Program rehabilitacji pocovidowej przedłużony do końca roku

EG/PAP
opublikowano: 13-09-2022, 16:58

Realizowany przez szpital MSWiA w Głuchołazach program rehabilitacji pocovidowej potrwa do końca 2022 roku. - Mamy już doświadczenia, z których korzystają nie tylko pacjenci, ale też lekarze oraz naukowcy zarówno w kraju, jak i za granicą - mówi współautor programu, prof. Jan Szczegielniak.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. Szczegielniak podkreśla, że w związku z mutującym koronawirusem pojawiają się także nowe kwestie związane z wywoływanymi przez niego skutkami, a tym samym metodami rehabilitacji.
Prof. Szczegielniak podkreśla, że w związku z mutującym koronawirusem pojawiają się także nowe kwestie związane z wywoływanymi przez niego skutkami, a tym samym metodami rehabilitacji.
Fot. iStock

Pilotażowy program rehabilitacji osób, które zmagają się z przedłużonymi objawami zachorowania na COVID-19, prowadzony jest w szpitalu MSWiA w Głuchołazach. Jak powiedział jego współautor, prof. Jan Szczegielniak, do tej pory z pomocy lekarzy i rehabilitantów skorzystało około 3 tys. pacjentów.

Prof. Szczegielniak: koronawirus nie zniknął

Dzięki decyzji o przedłużeniu finansowania projektu do końca roku liczba osób objętych programem może dojść do 3,5 tys.

– W szpitalu możemy przyjąć jednocześnie 120 pacjentów. Ze względu na długotrwałe i różnorakie skutki przejścia covid, przy zredukowaniu liczby ośrodków prowadzących rehabilitację pocovidową, pracujemy na sto procent naszych możliwości. Musimy pamiętać, że koronawirus nie zniknął, zachorowania na COVID-19 będą się nadal zdarzały. Według naszych szacunków od 10 do 30 proc. chorych może mieć objawy przedłużające się. Z tej liczby jakaś część będzie miała potrzebę pojawienia się w szpitalu na dodatkową diagnostykę i rehabilitację. W tej dziedzinie mamy już doświadczenia, z których korzystają nie tylko pacjenci, ale też lekarze oraz naukowcy zarówno w kraju, jak i za granicą – powiedział prof. Szczegielniak.

Ekspert podkreśla, że w związku z mutującym koronawirusem pojawiają się także nowe kwestie związane z wywoływanymi przez niego skutkami, a tym samym metodami rehabilitacji.

Potrzebna dalsza kontynuacja w 2023 roku?

Jego zdaniem pilotażowy program w głuchołaskim szpitalu MSWiA powinien być kontynuowany także po nowym roku.

– Każdy nasz pacjent jest badany przed i po zakończeniu turnusu. Dodatkowo przeprowadzamy różnego rodzaju ankiety obejmujące m.in. zaburzenia pulmonologiczne, neurologiczne, układu krążenia, a nawet psychologiczno-psychiatryczne. Wiemy już, że praktycznie każda z kolejnych fal zachorowań miała nieco inne objawy. Zauważamy także różnice w przebiegu choroby chociażby ze względu na wiek, czasem płeć chorych i miejsce, gdzie był leczony. Jest to już ogromna liczba danych, które powinny zostać poddane analizie, a w razie potrzeby uzupełnieniu. Nasza wiedza może być wykorzystana na przykład w sytuacji, gdy konieczne będzie zwiększenie liczby ośrodków przy kolejnej fali zachorowań, także na inne choroby zakaźne wywołujące skutki wymagające rehabilitacji. Powinno w kraju funkcjonować miejsce, gdzie będzie można kierować pacjentów i obok prowadzenia profesjonalnej rehabilitacji, opracowywać możliwe najlepsze metody do przywracania ich do takiego stanu, w którym będą mogli normalnie funkcjonować – podkreśla prof. Szczegielniak.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Szczegielniak: nie uważam tematu rehabilitacji po COVID-19 za zamknięty

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.