Prof. Szuster-Ciesielska: zdarzają się przypadki koinfekcji małpiej ospy i COVID-19, ale bez nakładania się objawów

opublikowano: 12-08-2022, 08:38

Wśród chorych, u których zdiagnozowano obecność wirusów małpiej ospy i COVID -19, nie zaobserwowano do tej pory nałożenia się objawów chorobowych. - wyjaśniła wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z UMCS w Lublinie. Zwróciła uwagę, że w przypadku małpiej ospy nastąpiło przyśpieszenie ewolucyjne w zakresie zmienności tego wirusa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W ciągu 4 lat odnotowano aż 50 mutacji wirusa ospy małpiej, a zwykle wirusy DNA do tej pory zmieniały się z szybkością jednej mutacji na rok.
W ciągu 4 lat odnotowano aż 50 mutacji wirusa ospy małpiej, a zwykle wirusy DNA do tej pory zmieniały się z szybkością jednej mutacji na rok.
FOT.Pixabay

Koinfekcja to sytuacja, kiedy dochodzi do zakażenia dwoma lub więcej wirusami. Jak zauważyła prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, "zdarzają się przypadki koinfekcji małpiej ospy i COVID-19, ale nie zaobserwowano do tej pory wśród chorych nałożenia się objawów chorobowych". - Nie było przypadku, kiedy chory mający oba te wirusy cierpiał bardziej, niż chory ze zdiagnozowanym jednym wirusem - podkreśliła.

Nakładanie się objawów możliwe przy koinfekcji wirusami zapalenia wątroby

Jak wyjaśniła, inna sytuacja jest w przypadku, kiedy organizm człowieka jest zakażony dwoma wirusami hepatotropowymi. - Są to wirusy, które specjalizują się w zakażaniu komórek wątroby między innymi HBV, HCV. Wtedy te objawy się nakładają i przebieg choroby jest cięższy, bo mamy dwa lub więcej wirusów, które atakują wątrobę - powiedziała.

Wirus małpiej ospy zaczął szybciej mutować

Prof. Szuster-Ciesielska odniosła się do projektu nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia, zgodnie z którym osoby zakażone i chore na małpią ospę, a także podejrzane o zakażenie lub zachorowanie na tę chorobę, będą objęte obowiązkiem izolacji w warunkach domowych. Podkreśliła, że taka domowa kwarantanna ma znaczenie.

– Obserwujemy, że w przypadku małpiej ospy nastąpiło przyśpieszenie ewolucyjne w zakresie zmienności tego wirusa. W ciągu 4 lat odnotowano aż 50 mutacji, a zwykle wirusy DNA, takie jak wirus małpiej ospy czy ospy prawdziwej, do tej pory zmieniały się z szybkością jednej mutacji na rok - zaznaczyła.

Jej zdaniem wcześniej były to zakażenia incydentalne, głównie przeniesienia wirusa ze zwierząt na człowieka.

– W tej chwili na świecie mamy ponad 30 tysięcy zakażeń, co pozwala śmiało stwierdzić, że wirus dość dobrze się zaadoptował. Na szczęście droga zakażeń nie jest tak ekspansywna, jak w przypadku koronawirusa - podsumowała prof. Szuster - Ciesielska.

W Polsce dotąd potwierdzonych zostało około 200 przypadków zakażenia małpią ospą. Do najczęstszych objawów ospy małpiej zalicza się wysoka gorączkę (39-40 stopni), powiększenie węzłów chłonnych, złe samopoczucie, osłabienie, bóle głowy, pleców, zmiany skórne, wysypkę.

ZOBACZ TAKŻE: Małpia ospa na liście chorób wymagających izolacji - MZ opublikowało projekt

Małpia ospa - objawy, przyczyny, leczenie. Jak można się zarazić

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.