Prof. Tomasz Drewa: wymóg uzyskania umiejętności „onkologia urologiczna” nie ma sensu

Notowała Monika Majewska
opublikowano: 24-01-2023, 11:44

Dużym wyzwaniem na 2023 r. jest projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów, który wskazuje na konieczność pozyskania przez lekarzy dodatkowych umiejętności zawodowych, aby mogli oni dalej prowadzić praktykę. Dla środowiska urologów problemem jest stworzenie umiejętności zawodowej „onkologia urologiczna” - mówi prof. Tomasz Drewa, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Tomasz Drewa, FEBU, kierownik Kliniki Urologii Ogólnej i Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego 
nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego
Prof. dr hab. n. med. Tomasz Drewa, FEBU, kierownik Kliniki Urologii Ogólnej i Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego 
nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego
www.wl.cm.umk.pl

W Polsce od 1 kwietnia 2022 r. jest refundowana prostatektomia radykalna z wsparciem robotów chirurgicznych, jednak wycena tej procedury pozostaje niedoszacowana. Mam nadzieję, że w 2023 r. zostanie ona urealniona.

W oczekiwaniu na refundację 
kolejnych procedur w urologii

Liczę także, że nastąpi wycena częściowej resekcji nerek z powodu guzów nowotworowych za pomocą robota chirurgicznego, który w tym przypadku bardzo dobrze się sprawdza. Byłoby idealnie, gdyby w 2023 r. Narodowy Fundusz Zdrowia zaczął finansować bardzo zaawansowane zabiegi w urologii, np. usunięcie pęcherza z wytworzeniem zastępczego, sztucznego pęcherza jelitowego u pacjentów z rakiem pęcherza moczowego oraz zabiegi łączone, takie jak usunięcie czopa nowotworowego z serca u pacjentów z rakiem nerki czy laparoskopowe pobranie nerki od dawców żywych.

Środowisko urologów czeka także na objęcie refundacją przez NFZ biopsji fuzyjnej prostaty, która jest już standardem postępowania w przypadku podejrzenia raka stercza. Jej wykonanie wymaga zakupu specjalnych sond USG, co jest kosztowne i wielu szpitali nie stać na taki wydatek. W związku z tym większość pacjentów decyduje się wykonać to badanie w prywatnych placówkach, gdzie kosztuje ono od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Chciałbym, aby w najbliższym czasie biopsja fuzyjna była finansowana ze środków publicznych, tak jak to się stało w przypadku innego badania stanowiącego światowy standard — cystoskopii giętkiej, która została objęta refundacją w 2022 r.

Problem z programami lekowymi w urologii

Wyzwaniem, z którym należy się zmierzyć, jest likwidacja — przynajmniej w części przypadków — programów lekowych w urologii. Z jednej strony stwarzają one dostępność do leczenia, jednak z drugiej — ograniczają stosowanie pewnych leków.

Utrudniają także pracę lekarzy, gdyż leczenie pacjenta w ramach programu lekowego jest związane z prowadzeniem obszernej dokumentacji medycznej. Nie zawsze jest ona potrzebna do tego, aby z sukcesem leczyć pacjenta, natomiast jest wymagana administracyjnie. Jednak mimo wszystko staramy się maksymalnie wykorzystywać programy lekowe dla dobra pacjentów. Liczę, że z czasem ich obecność na polskim rynku farmaceutycznym zostanie ograniczona.

Kwestia kształcenia 
i umiejętności zawodowych urologów

Polscy adepci urologii mogą przystąpić do europejskiego egzaminu specjalizacyjnego EBU, który pozwala uzyskać tytuł FEBU (ang. Fellow of the European Board of Urology). Od 20 lat koszty tego egzaminu pokrywa Polskie Towarzystwo Urologiczne i w sumie wydało już na ten cel ponad 1 mln euro. Dla towarzystwa to bardzo duży wydatek, dlatego w 2023 r. zamierzamy zwrócić się do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o pomoc w współfinansowaniu tego egzaminu. Jednocześnie będziemy negocjować z Europejskim Komitetem Urologii cenę za przygotowanie i przeprowadzenie tego egzaminu, gdyż jest ona coraz wyższa.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Dużym wyzwaniem na 2023 r. jest projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów, który wskazuje na konieczność pozyskania przez lekarzy dodatkowych umiejętności zawodowych, aby mogli oni dalej prowadzić praktykę. Dla środowiska urologów problemem jest stworzenie umiejętności zawodowej „onkologia urologiczna”.

Profil działalności zawodowej większości urologów w Polsce ma charakter onkologiczny. Urolodzy w swojej codziennej praktyce lekarskiej w większości przypadków zajmują się głównie nowotworami urologicznymi. Na przykład na moim oddziale 80 proc. procedur urologicznych jest związanych z onkologią. Wynika to m.in. z tego, że w pierwszej szóstce najczęstszych nowotworów u mężczyzn znajdują się nowotwory urologiczne, w tym przede wszystkim rak prostaty. Stworzenie umiejętności zawodowej „onkologia urologiczna” nie ma więc sensu. Jednak urolodzy, którzy nie otrzymają certyfikatu potwierdzającego tę umiejętność, będą musieli przestać pracować z pacjentami uroonkologicznymi, co może spowodować duże trudności w diagnostyce i leczeniu nowotworów układu moczowego i rozrodczego.

Kolejna umiejętność zawodowa, określona w projekcie rozporządzenia, która jest związana z urologią, to „andrologia”. De facto jest to domena urologów. Porozumieliśmy się jednak w tej sprawie z Polskim Towarzystwem Andrologicznym i planujemy powołanie grupy roboczej, której celem będzie opracowanie zaleceń obu towarzystw w zakresie ewentualnej certyfikacji umiejętności „androloga klinicznego”. Myślę, że będziemy mogli przedstawić Ministerstwu Zdrowia własny projekt, w którym wyjaśnimy, jakie jest — naszym zdaniem — miejsce tej umiejętności zawodowej.

Praca nad standardami w uroginekologii

Kolejnym problemem, który wymaga rozwiązania w 2023 r., jest operacyjne leczenie zaburzeń statyki narządu rodnego, a więc problem z dziedziny urologii funkcjonalnej, nazywanej również uroginekologią.

Obecnie prowadzimy rozmowy z Polskim Towarzystwem Ginekologów i Położników oraz Polskim Towarzystwem Uroginekologicznym. Powołaliśmy grupę roboczą, której celem będzie opracowanie standardów w dziedzinie urologii funkcjonalnej, zwłaszcza że prawdopodobnie taka umiejętność zawodowa zostanie w przyszłości wydzielona przez Ministerstwo Zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Drewa podsumowuje rok 2022: rozwój chirurgii endoskopowej i robotycznej w urologii to bardzo istotna zmiana jakościowa

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.