji z wejścia w życie ustawy, która od początku oparta była na wadliwym założeniu, że poziom wynagrodzenia zależy wyłącznie od jednego czynnika, jakim jest poziom wykształcenia. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych nigdy nie zaakceptował jej brzmienia wraz z załącznikami - podkreśla Krystyna Ptok.

Dyrektorom brakuje pieniędzy na podwyżki

Jakiego rodzaju działania wdroży więc OZZPiP, aby przeciwdziałać zgłaszanym nieprawidłowościom?

– Związek działa w zakresie wynikającym z ustawy o związkach zawodowych. Na etapie prac legislacyjnych działaliśmy na rzecz poprawienia złych zapisów tej ustawy. Można powiedzieć, że próbowaliśmy poprawić złe prawo w interesie nie tylko naszych członków, ale też wszystkich pielęgniarek i położnych oraz innych pracowników ochrony zdrowia. Gdy już te fatalne ustawowe przepisy weszły w życie, to można powiedzieć, że mleko już się rozlało. Od tej pory nasz Związek w wielu sprawach może już tylko pomagać bezpośrednio naszym członkom należącym do organizacji zakładowych i międzyzakładowych. W tym bardzo trudnym okresie na każdym kroku przypominamy, że celem statutowym OZZPiP jest ochrona praw, godności i interesów swoich członków, dlatego intensyfikujemy w organizacjach związkowych pomoc dla członków Związku - wyjaśnia przewodnicząca Ptok.

Jak dodaje, w wielu podmiotach ustawa nie jest realizowana, a wypłaty wynagrodzeń do 10 sierpnia 2022 r. zrealizowano na niezmienionym poziomie. Co więcej, brak jest pełnego zabezpieczenia finansowania podwyżek - aneksy do umów przekazane przez NFZ nie zabezpieczają wzrostu wynagrodzeń pracowników. Ponadto część pracodawców pozbawia pracowników wzrostu wynagrodzeń, nie uznając posiadanych kwalifikacji, które były uznawane w ubiegłym roku.

– Chyba nikt, nawet w najczarniejszych myślach, nie spodziewał się, że Ministerstwo Zdrowia i NFZ bez żadnej pogłębionej analizy czy konsultacji zmienią system realizacji podwyżek. Zamiast przypisania kwot wynagrodzeń do pracowników (prawo wykonywania zawodu), wprowadzono zwiększenie wyceny świadczeń, przy jednoczesnym niedoszacowaniu kwot potrzebnych do pełnej realizacji podwyżek dla personelu. Dlatego OZZPiP 22 sierpnia 2022 r. wystąpił w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej z wnioskiem do ministra zdrowia i prezesa NFZ o ujawnienie rzeczywistego wzrostu kontraktów od 1 lipca 2022 r. Ponadto zawnioskowaliśmy o przedstawienie porównania tego rzeczywistego wzrostu do zapowiadanej w rekomendacji prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji średniej wzrostu na poziomie 22,4 proc. - mówi Krystyna Ptok.

Ile kontroli i w których placówkach oraz regionach wszczęła już w związku z tym OZZPiP lub ma taki zamiar w najbliższym czasie?

– Nasz związek nie ma uprawnień kontrolnych, jednak możemy inicjować kontrole uprawnionych organów. Jest to jednak za każdym razem proces długotrwały i ciągnący się miesiącami. Znaczna cześć naszych organizacji zakładowych i międzyzakładowych wciąż jeszcze prowadzi rozmowy z pracodawcami i dopiero po ich zakończeniu będzie właściwy czas na wszczynanie procedur kontrolnych. Wciąż trwają też rozmowy pomiędzy Ministerstwem Zdrowia, NFZ i organizacjami pracodawców, które odbieramy jako rozpaczliwe próby szukania wyjścia z sytuacji braku środków na podwyżki i funkcjonowanie placówek. Jesteśmy przygotowani do obrony zapewnionych przez Kodeks Pracy praw pracowniczych naszych członków, do których naruszenia dochodzi poprzez nadużycie prawa podmiotowego. Przypominamy na każdym kroku, że poza zapisami nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych obowiązują inne przepisy Kodeksu Pracy - wyjaśnia Krystyna Ptok.

W jej ocenie trudno mówić o jakimkolwiek dialogu, gdy pomysły Ministerstwa Zdrowia są “przepychane bezrefleksyjnie i wręcz siłowo” przez proces legislacyjny.

– Wróciliśmy do Zespołu Trójstronnego z powodu rozpoczęcia procedowania rządowego projektu ustawy o modernizacji szpitali. To była dobra decyzja, bo nasza merytoryczna opinia, wskazująca i miażdżąca wszystkie absurdy tego projektu, na pewno przyczyniła się do zawieszenia prac nad jej wprowadzeniem. Związki mają dość szeroki wachlarz działań, ale z oczywistych względów nie wszystkie mogą być ogłaszane zbyt wcześnie. Na początku września odbędzie się spotkanie Zarządu Krajowego, analiza przesłanych zgłoszeń z organizacji regionalnych, dyskusja oraz omówienie kroków dotyczących dalszych działń OZZPiP - podsumowuje Krystyna Ptok.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Min. Bromber o podwyżkach: dla Ministerstwa Zdrowia liczy się przede wszystkim perspektywa pracowników

Pielęgniarki o podwyżkach: chaosu można było uniknąć

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.