Protestujący medycy: my mówimy o jakości, a Adam Niedzielski zamierza zrobić z lekarzy czeladników

MJM
opublikowano: 21-09-2021, 17:24

Minister zdrowia poinformował, że przygotowany jest projekt, który będzie dopuszczał kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych. Protestujący medycy nie kryją oburzenia: “my mówimy o jakości w ochronie zdrowia, a Adam Niedzielski zamierza zrobić z lekarzy czeladników“

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

21 września minister zdrowia Adam Niedzielski uczestniczył w Sanoku w Zgromadzeniu Plenarnym Konferencji Rektorów Publicznych Szkół Zawodowych. Rozmowy na tym forum dotyczyły m.in. kształcenia kadr, a co najważniejsze z punktu widzenia ministra zdrowia – kształcenia kadr medycznych, które - jak ujął - są bardzo potrzebne w kraju.

Niedzielski powiedział, że "razem z szefem MEiN Przemysławem Czarnkiem zdecydował o tym, by kształcenie w szkołach zawodowych nabierało coraz większego statusu, coraz wyższego poziomu".

– Będziemy chcieli przygotować, już w zasadzie przygotowaliśmy projekt, który będzie dopuszczał kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych, bo to jest bardzo potrzebne w Polsce - poinformował.

Minister zdrowia poinformował, że przygotowany jest projekt, który będzie dopuszczał kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych. Protestujący medycy nie kryją oburzenia.
Marek Wiśniewski

Protestujący medycy: my mówimy o jakości, a Adam Niedzielski zamierza zrobić z lekarzy czeladników

“Gratulacje… my mówimy o wzroście bezpieczeństwa pacjenta, jakości w ochronie zdrowia, gdy Adam Niedzielski zamierza zrobić z lekarzy czeladników” - skomentowali decyzję ministra protestujący medycy.

Pod artykułem, który zostałem opublikowany na Twitterze “Pulsu Medycyny”, pojawiło się wiele innych negatywny komentarzy dotyczących pomysłu ministra zdrowia.

“Zlikwidowano możliwość zawodowego kształcenia pielęgniarek wprowadzając obligatoryjne wyższe studia, w zamian dopuści się kształcenie zawodowe lekarzy” - zwrócił uwagę jeden z użytkowników.

“Wąskim gardłem jest liczba miejsc na specjalizacje, a nie liczba studentów. Tworząc jeszcze więcej miejsc na lekarskim bez pokrycia w liczbach miejsc specjalizacyjnych jeszcze bardziej Pan nasila emigracje” - skomentował inny.

W ocenie kolejnego komentującego, ten pomysł to próba zastraszenia protestujących medyków.

“Rozbuchana covidowymi dodatkami nacja lekarsko-pielegniarska musi zostać czymś postraszona. Rehabilitantów i ratowników medycznych się zagłuszy 500 zł i jakoś ta medycyna będzie się kręcić...” - czytamy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: będzie projekt dopuszczający kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.