PTL otwarte na młodych

Beata Lisowska
23-11-2005, 00:00

"Wierzę, że studenci, którzy dobrowolnie zgłaszają się do kół naukowych, po skończeniu studiów przejdą do PTL-u, gdzie na nich czekamy i gdzie przez dwa lata są zwolnieni ze składek. Młody lekarz, zanim wybierze i uzyska specjalizację, musi przepracować parę lat w medycynie ogólnej i w tym czasie jest "bezdomny", nie ma gdzie się "przytulić", nie wie, w którym specjalistycznym towarzystwie będzie się rozwijać naukowo. Polskie Towarzystwo Lekarskie wyciąga do nich ręce" - mówi jego prezes prof. Jerzy Woy-Wojciechowski w rozmowie z Beatą Lisowską.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
- Niewielu lekarzy wie, że Polskie Towarzystwo Lekarskie może się pochwalić 200-letnią tradycją. Jakie były początki ruchu towarzystw lekarskich?

- Dokładnie w 1805 roku, z inicjatywy Jędrzeja Śniadeckiego powstało w Wilnie pierwsze towarzystwo lekarskie w tej części Europy i świata. Działało do drugiej wojny światowej. To wspaniałe, że w Polsce, która była wtedy pod zaborami, lekarze zróżnicowani narodowościowo (byli przecież wśród nich Polacy, Żydzi i Niemcy) chcieli się dzielić doświadczeniami, wiedzieć, co jest nowego w diagnostyce, co nowego w terapii. Za przykładem Towarzystwa Lekarskiego Wileńskiego, jak grzyby po deszczu wyrastały kolejne towarzystwa na terenie wszystkich zaborów. Piętnaście lat później powstało Towarzystwo Lekarskie Warszawskie, drugie na terenie zaboru carskiego. A potem kolejne: w Krakowie, Kaliszu, Lublinie. Pierwsze towarzystwo lekarskie na terenie carskiej Rosji, które powstało na początku XX wieku w Sankt Petersburgu, założyli też polscy lekarze.

- Na początku XIX wieku dopiero zaczynał się wielki postęp w medycynie...

- Wystarczy wspomnieć, że w 1831 roku została wynaleziona strzykawka, dopiero w połowie XIX wieku zastosowano po raz pierwszy eter do narkozy, pod koniec tego wieku zaczęła rozwijać się antyseptyka, a następnie aseptyka i rozpoczęła się era szczepień. Pięć lat przed końcem XIX wieku Roentgen odkrył promienie X, a na rok przed XX wiekiem wyprodukowano chemicznie pierwszy lek: kwas acetylosalicylowy. Mówię o tym dlatego, że w przeciwieństwie do pierwszych posiedzeń towarzystw lekarskich, które zajmowały się kołtunem czy innymi tego typu ?chorobami", lekarze już mieli czym się dzielić, było coraz więcej nowości do przekazania. Te towarzystwa były potrzebne, łączyły, autentycznie pomagały zapoznawać się z tym, co nowego wydarzyło się w nauce. Chcemy to uczcić, ponieważ z ruchem towarzystw lekarskich było związanych bardzo wiele wspaniałych i wielkich nazwisk. Wymienię tylko paru naszych wielkich lekarzy: Tytusa Chałubińskiego, Henryka Jordana, Wiktora Szokalskiego, Ludwika Rydygiera, Władysława Biegańskiego czy Janusza Korczaka. Dwustuletnie towarzystwo działało w warunkach wolnej Polski jedynie przez 37 lat, więc chwała mu za to, że przetrwało i wychowało tak wielu wspaniałych ludzi.

- Teraz, kiedy mamy Internet, prasę medyczną, gdy działają towarzystwa specjalistyczne, jaką rolę wyznacza sobie Polskie Towarzystwo Lekarskie?

- Najważniejsze nasze cele to krzewienie zasad etyki i kształcenie ustawiczne, czyli to, co lekarz powinien robić od złożenia przysięgi Hipokratesa po kres życia, bo lekarzem staje się już na całe życie, do późnej starości, 7 dni w tygodniu, 25 godzin na dobę. Każdy, chcąc przez całe swoje zawodowe życie być uczciwym wobec chorych i być w zgodzie z własnym sumieniem, musi się dokształcać. Medycyna robi ogromne postępy; leki, uznawane do niedawna za rewelacyjne, czasem się odrzuca, bo są szkodliwe, a najczęściej zastępuje nowszymi, znacznie doskonalszymi. Zanim powstały izby lekarskie, organizowaliśmy rocznie ponad tysiąc konferencji naukowych krajowych i zagranicznych. Teraz przejęły to w znacznym stopniu towarzystwa specjalistyczne. Ale tych konferencji pod auspicjami PTL jest nadal bardzo wiele. Szacujemy, że w całym kraju odbywa się ich w ciągu roku około 600. Lekarze - zwłaszcza w mniejszych, nie uniwersyteckich miastach, często w takich, gdzie PTL jest jedynym towarzystwem naukowym - chętnie przychodzą na nie, uczą się i otrzymują punkty edukacyjne. Polskie Towarzystwo Lekarskie zarówno w przeszłości, jak i obecnie przekazuje często jako pierwsze najnowsze doniesienia medyczne. Niewielu pamięta, że rok po tym, jak zaczęto wykonywać operacje laparoskopowe w USA, na początku lat 90. XX wieku ponad 300 chirurgów w Polsce mogło obejrzeć kilka takich operacji dzięki zorganizowaniu przez PTL bezpośredniej transmisji satelitarnej z Indianapolis. Dzięki finansowej pomocy Zbigniewa Niemczyckiego, wielu lekarzy mogło "na żywo" zadawać pytania, dyskutować i komentować. Wkrótce po tym chirurgia laparoskopowa weszła do polskich szpitali. Bardzo ułatwia przekazywanie najnowszych osiągnięć medycyny nasza Sekcja Telemedycyny, wykorzystująca najnowsze możliwości techniczne, zwłaszcza przekazy satelitarne. Wydajemy także czasopisma naukowe, takie jak Polski Merkuriusz Lekarski, Przegląd Lekarski, który wychodzi od 1864 roku w Krakowie oraz Wiadomości Lekarskie, ukazujące się od 1928 roku. Lekarze mogą w nich zamieszczać swoje prace naukowe. Współpracujemy też ściśle z wydawnictwem Medycyna po Dyplomie, gdzie w każdym zeszycie znajduje się test z wiedzy medycznej.

- Co towarzystwo robi, żeby przyciągnąć do swoich szeregów młodych lekarzy?

- To jest jedno z naszych najważniejszych zadań. Od 3 lat utrzymujemy kontakt z opiekunami studentów, którzy należą do studenckich kół naukowych w każdej akademii medycznej w Polsce. Dla mnie to jest bardzo ważne. Wierzę, że studenci, którzy dobrowolnie zgłaszają się do kół naukowych, po skończeniu studiów przejdą do PTL-u, gdzie na nich czekamy i gdzie przez dwa lata są zwolnieni ze składek. Młody lekarz, zanim wybierze i uzyska specjalizację, musi przepracować parę lat w medycynie ogólnej i w tym czasie jest "bezdomny", nie ma gdzie się "przytulić", nie wie, w którym specjalistycznym towarzystwie będzie się rozwijać naukowo. Polskie Towarzystwo Lekarskie wyciąga do nich ręce.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Puls Medycyny
Inne / PTL otwarte na młodych
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.