Przewlekła choroba nerek zabija 80 000 osób rocznie

EG
opublikowano: 12-03-2019, 13:27

Według szacunkowych danych przewlekła choroba nerek może dotyczyć 4,5 miliona Polaków, z czego aż 90 proc. nie zdaje sobie z tego sprawy – choroba rozwija się podstępnie i latami. Większość zgonów z powodu PChN to zgony przedwczesne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Przewlekła choroba nerek (PChN) to drugie pod względem częstości zapadnia przewlekłe schorzenie w Polsce. PChN to wieloobjawowy zespół chorobowy, którego objawy utrzymują się przynajmniej ponad 3 miesiące. Do rozwoju choroby dochodzi w wyniku trwałego uszkodzenia lub zmniejszenia liczby czynnych nefronów niszczonych przez różnorodne procesy chorobowe toczące się w miąższu nerek. Poza przewlekłą postacią niewydolności nerek spotyka się również jej odmianę o ostrym przebiegu, do której dochodzi w wyniku urazu, niedokrwienia czy działania substancji toksycznych – w przeciwieństwie do PChN w jej przypadku możliwe jest przywrócenie właściwego funkcjonowania nerek. 

„W początkowych stadiach PChN może przebiegać bezobjawowo, wręcz skrycie, a pacjent przez długi czas nie będzie odczuwał żadnych niepokojących symptomów. Niestety, im później wykryta, tym rokowania mogą być gorsze. Do najczęstszych przyczyn PChN zaliczamy: cukrzycową chorobę nerek, nefropatię nadciśnieniową, kłębuszkowe zapalenie nerek, cewkowo-śródmiąższowe choroby nerek, wielotorbielowate zwyrodnienie nerek, ostrą niewydolność nerek i nefropatię niedokrwienną” – mówi prof. dr hab. n. med. Przemysław Rutkowski z Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Czynnikami wpływającymi na podniesienie ryzyka zachorowania są m.in.: cukrzyca, otyłość, obciążenia rodzinne, palenie papierosów oraz częste zażywanie leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Eksperci podkreślają, że niezwykle ważne jest wykonywanie badań przynajmniej raz w roku. Jeśli potencjalny chory jest w grupie ryzyka – dwukrotnie. 

Do objawów, które powinny zaalarmować chorych i lekarzy, należą: 

  • uczucie osłabienia
  • utrata apetytu (wrażenie, że jedzenie ma dziwny smak)
  • zmniejszenie objętości moczu lub potrzeba oddawania moczu w nocy 
  • wymioty i nudności 
  • przebarwienia i skłonność do zranień skóry 
  • obrzęki wokół kostek i podudzi
  • obniżenie aktywności seksualnej
  • trudności z oddychaniem 
  • bóle w klatce piersiowej 
  • kurcze i mrowienia
  • świąd

Przewlekła choroba nerek to schorzenie właściwie nieuleczalne. W terapii stosuje się leczenie nefroprotekcyjne (farmakologiczne i żywieniowe) oraz nerkozastępcze (hemodializa, dializa otrzewnowa i ostatecznie przeszczep nerki). Kluczowe we właściwej diecie u pacjenta z PChN jest takie ukształtowanie sposobu odżywania się, by ograniczyć przyjmowanie białek – jest to jednak wyniszczające i obciążające dla organizmu. Taki chory wymaga nie tylko opieki dietetyka, ale również właściwej suplementacji. Specjaliści wskazują, że dobrym preparatem wzbogacającym dietę niskobiałkową mogą być ketoanalogi aminokwasów. Zapobiegają one zubożeniu diety, a w konsekwencji niedożywieniu i osłabieniu organizmu. 

„Zadaniem dietetyka jest nie tylko zaplanowanie optymalnej dla pacjenta ilości energii, białka, pozostałych makro- i mikroskładników, ale także ocena realizacji zaleceń dietetycznych. Niestety, w Polsce dostęp do dietetyka w poradniach nefrologicznych jest bardzo ograniczony. NFZ nie refunduje porad dietetycznych, mimo że korzyści wynikające z dietoterapii (nie tylko dla pacjenta) są powszechnie znane i poparte wynikami wielu badań. Warto zatem zadać pytanie: dlaczego w Polsce poradnictwo dietetyczne dla pacjentów nefrologicznych nie istnieje jako świadczenie gwarantowane ani w podstawowej opiece zdrowotnej, ani też w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej? Nie wynika to z pewnością z braku wykształconych dietetyków” – zaznacza dr inż. Danuta Gajewska, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki, Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji, Katedra Dietetyki, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego.

Zastosowanie leczenia żywieniowego na większą skalę pozwoliłoby nie tylko na późniejsze włączaniu u chorych bardziej obciążających form terapii, ale również na ograniczenie kosztów leczenia przewlekłej choroby nerek  - oraz jej powikłań, np. chorób układu sercowo-naczyniowych - dla całego systemu.

„Już sama dializoterapia stanowi bardzo duże obciążenie finansowe, nie mówiąc o pogorszeniu jakości życia chorego. Koszty niezbędnej terapii 31 000 pacjentów, leczonych nerkozastępczo dializami lub przeszczepami nerki, wyniosły w roku 2018 prawie 2 mld złotych.” – mówi prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert z Kliniki Nefrologii i Chorób Wewnętrznych WUM, konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Terapia genowa ma szansę zostać nową metodą leczenia przewlekłej choroby nerek

Czy naszym dzieciom grozi epidemia PCHN?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.