Psychiatria dziecięca w kryzysie: brakuje lekarzy i miejsc dla pacjentów

EG/PAP
opublikowano: 17-05-2019, 15:41

W kolejce do przyjęcia na oddział całodobowy między marcem a kwietniem 2019 r. czekało 634 młodych pacjentów. Czynnych zawodowo lekarzy specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży – już po specjalizacji – jest w Polsce zaledwie 379 – wynika z raportu przygotowanego przez Sieć Obywatelską Watchdog.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Raport przygotowany przez Sieć Obywatelską Watchdog powstał w oparciu o dane uzyskane na podstawie prawa dostępu do informacji publicznej przez organizację od Ministerstwa Zdrowia, oddziałów NFZ oraz szpitali mających oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży.

Za mało oddziałów psychiatrycznych

Podstawowym problemem, jaki diagnozuje raport jest brak miejsc w placówkach. Najgorzej pod tym względem wypada Podlasie – od kiedy 7 lat temu zlikwidowano oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży w szpitalu w Choroszczy – pacjenci pediatryczni w kryzysie psychicznym z regionu w zasadzie nie mają się gdzie leczyć. Przeliczając liczbę dzieci w danym województwie na liczbę łóżek na oddziałach, najlepiej wypada lubuskie, które dzięki dużemu oddziałowi szpitala w Zaborze dysponuje aż 90 miejscami dla dzieci i młodzieży na 194 tysiące najmłodszych w tym regionie. Najgorzej wypada Wielkopolska – na 705 tys. dzieci ma 50 łóżek, podobnie Małopolska – 50 łóżek przypada na prawie 680 tys. dzieci, a na Podkarpaciu 24 łóżka na ponad 300 tysięcy dzieci. W większości województw, w porównaniu z zeszłym rokiem, liczba łóżek pozostała taka sama, w małopolskim i pomorskim – nieznacznie wzrosła, a w wielkopolskim i śląskim zmalała.

Równie alarmując dane przekazały organizacji szpitale. W zeszłym roku dysponowały one 871 łóżkami, w tym mają 906. Gdy brakuje łóżek, placówki sięgają po tzw. dostawki. Na 30 szpitali w 2018  2019 roku korzystało z nich 20. Łącznie w 2018 roku na całodobowych oddziałach psychiatrii dziecięcej korzystano ze 150 dostawek, przez pierwsze miesiące 2019 roku ze 115.

Według danych NFZ w całej Polsce jest 37 oddziałów dziennych psychiatrii dzieci i młodzieży. Niestety, w aż pięciu województwach – lubuskim, opolskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim – podmioty nie podpisały z NFZ umów na prowadzenie dziennych oddziałów. Najwięcej miejsc jest w dolnośląskim, potem lubelskim, najmniej – w podlaskim (11 miejsc na dziennych oddziałach psychiatrii dziecięcej na 218 tys. dzieci w województwie) i wielkopolskim (44 miejsca na 700 tysięcy dzieci). Tylko w jednym województwie – wielkopolskim – liczba miejsc na dziennych oddziałach wzrosła – z 29 do 44 – ale w województwie śląskim miejsc ubyło – ze 132 zostało 81.

Prof. dr hab. Irena Namysłowska: W psychiatrii dziecięcej zmienił się profil pacjentów [WIDEO]

Nawet kilka miesięcy oczekiwania na przyjęcie

W kolejce do przyjęcia na oddział całodobowy między marcem a kwietniem 2019 r. czekały 634 osoby. 

"Kiedy na izbę przyjęć oddziału psychiatrycznego zgłasza się dziecko, którego stan nie zagraża życiu, może liczyć na przyjęcie na oddział jedynie w sześciu szpitalach na 30 (w 2018 w 5). W pozostałych przypadkach będzie czekało od 7 do 720 dni. Mediana to 36 dni, a rekord (720 dni) należy do szpitala klinicznego im. Karola Jonchera UM im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu" – wskazano w raporcie.

Podano w nim również, że na przyjęcie na szpitalny oddział dzienny trzeba czekać od 0 do 270 dni, najczęściej czas oczekiwania wynosi ok. 2 miesięcy. W kolejce w sumie czeka 246 osób. W trybie pilnym lub zagrożenia życia w 2018 roku od razu przyjmowało 20 szpitali na 30, w tym roku – 21 szpitali na 30. W pozostałych placówkach, aby zostać przyjętym w trybie pilnym lub zagrożenia życia, trzeba czekać, w tym roku 2, 3, 6, 7, 14, 167 i 182 dni, średnio 12-13 dni. Najdłużej czeka się na przyjęcie do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu. Gdy szpital nie może przyjąć pacjenta w stanie zagrożenia życia, stara się znaleźć mu miejsce na innym oddziale lub w innym szpitalu. Autorzy raportu wskazują, że w 2018 roku w ponad 35 proc. szpitali zdarzyła się sytuacja, w której kierowano na inny oddział, w 2019 w blisko 36 proc. szpitali. Inny oddział w tym samym szpitalu to najczęściej oddział psychiatryczny dla dorosłych, oddział pediatryczny lub neurologiczny.

Kryzys kadrowy nie ominął psychiatrii dziecięcej

Aktualnie zawód wykonuje 379 lekarzy specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży oraz 40 na I stopniu specjalizacji; razem 419. Dla porównania specjalistów ogólnej psychiatrii oraz psychiatrów na I stopniu specjalizacji jest razem 4165.

Tylko 12 szpitali na 30, które udzieliły odpowiedzi, przyjęło w ubiegłym roku rezydentów. Łącznie było to 19 osób, choć wolnych miejsc było dużo więcej - 26 w wiosennej i 46 w jesiennej rekrutacji. W tym roku w wiosennym trybie rekrutacji są 24 miejsca na rezydenturach psychiatrii dzieci i młodzieży. Szpitale w odpowiedzi na wniosek Sieci Obywatelskiej Watchdog zadeklarowały, że w 2019 mogłyby przyjąć 73 rezydentów.

W opracowaniu wskazano, że pielęgniarek w psychiatrii dzieci i młodzieży jest za mało. Zaznaczono również, że tylko 13 oddziałów całodobowych w 2018 r. i 14 w 2019 r. zatrudniało sanitariuszy. 14 w 2018 r. i 13 w 2019 r. nie zatrudniało ich wcale. Pozostałe szpitale, w odpowiedzi na pytanie dotyczące tylko i wyłącznie sanitariuszy, pisały o innych pracownikach medycznych np. salowych czy opiekunach medycznych.

Tylko jeden oddział z 30 szpitali, które wypełniły ankietę, nie prowadzi terapii zajęciowej. Zazwyczaj pacjenci korzystają z wielu form terapii zajęciowych. Do najpopularniejszych należy arteterapia i muzykoterapia, socjoterapia czy zajęcia relaksacyjne. Są placówki, które w ramach terapii zajęciowej prowadzą również ergoterapię, biblioterapię, choreoterapię, chromoterapię, kinezyterapię, ludoterapię, filmoterapię czy bajkoterapię. Większość szpitali ma osobną salę do terapii zajęciowej, nie dysponowały nią 3 szpitale spośród 30. Terapię rodzinną bądź konsultacje rodzinne prowadzi 77 proc. oddziałów całodobowych. Jeśli chodzi o przyszpitalne oddziały dzienne, sytuacja wygląda trochę lepiej – tylko 1 spośród przyszpitalnych oddziałów dziennych nie zapewnia takiej opieki.

Na większości oddziałów całodobowych zapewniona jest możliwość kontynuowania nauki na poziomie szkoły podstawowej. W 83,9 proc. przypadków dzieci mają grupowe zajęcia, w 3 proc. oddziałów zapewnia nauczanie indywidualne.

W Polsce jest łącznie 164 poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i tego typu opiekę zapewnia każde województwo. Świadczenia specjalistyczne są dostępne głównie w większych miastach. Na Mazowszu na 25 poradni zdrowia psychicznego aż 15 jest w Warszawie, w Zachodniopomorskiem 3 z 5 poradni na całe województwo znajdują się w Szczecinie. Mieszkańcy Małopolski mają do dyspozycji 15 poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży, z których aż 66 proc. mieści się w Krakowie. Nieco lepiej sytuacja wygląda np. w Lubuskiem, gdzie 4 poradnie są zlokalizowane w różnych miastach. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.