Przewlekła białaczka limfocytowa: leczenie ciągle nie dla wszystkich

Ryszard Sterczyński
opublikowano: 27-01-2020, 11:11

Wydawać by się mogło, że leczenie przewlekłej białaczki limfocytowej w Polsce spełnia już standardy towarzystw naukowych. A jednak organizacje pacjenckie i eksperci alarmują, że mimo udostępnienia nowoczesnych terapii nie wszyscy pacjenci mogą być obecnie leczeni.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Przełom w refundowanym leczeniu PBL, ale…

Białaczka limfocytowa wciąż jest chorobą niewyleczalną. Jednak staje się schorzeniem przewlekłym. Cel postępowania to rozciągnięcie tego procesu na jak najdłuższy czas, przy jednoczesnej kontroli choroby.
Zobacz więcej

Białaczka limfocytowa wciąż jest chorobą niewyleczalną. Jednak staje się schorzeniem przewlekłym. Cel postępowania to rozciągnięcie tego procesu na jak najdłuższy czas, przy jednoczesnej kontroli choroby. iStock

Od listopada 2019 r. w leczeniu przewlekłej białaczki limfocytowej (PBL) refundowana jest skuteczna i nowoczesna terapia wenetoklaksem w skojarzeniu z rytuksymabem. Nie wyczerpuje to jednak potrzeb wszystkich pacjentów. Organizacje pacjenckie, w tym Fundacja OnkoCafe, apelują na rzecz uzupełnienia możliwości leczenia o terapię ibrutynibem dla pacjentów chorych na PBL bez delecji 17p lub bez mutacji TP53, według najnowszych wytycznych ESMO i NCCN. Brakuje też propozycji dla pacjentów z nawrotem choroby lub opornością na dotychczas stosowane leczenie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wenetoklaks w skojarzeniu z rytuksymabem skuteczniejszy niż w monoterapii

„Cenionym przez nas osiągnięciem jest finansowanie programu lekowego, obejmującego skojarzenie wenetoklaksu z rytuksymabem dla tych chorych, którzy są w miarę dobrym stanie ogólnym i są albo oporni na chemio- i immunoterapię, albo mają potwierdzoną delecję chromosomu 17. Niestety takie podejście nie rozwiązuje problemu wszystkich chorych, czyli tych w gorszym stanie ogólnym niż wymagany przez program lekowy. Wkrótce pojawi się też problem, co zrobić z chorymi, u których albo skojarzenie wenetoklaks-rytuksymab nie zadziała, albo nastąpi szybki nawrót choroby. To będzie niewielka liczba chorych, ale wymagających innego leczenia. Najprawdopodobniej zadziała tu ibrutynib” - zauważył prof. dr. hab. n. med. Wiesław Jędrzejczak, wieloletni konsultant krajowy ds. hematoonkologii, podczas konferencji, zorganizowanej przez Instytut Ochrony Zdrowia i Konsylium Pacjentów z Nowotworowymi Chorobami Krwi.

Eksperci, a w ślad za nimi organizacje pacjentów, zwracają uwagę, że refundowana obecnie terapia wenetoklaksem nie stanowi zamiennika dla terapii ibrutynibem. Dlatego nie można uzasadniać odmowy refundacji dostępnością innej terapii, o innym mechanizmie działania, która zresztą w wielu przypadkach po prostu nie może być zastosowana ze względów medycznych.

Zdaniem prof. dr. hab. n. med. Krzysztofa Giannopoulosa, kierownika Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, ambulatoryjny tryb stosowania ibrutynibu może przynieść korzyści dla systemu ochrony zdrowia, wynikające z ograniczenia konieczności hospitalizacji: „A przecież, jak wynika z map potrzeb zdrowotnych, w hematologii istnieje duże zapotrzebowanie na łóżka szpitalne”.

Terapia wenetoklaksem/rytuksymabem tylko dla sprawnych?

Prof. Krzysztof Giannopoulos odniósł się również do oceny stanu ogólnego pacjenta, stosowanej jako kryterium przy kwalifikacji do programu lekowego. Często jest ona zawodna. Brak sprawności u pacjenta nie musi wynikać z chorób współistniejących, ale z samego faktu jego zachorowania na PBL. „Tymczasem uniemożliwia mu to leczenie bardzo dobrym schematem terapeutycznym wenetoklaks-rytuksymab, po którego zastosowaniu w ciągu kilku tygodni sprawność by powróciła” – stwierdził prof. Giannopoulos.

Białaczka limfocytowa nie jest, jak dotąd, chorobą wyleczalną. Jednak staje się schorzeniem przewlekłym. Cel postępowania to rozciągnięcie tego procesu na jak najdłuższy czas, przy jednoczesnej kontroli choroby. „Musi istnieć dla lekarza i dla pacjenta możliwość wyboru terapii, elastyczności, dostosowania do sytuacji życiowej, zawodowej, rodzinnej chorego” – podkreśliła Beata Ambroziewicz, wiceprezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

POLECAMY TAKŻE: Podsumowanie 2019 r. w hematologii: Klinicznym wyzwaniem na kolejne lata pozostanie dostępność innowacyjnego leczenia

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ryszard Sterczyński

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.