Przemoc w miejscu pracy

Beata Lisowska
opublikowano: 24-11-2003, 00:00

Instytut Medycyny Pracy w Łodzi ujawnił wyniki najnowszych badań dotyczących narażenia personelu na przemoc. Z badań prowadzonych przez dr Dorotę Merecz i mgr Agnieszkę Mościcką z Zakładu Psychologii Pracy Instytutu Medycyny Pracy na zlecenie Warszawskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych wynika, że pielęgniarki najczęściej są narażone na przemoc psychiczną ze strony pacjentów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Najczęstsze jej formy to krzyk, mówienie podniesionym, wrogim tonem. Aż 84 proc. ankietowanych pielęgniarek doświadczyło tego w ostatnim roku pracy. Więcej niż co druga narażona była na pogróżki, włącznie z dotyczącymi zagrożenia życia, oraz obrażanie słowne, co trzecia - na szantaż i próbę ataku fizycznego. Badania przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1200 pielęgniarek z okręgu warszawskiego od połowy 2002 roku do września 2003.
Agresja przełożonego
Badania udowodniły także, że pielęgniarki doświadczają przemocy (przede wszystkim psychicznej) również ze strony swoich współpracowników, w tym przede wszystkim przełożonych. Co druga spotkała się z taką formą agresji szefów, jak krzyk. 12 proc. badanych ujawniło, że było szantażowane przez szefa, a ponad 11 proc. - obrażane słownie w obecności innych pracowników, 7 proc. obrażano przy pacjentach. Najrzadziej pielęgniarki doświadczały przemocy ze strony kolegów. Jednak z porozumieniem się krzykiem lub roszczeniowym tonem głosu spotkała się w tych ?koleżeńskich" relacjach połowa z nich.
Na przemoc ze strony pacjentów - co oczywiste - najbardziej narażone są pielęgniarki w oddziałach psychiatrycznych i izbach przyjęć. Z przemocą pacjentów spotkało się 100 proc. pań, które tam pracowały. Kolejne pod względem częstości doświadczania przemocy były pielęgniarki z oddziałów: internistycznych, neurologicznych, chirurgicznych, intensywnej opieki medycznej. Przemocy ze strony szefów pielęgniarki doznawały natomiast najczęściej w oddziałach: kardiologicznym, ortopedycznym, intensywnej opieki medycznej, pediatrycznym i chirurgicznym.
Permanenty stres
"Wydaje się, że tam, gdzie jest wspólne zagrożenie z zewnątrz w postaci agresywnych pacjentów i zespół musi funkcjonować jako całość, tam zagrożenie ze strony przełożonych jest mniejsze. W oddziałach, gdzie to ewidentne zagrożenie ze strony pacjentów jest mniej istotne, a dodatkowo charakter pracy wiąże się z silnym napięciem czy nagłymi interwencjami, jak w kardiologii, tam dochodzi częściej do spięć z personelem i szefowie są bardziej agresywni wobec swoich podwładnych" - komentuje Agnieszka Mościcka, która prowadziła badania.
Częstość doświadczania przemocy wpływa w istotny sposób na funkcjonowanie zawodowe, osobiste, psychiczne i zdrowotne ofiar. Przemoc ze strony pacjentów najsilniej wpływa na występowanie u pielęgniarek tzw. zespołu wypalenia zawodowego, który się objawia wyczerpaniem emocjonalnym, poczuciem ciągłego zmęczenia, przeciążenia psychicznego, tendencją do depersonalizowania osób, z którymi się pracuje, czyli traktowania przedmiotowego pacjentów oraz niskim poczuciem osiągnięć osobistych, mniejszym zadowoleniem z pracy i mniejszą chęcią do angażowania się w nią.
"Przemoc ze strony współpracowników, choć występuje rzadziej, wywołuje jeszcze silniejsze zawodowe konsekwencje - podkreśla Agnieszka Mościcka. - Doświadczanie agresji ze strony przełożonych i kolegów wpływa przede wszystkim na niski poziom satysfakcji z wykonywanej pracy oraz wzmaga poczucie stresu zawodowego". Przemoc ze strony współpracowników jest również silniej związana z występowaniem u pielęgniarek objawów niepokoju, bezsenności, symptomów depresji, zakłóceń w codziennym funkcjonowaniu i somatyzacji zaburzeń psychicznych. Jak wykazały badania, w przypadku przemocy ze strony pacjentów ten związek jest zdecydowanie mniej silny.
Ucieczka na zwolnienie lekarskie
Doświadczanie przemocy wpływa na zawodową efektywność pielęgniarek. "Okazało się, że ma na nią największy wpływ agresja ze strony pracowników, w tym szczególnie szefów i podwładnych. Powoduje, że doświadczające jej pielęgniarki częściej biorą zwolnienia lekarskie, częściej są nieobecne w pracy" - mówi Agnieszka Mościcka.
Analiza łódzkiego instytutu jest zbieżna z wynikami uzyskanymi w Unii Europejskiej, USA, Australii czy Kanadzie. W krajach UE zjawisko przemocy w pracy jest traktowane jako poważne zagrożenie dla funkcjonowania zatrudnionych i całej organizacji. W większości z nich zjawisko to jest monitorowane i wprowadzane są programy prewencyjne, np. w Wielkiej Brytanii, gdzie w służbie zdrowia funkcjonuje rządowy program "Zero tolerancji dla przemocy". Międzynarodowa Organizacja Pracy uznała zawody medyczne jako drugą w kolejności grupę zawodową (po pracownikach zajmujących się ochroną mienia), która jest narażona na przemoc w miejscu pracy.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.