Psychoterapia jest korzystna także w okresie późnej dorosłości

dr n. społ. Paulina Pałosz-Dickaty, psycholog, psychoterapeuta
opublikowano: 20-12-2017, 02:00

Depresja jest jednym z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych w okresie późnej dorosłości. Często pozostaje niezdiagnozowana z uwagi na to, że różne jej przejawy są mylnie traktowane jako objaw demencji czy też oznaka starzenia się. Współczesne standardy leczenia depresji wieku podeszłego akcentują potrzebę kompleksowego podejścia, uwzględniającego również psychoterapię.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Każdy okres w życiu człowieka wiąże się z określonymi zadaniami rozwojowymi. W okresie późnej dorosłości człowiek stoi przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Dr Maria Straś-Romanowska (2011) zalicza do nich:

  • akceptację nieuchronności starzenia się;
  • podejmowanie działań kompensacyjnych i stymulowanie funkcji, które słabną najwolniej;
  • adaptację do nowej sytuacji życiowej i utrzymywanie optymizmu;
  • dokonywanie bilansu życia i rewizji tożsamości (akceptacja własnej osoby, poczucie ciągłości życia aktualnego względem dawnego) oraz
  • przygotowanie się do śmierci.

Z tak złożonymi wyzwaniami osoby starsze muszą się konfrontować w obliczu strat w obszarach: zdrowia, sprawności, siły i atrakcyjności fizycznej; pozycji zawodowej, prestiżu i statusu materialnego; kontaktów zawodowych i towarzyskich; więzi z bliskimi; perspektywy życiowej i tożsamości społecznej. 

Przybywa starszych pacjentów z zaburzeniami psychicznymi

Nie dziwi więc fakt, że jednym z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych w okresie późnej dorosłości jest depresja. Ocenia się, że około 15-25 proc. osób powyżej 65. roku życia cierpi na zaburzenia nastroju (Pużyński i in., 2011). Ze względu na zmiany demograficzne i proces starzenia się społeczeństw możemy spodziewać się dalszego wzrostu liczby osób starszych cierpiących na zaburzenia psychiczne i potrzebujących profesjonalnej pomocy. 

W wielu też przypadkach depresja pozostaje niezdiagnozowana z uwagi na to, że różne jej przejawy, jak utrata energii i ogólne spowolnienie, objawy somatyczne czy pogorszenie się funkcjonowania poznawczego są mylnie traktowane jako objaw demencji czy też normalna oznaka starzenia się, rozumianego jako nieodwracalne pogorszenie możliwości fizycznych i umysłowych związanych z wiekiem. 

Do niedawna przeważał pogląd, że procesowi starzenia przypisane są problemy psychologiczne, które nie podlegają terapii, czy też że chorzy w tym wieku nie kwalifikują się do psychoterapii ze względu na zaburzenia funkcji poznawczych. Nierzadko zresztą same osoby starsze w odpowiedzi na propozycję podjęcia psychoterapii nie są świadome psychicznego podłoża swoich dolegliwości i mówią „w moim wieku nie warto się w coś takiego angażować”. Często jednak taki komunikat świadczy właśnie o depresji leżącej u podłoża i oznacza obawę pacjenta, że nie warto się w niego angażować. 

Uwaga na maski objawów somatycznych

Należy mieć na uwadze, że pacjenci zgłaszający się do lekarza pierwszego kontaktu z powodu objawów somatycznych, w rzeczywistości mogą cierpieć na depresję. Odczuwane przez pacjentów bóle w różnych częściach ciała, utrata pamięci, objawy splątania czy demencji nie zawsze są przejawem nieodwracalnych zmian organicznych. Mogą być zakamuflowanym wołaniem o pomoc psychologiczną. Jest to związane z tym, że hipochondria i somatyzacja są częstymi mechanizmami obronnymi przed doznawaniem psychicznego bólu. Ból fizyczny wydaje się łatwiejszy do wytrzymania. 

Odróżnienie etiologii zaburzeń jest oczywiście bardzo trudne, warto jednak pamiętać, że skoncentrowanie się na farmakologicznym leczeniu objawów otępiennych w sytuacji, gdy są one uwarunkowane psychicznie, jak i zaniechanie właściwych interwencji medycznych w przypadku udaru jest równie szkodliwe.

Czego dotyczy ból psychiczny osób starszych?

Najczęściej wiąże się on z lękiem przed uświadomieniem sobie faktu własnej śmiertelności, trudnościami z przeżyciem procesu żałoby oraz poczuciem braku spójności wewnętrznej. Widać to np. w skargach na monotonię egzystencji, życie wyłącznie przeszłością (często idealizowanie jej), oddawanie innym wszelkich decyzji o swoim losie i wycofywaniu się z życia społecznego oraz wewnętrznego. To „znikanie” jest sposobem na unikanie refleksji nad sobą. Otoczenie osób starszych, personel medyczny, bliscy, rodzina, powinni dostrzec lęk przed śmiercią, nieświadomie maskowany powierzchownymi skargami i pozornymi objawami demencji, którą można określić jako zubożenie życia psychicznego.

To zubożenie życia psychicznego osób starszych jest częstym przejawem ochrony przed bólem żałoby. Można je rozumieć jako chęć zniweczenia postrzegania własnej historii jako całości po to, by uniknąć świadomości, że dobiega ono końca. Każdy potrzebuje odnaleźć spójność w życiu. Niekiedy odkładamy to na wieczne potem, zajmując się osiąganiem kolejnych bieżących celów (znalezienie pracy, zdanie egzaminu, założenie rodziny, wychowanie dzieci). Osoby starsze nie mogą już czekać z nadaniem znaczenia całemu ich życiu. Ta potrzeba jest niekiedy niedostrzegana przez otoczenie osób starszych, utrudniając im przejście przez ten proces. Często wynika to z własnego lęku przed uświadomieniem sobie faktu własnej śmiertelności. 

Często bliscy nie wiedzą, o czym rozmawiać ze starszymi, ponieważ zaprzątają ich bieżące sprawy. Tymczasem praca starzenia się polega na odtwarzaniu wspomnień, choć nie oznacza to życia przeszłością. Życie przeszłością przez osoby starsze jest raczej oznaką ucieczki przez życiem i świadomością zbliżającego się nieuchronnie końca. Odtwarzanie wspomnień ma służyć ich integracji w spójną całość, we własną wewnętrzną historię, która ma swoją niepowtarzalną  wartość, pomimo wielu niechybnie utraconych szans. 

Cele oddziaływań psychoterapeutycznych

Ludziom starszym niekiedy potrzebna jest pomoc psychoterapeuty, który będzie im towarzyszyć w zaprowadzeniu porządku w wewnętrznym świecie relacji ze wszystkimi ważnymi ludźmi i ulepszenia więzi z nimi (zarówno tymi, którzy jeszcze żyją, jak i tymi, którzy odeszli). Inaczej mówiąc — w przywróceniu zdolności do troszczenia się o siebie i innych. 

Danielle Quinodoz (2014) podkreśla, że osoby w późnym wieku, które pokonują lęk wynikający z niemożności zmienienia przeszłości, zdumiewają zdolnością godzenia się z nią, nawet jeśli była bolesna, i umiejętnością dalszego życia bez oglądania się wstecz. Pod koniec życia często dobijają się do ich świadomości zagubione wspomnienia, które w wirze życia byli w stanie od siebie oddalać, a teraz zaburzają ich wewnętrzny spokój. W terapii często dochodzi do ich odnalezienia, dzięki czemu nie muszą się one kłaść cieniem na teraźniejszości. Następuje integracja własnej przeszłości z jej smutkami i radościami, po to by przygotować się na przyszłość. Poniżej przykład takiego procesu zmian (za: Quinodoz, 2014). 

Wartość dodana w podejściu terapeutycznym

Współczesne standardy leczenia depresji wieku podeszłego akcentują potrzebę kompleksowego podejścia, uwzględniającego farmakoterapię oraz różne formy pomocy psychologicznej. Liczne badania wskazują wyższą skuteczność leczenia skojarzonego w porównaniu z monoterapią. Dodatkowym argumentem za promowaniem idei psychoterapii dla osób starszych są wyniki badań, które wykazują, że pacjenci z zaburzeniami poznawczymi słabo reagują na antydepresanty (Jeleń i wsp., 2012). 

Osoby starsze korzystające z psychoterapii rzadziej ulegają wypadkom i wycofują się społecznie, rzadziej zapadają na niektóre choroby somatyczne, rzadziej też ulegają nawrotom depresji (Keller i wsp., 2000) oraz często poprawia się ich sprawność intelektualna. Zmniejsza się ich zapotrzebowanie na opiekę w sensie fizycznym (np. rzadsze hospitalizacje) i rośnie autonomia. Nie powinno być już dziś wątpliwości, że korzyści z psychoterapii są wielorakie i obejmują zarówno pacjenta, jak i jego otoczenie.

OPIS PRZYPADKU

Blisko 80-letni Fred został przewieziony do szpitala z powodu silnego bólu w okolicach lędźwiowego odcinka kręgosłupa o nieznanej etiologii. Lekarze byli bezradni. Fred rozpoczął psychoterapię. Przypomniał sobie w jej trakcie o bólu psychicznym, o którym udawało mu się przez wiele lat nie pamiętać. 

Pięćdziesiąt lat wcześniej stracił w wypadku samochodowym swojego pierworodnego syna parę dni po porodzie. Samochód prowadził człowiek, któremu Fred bardzo wiele w życiu zawdzięczał. Wypadek jednak nie zdarzył się z winy tego człowieka, toteż Fred, nie mogąc świadomie obwiniać go za śmierć syna, wybrał rozwiązanie wydawałoby się dla niego najlepsze: zapomniał tę śmierć. Nigdy jej nie opłakał, nigdy nie przeżył żałoby, żeby nie czuć świadomie nienawiści do kogoś, komu tyle zawdzięczał. 

W rozmowie z psychoterapeutą pacjent zdał sobie nagle sprawę, że czuje ból dokładnie w tym samym miejscu, co mężczyzna prowadzący samochód. Mężczyzna ten przeżył bowiem wypadek, ale do końca życia cierpiał na bóle pleców. Kiedy Fred uświadomił sobie ten fakt, jego ból fizyczny zniknął. W miejsce tego pojawił się ból psychiczny, który udało mu się przepracować z terapeutą i mógł opuścić szpital. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr n. społ. Paulina Pałosz-Dickaty, psycholog, psychoterapeuta

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Psychologia i psychiatria / Psychoterapia jest korzystna także w okresie późnej dorosłości
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.