Przyszłością medycyny jest teranostyka

MMD
18-07-2018, 15:02

Teranostyka, czyli ścisłe połączenie diagnostyki i terapii w celu dobrania do konkretnego pacjenta najskuteczniejszej, a jednocześnie bezpiecznej terapii, to podejście, które staje się coraz powszechniejsze w medycynie. Eksperci Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej upatrują najszybszego rozwoju tego podejścia w onkologii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Po raz pierwszy pojęcia teranostyka użył w 2002 r. John Funkhouser, który zaproponował, aby przed podaniem herceptyny u chorych na raka piersi określać w badaniu histologicznym ekspresję receptorów dla HER-2. Podobną zasadą kieruje się medycyna nuklearna – przed zastosowaniem radioaktywnego jodu u chorych na raka tarczycy wykonuje się badanie scyntygraficzne z użyciem dawki diagnostycznej radiojodu, aby ustalić tzw. jodochwytność.

Obecnie teranostyka sięga do najnowszych technologii i materiałów, takich jak: nanotechnologie, nanomateriały, biomateriały i biomimetyki
Zobacz więcej

Obecnie teranostyka sięga do najnowszych technologii i materiałów, takich jak: nanotechnologie, nanomateriały, biomateriały i biomimetyki

iStock

Obecnie teranostyka sięga do najnowszych technologii i materiałów, takich jak: nanotechnologie, nanomateriały, biomateriały i biomimetyki, które pozwalają jednocześnie na wykrywanie procesów chorobowych w organizmie pacjenta oraz podjęcie działań umożliwiających dostarczenie leków bezpośrednio do obszarów, które SA objęte tymi procesami. Taka ukierunkowana interwencja pozwala nie tylko na skuteczniejsze leczenie, ale również dostosowanie jego metod do indywidualnych potrzeb konkretnego pacjenta. Połączenie diagnostyki i terapii na poziomie molekularnym jest podstawą medycyny spersonalizowanej, nazywanej „medycyną szytą na miarę”.

„Idea teranostyki polega na tym, by na początku sprawdzić, czy dany lek, który według naszej wiedzy można zastosować u pacjenta w terapii danego schorzenia, rzeczywiście połączy się z komórkami chorobowymi. Podajemy go tylko wtedy, kiedy to stwierdzimy i uznamy, że leczenie z bardzo wysokim prawdopodobieństwem będzie skuteczne. W kontekście medycyny nuklearnej, stosowanej w terapii onkologicznej, sprawdzamy pod tym kątem różne radiofarmaceutyki, m.in. peptydowe” – mówi prof. dr hab. n. med. Leszek Królicki, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny nuklearnej.

Krok 1: Sprawdzenie, czy dany lek zadziała

Pierwszym krokiem w podejściu teranostycznym jest znakowanie wybranego leku radioizotopem wykorzystywanym w diagnostyce, który emituje promieniowanie gamma lub pozytonowe. Promieniowanie to jest rejestrowane przez aparaty – gammakamery (SPECT lub PET). 

„Na podstawie badania diagnostycznego musimy oszacować, jaki powinien być pożądany zasięg i energia promieniowania w zależności od objętości guza nowotworowego i stopnia gromadzenia się radiofarmaceutyku” – tłumaczy prof. Leszek Królicki.

Kolejnym etapem jest przygotowywanie radiofarmaceutyku oznakowanego radioizotopem emitującym promieniowanie niszczące komórki nowotworowe –beta lub alfa. 

„Podstawowym warunkiem jest takie przeprowadzenie znakowania, aby połączenie było bardzo stabilne, a jednocześnie nie zmieniało właściwości biologicznych nośnika – mówi prof. Leszek Królicki. – Niektóre izotopy emitują promieniowanie, które byłoby odpowiednie do leczenia, ale stabilność ich wiązania z określonym nośnikiem (na przykład z peptydem) jest zbyt mała. Wybór substancji, które zastosujemy, jest więc zawsze dobrze przemyślany” – dodaje prof. Leszek Królicki.

Krok 2: Podanie skutecznej terapii

Zakres prowadzonych procedur leczniczych w ramach medycyny nuklearnej jest, jak podkreśla prof. Królicki, bardzo obszerny. „W leczeniu przeciwbólowym zmian przerzutowych do kości stosujemy pierwiastki, takie jak samar czy stront. Są one analogami wapnia i gromadzą się w ogniskach nowotworowych w kościach, a emitowane promieniowanie beta niszczy je, łagodząc ból. Ostatnio wprowadzono również rad-223, który jest również analogiem wapnia, ale emituje promieniowanie alfa - o niewielkim zasięgu, lecz o tak dużej energii, że jest w stanie skutecznie niszczyć DNA komórek nowotworowych – wyjaśnia prof. Leszek Królicki. - Lek ten jest ukierunkowany również na leczenie przerzutów nowotworów do kości (obecnie przerzutów raka prostaty), ale wykazuje nie tylko właściwości przeciwbólowe. Istotnie przedłuża również czas przeżycia chorych” – dodaje prof. Leszek Królicki.

Nieco inny mechanizm przyjmuje się w terapii guzów neuroendokrynnych. Nowotwory te charakteryzują się znacznie zwiększoną ekspresją receptorów dla somatostatyny, hormonu peptydowego blokującego wydzielanie hormonu wzrostu przez przysadkę mózgową oraz hamującego wydzielanie insuliny. Na pierwszym etapie wykonywane jest badanie diagnostyczne (scyntygrafia) z zastosowaniem znakowanych analogów somatostatyny. Jeśli scyntygrafia wykaże bardzo duże powinowactwo ognisk nowotworowych do tego peptydu, a jednocześnie czynność nerek i szpiku kostnego pacjenta jest prawidłowa, rozważa się możliwość zastosowania leczenia tym samym radiofarmaceutykiem, ale wyznakowanym radioizotopem emitującym promieniowanie beta (lub alfa). 

W terapii raka prostaty entuzjazm naukowców i klinicystów wzbudza PSMA. Jest to antygen występujący na błonie komórkowej komórek stercza. Wykazano, że jego ekspresja jest znacznie zwiększona na komórkach nowotworowych. Obserwacja ta była podstawą do poszukiwania peptydów łączących się z tym antygenem.

„Peptydy znakowane radioizotopami (68Ga, 18F) zrewolucjonizowały diagnostykę raka stercza. Możliwa jest obecnie ocena nawet niepowiększonych węzłów chłonnych w poszukiwaniu ognisk przerzutowych. Co więcej, antygen PSMA stał się celem terapeutycznym w leczeniu chorych na rozsiane przerzuty raka, niereagujące już na hormono-, czy chemioterapię. W tym celu radiofarmaceutyk jest znakowany emiterami promieniowania beta (186-Lutet) lub alfa (225-Aktyn)” – tłumaczy prof. Leszek Królicki.

Skuteczne terapie szyte na miarę

Zastosowanie strategii teranostycznej pozwala na wdrożenie odpowiedniego dla danego pacjenta skutecznego leczenia lub modyfikację już stosowanej u niego terapii. Główne dziedziny medycyny, w których wykorzystywana jest teranostyka, to: onkologia, endokrynologia, terapia procesów zapalnych i zmian autoimmunologicznych. 

„W związku z lawinowo rosnącą liczbą zachorowań na raka, nazwaną onkologicznym tsunami, możliwość zaoferowania pacjentom nowoczesnych, celowanych i skutecznych terapii jest niezwykle ważna. Teranostyka to dziedzina interdyscyplinarna, łącząca różne gałęzie nauki. Jej wykorzystanie do walki z najczęściej występującymi schorzeniami, zwłaszcza onkologicznymi, a więc tymi, gdzie wciąż sukces terapeutyczny pozostaje poważnym wyzwaniem (rak prostaty, rak trzustki) ma przed sobą wielki potencjał, dlatego warto tę dziedzinę rozwijać” – podsumowuje prof. Leszek Królicki.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMD

Puls Medycyny
Onkologia / Przyszłością medycyny jest teranostyka
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.