Protest się łamie? Medycy: zaproponujemy stanowisko, które wychodzi w stronę rozwiązań resortu

  • Marzena Sygut
opublikowano: 12-10-2021, 18:21

Porozumienie, o którym mówi minister Adam Niedzielski, nazywamy “NIEporozumieniem”. Ten dokument nie odpowiada na żaden postulat Komitetu - mówiła Krystyna Ptok. - Jutro zaprezentujemy swoje stanowisko. Jest to krok w stronę stanowiska resortu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
FOT. Białe Miasteczko 2/screen

We wtorek (12 października) w Białym Miasteczku 2.0 odbyła się konferencja prasowa, na której protestujący medycy podsumowali dotychczasowe negocjacje Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego z Ministerstwem Zdrowia. Rzecznik Białego Miasteczka Gilbert Kolbe zadeklarował, że w tym tygodniu, prawdopodobnie już jutro (13 października), Komitet zaprezentuje wersję porozumienia, które jest w stanie przyjąć.

– Chodzi o to, żeby porozumienie dawało gwarancję spełnienia tych punktów, o których intencyjnie wspominał w swojej propozycji pan minister Bromber i przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia - wyjaśnił.

Protestujący wychodzą w stronę resortu

Zaznaczył, że treść propozycji porozumienia będzie wskazywała na stopniowe dochodzenie do postulatów finansowych, tak żeby nie obciążyć za bardzo budżetu państwa 100 mld zł zapowiadanymi przez ministra Niedzielskiego.

– Postulowany przez nas procent PKB może zostać wprowadzony w bardziej odległym terminie. Będziemy też sugerować dochodzenie do “współczynników niezgody”, czyli współczynników wynagrodzeń, tak żeby były zadowolone obie strony - i strona rządowa, i strona protestująca - wyjaśnił.

Dodał: - To będzie ten kierunek, który zapowiadało Ministerstwo Zdrowia. - Ponieważ minister Niedzielski zapowiedział, że nie chce się z nami spotykać przed piątkiem, nasze stanowisko zostanie przesłane do resortu zdrowia - wyjaśnił.

Protestujący krytycznie o porozumieniu w zespole trójstronnym

Jednocześnie Kolbe odnosząc się do deklaracji ministra Niedzielskiego, że podpisze on porozumienie w zespole trójstronnym, wyjaśnił, że porozumienie powinno być podpisywane pomiędzy stroną protestującą a stroną rządową.

- Pan minister chce podpisać porozumienie z popierającymi go grupami czy to zawodowymi, czy związkowymi. W związku z tym trzeba sobie zadać pytanie: Czyli podpisuje sam ze sobą? - pytał.

Z kolei Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP, stwierdziła, że podpisanie porozumienia z zespołem trójstronnym nie powinno mieć w ogóle miejsca, gdyż to właśnie organizacje takie jak OPZZ, ZZ Solidarność i Pracodawcy podpisały intencję do ustawy o najniższych wynagrodzeniach, która weszła od 1 lipca.

- Wiecie państwo, co się potem działo. Były protesty pracodawców, pracowników, ratownicy w ogóle zrezygnowali z umów kontraktowych, bo nie było dla nich pieniędzy na podwyżki. Teraz to porozumienie ma znów być podpisane z tą samą grupą ludzi - zaznaczyła.

“NIEporozumienie ministra jest obudowane kłamstwem“

Przewodnicząca OZZPiP zaznaczyła, że zaproponowane przez ministra “NIEorozumienie” zostało obudowane przez stronę rządową szkodliwą narracją. - Możemy powiedzieć, że nawet - kłamstwem - mówiła.

Wyjaśniła: - Po 35 godzinach rozmów, sześciu spotkaniach, które mieliśmy ze słabo przygotowaną stroną rządową i niedecyzyjnym wiceministrem zdrowia, proponuje nam się rozmowy w zespole trójstronnym, z którego wyszliśmy - w ten sposób podkreśliliśmy, że nie będziemy klakierami strony rządowej, tylko chcemy realnych rozwiązań w służbie zdrowia.

Ptok zaznaczyła, że sprowadzanie postulatów protestujących wyłącznie do postulatów płacowych jest “NIEporozumieniem”.

Dodała: - My mówimy o konającym systemie publicznej ochrony zdrowia i o tym, że nas brakuje. Nie ma medyków - nie ma leczenia. Powrót do zespołu trójstronnego jest wejściem w to samo miejsce.

“Wyjście ministra do mediów pokazało, że nic sam nie może“

Krystyna Ptok zaznaczyła, że w ocenie Komitetu wyjście minister zdrowia do mediów z przekazem, że rozmowy wracają do zespołu trójstronnego, oznacza, że nie jest on osobą decyzyjną.

– Jeśli powraca do zespołu trójstronnego i do osób, które “klepnęły” mu ostatnią ustawę, która okazała się niesprawiedliwa i spowodowała perturbacje w grupie zawodowej ratowników medycznych na początku lipca, to prawdopodobnie pan minister zdrowia chyba potrzebuje wsparcia ministra finansów i premiera rządu - stwierdziła.

– Pytamy: czy jest wola polityczna, żeby zmienić sytuację pacjentów i pracowników ochrony zdrowia - dodała.

Wyjaśniła, że miesiąc protestów to za dużo dla potrzebujących pomocy medyków pacjentów, to reanimacja chorego systemu ochrony zdrowia, to zaklinanie rzeczywistości albo jego ignorowanie.

“Nasze postulaty są konkretne, poparte wiedzą prawniczą”

Jak wyjaśniła, medycy na spotkania w sprawie ochrony zdrowia przychodzą nie z emocjami, ale z konkretami, wypracowanymi postulatami.

– Na spotkanie z nami przychodzą prawnicy i nie jest tak, jak mówi minister zdrowia, że nasze stanowisko, postulaty nie zostały uzasadnione. Na ostatnim, czwartkowym spotkaniu, trójka prawników przez ponad godzinę omawiała poszczególne punkty porozumienia intencyjnego - mówiła.

Zaznaczyła, że to właśnie ci prawnicy zalecili Komitetowi niepodpisywanie tego porozumienia.

Dodała: - Dbamy o merytorykę, dlatego mamy przygotowany dla mediów szeroki komunikat, w którym poszczególne postulaty, które były omawiane, i propozycje są analizowane.

“Analizujemy punkt po punkcie ministerialną propozycję”

Rzecznik białego miasteczka Gilbert Kolbe przekazał, że na kanałach informacyjnych Komitetu opublikowano treść proponowanego przez ministra zdrowia porozumienia intencyjnego, bardzo dokładnie odnosząc się do każdego z tych punktów porozumienia.

– Tłumaczymy tam zarówno pacjentom, jak i naszym koleżankom i kolegom w pracy, dlaczego ono było niemożliwe do przyjęcia i dlaczego ono całkowicie nie rozwiąże problemów polskich pacjentów i systemu opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych - mówił.

Wyjaśnił, że to dość obszerny materiał, ale bardzo merytoryczny, który pokazuje, gdzie Komitet zadawał pytania i gdzie znajdował punkty, które nie dawały podstaw, żeby to porozumienie zaakceptować.

Jednocześnie Krystyna Ptok zapewniła, że protest trwa dalej, a Gilbert Kolbe dodał, że deklarowane przez Komitet czwartkowe spotkanie ostatniej szansy odnosiło się jedynie do rozmów z wiceministrem Bromberem.

– Skoro okazało się, że wiceminister jest nie do końca decyzyjną osobą, potrzebne są rozmowy z kimś “wyżej”, przynajmniej z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim bądź z premierem Mateuszem Mazowieckim - tłumaczył.

“Porozumienie ministra to był pretekst do zerwania rozmów”

W zaprezentowanym przez Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy stanowisku odnoszącym się do porozumienia intencyjnego Ministerstwa Zdrowia podkreślono, że Minister Zdrowia przedstawił swoją wizję porozumienia, które:

  • nie było w żadnym punkcie uzgodnione z Komitetem, dlatego nazywamy go NIEPorozumieniem
  • nie było kompromisem, a jedynie było pretekstem dla Ministra Zdrowia do zerwania negocjacji i przeniesienia rozmów do Zespołu Trójstronnego. Zdaniem Ministra większość postanowień, żeby wejść w życie musiałby być zaakceptowana przez Trójstronny Zespół przy MZ, który w ocenie Komitetu nie jest reprezentatywny dla wszystkich grup zawodowych i doprowadził do wprowadzenia złej, krzywdzącej ustawy
  • nie zawierało żadnych zobowiązań Ministra, co czyniło je nieegzekwowalnym. Oznacza to, że nie dałoby się sprawdzić jego wykonania. Minister Zdrowia zadeklarował w wielu miejscach do podjęcie inicjatywy ustawodawczej, oznacza to, że proces legislacyjny mógłby zostać jedynie rozpoczęty i nigdy nie zakończony. Nieznane są nadal wszystkie projekty ustaw ani nawet ich zawartość merytoryczna
  • preambuła nie odpowiada przebiegowi dotychczasowych rozmów, a porozumienie ze strony Ministra jest jedynie INTENCYJNE
  • zawarte propozycje jednocześnie wskazywały na brak kompetencji i uprawnień w zakresie strategicznych decyzji budżetowych i ekonomicznych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: mamy dla medyków konkretne propozycje. Pokażemy je w zespole trójstronnym

Rzecznik Białego Miasteczka: nic nie wskazuje, że pojawimy się na spotkaniu zespołu trójstronnego

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.