Prof. Szenborn: COVID-19 będzie kolejną chorobą wieku dziecięcego

KM/PAP
opublikowano: 14-02-2022, 11:02

Naturalny przebieg pandemii doprowadzi do tego, że zakażenie koronawirusem będzie endemicznym zakażeniem. Główną grupą, w której wirus będzie objawowo i bezobjawowo krążył, będzie grupa pacjentów młodocianych – najmłodszych dzieci i dzieci szkolnych - przewiduje prof. Leszek Szenborn, członek Rady ds. COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na szczepienia przeciw COVID-19 i innym chorobom zakaźnym trzeba popatrzeć w szerszej perspektywie, jak na doskonałą metodę, która pokazała, jak bardzo jest skuteczna - podkreśla prof. Szenborn.
iStock

Prof dr hab n. med. Leszek Szenborn jest specjalistą pediatrii, chorób zakaźnych i wakcynologii, kierownikiem Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Od 9 lutego jest też członkiem powołanej przez premiera nowej Rady ds. COVID-19.

Do głównych zadań Rady będzie należało dokonywanie analiz i ocen bieżącej sytuacji zdrowotnej, gospodarczej i społecznej w kraju w zakresie przeciwdziałania i zwalczania skutków pandemii, przygotowywanie i przedstawianie propozycji działań zmniejszających niekorzystny wpływ pandemii COVID-19, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony zdrowia.

Prof. Szenborn w rozmowie z PAP podkreślił, że doświadczenie zdobyte z powodu pandemii pozwoli poprawić organizację i opiekę nad pacjentami.

ZOBACZ TAKŻE: Kto zasiada w nowej Radzie ds. COVID-19

– Jestem przekonany, że w tej epoce postpandemicznej wykrywalność czynników zakaźnych będzie teraz o wiele większa niż wcześniej. Pandemia doprowadziła bowiem do rozpowszechnienia diagnostyki laboratoryjnej zakażeń tak bardzo, że te metody stały się niemal przyłóżkowe, teraz prawie wszyscy to już wykonują. W najbliższej przyszłości będziemy się interesować nie tylko tym, czy ktoś jest zakażony wirusem SARS-CoV-2, ale też innymi czynnikami zakaźnymi, np. wirusem grypy, który również jest bardzo ważnym i niedocenianym czynnikiem chorobowości dzieci i dorosłych – powiedział prof. Szenborn.

Upowszechnienie donosowej tlenoterapii wysokoprzepływowej

Wskazał, że z powodu pandemii i potrzeby leczenia ostrej niewydolności oddechowej nastąpiło upowszechnienie nowej metody leczenia: donosowej tlenoterapii wysokoprzepływowej.

– Nie jest metodą inwazyjną i okazało się, że jest o wiele bardziej skuteczna niż bierna tlenoterapia. Jest takim leczeniem pomostowym pomiędzy respiratorem a zwykłą tlenoterapią bierną. Dzięki tej metodzie mogliśmy leczyć nią u siebie ciężko chore dzieci bez odsyłania na intensywną terapię – mówił prof. Szenborn.

Dodał, że znacząco wzrosła też higiena szpitalna, a dzięki stosowaniu wielu środków ochronnych transmisja zakażeń jest skutecznie przerywana. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ statystyki z wielu krajów wskazują, że klasyczne choroby zakaźne zanotowały znaczący spadek. Jego zdaniem dlatego właśnie warto wykorzystać okres postpandemiczny do reorganizacji ochrony zdrowia w naszym kraju w kontekście bardziej i mniej widocznych zakażeń szpitalnych, zwłaszcza działalności szpitali, a w szczególności oddziałów pediatrycznych.

COVID-19 stanie się kolejną chorobą wieku dziecięcego

– Naturalny przebieg pandemii doprowadzi do tego, że zakażenie koronawirusem będzie endemicznym zakażeniem, w pierwszych latach z częstymi, a następnie coraz rzadszymi ogniskami epidemicznego rozsiewu zakażeń nowego koronawirusa. Główną grupą, w której wirus będzie objawowo i bezobjawowo krążył, będzie grupa pacjentów młodocianych – najmłodszych dzieci i dzieci szkolnych. To będzie następna choroba wieku dziecięcego. Dzieci będą rezerwuarem i możliwym źródłem zakażenia dla osób dorosłych – przewiduje prof. Szenborn.

Trzeba obiektywnie ocenić rolę szczepień

Prof. Szenborn podkreślił, że działania zarówno Rady ds. CVID-19, jak i rządu muszą w kwestii szczepień być odpowiednio dobitne.

– Stopień zaszczepienia w Polsce jest niewystarczający i wydaje mi się, że mimo różnych zachęt nie uda nam się w sposób zasadniczy zwiększyć, jako że ta ostatnia fala jest łagodniejsza i chęć do szczepień jest niewystarczająca. Na szczepienia przeciw covidowi i innym chorobom zakaźnym trzeba popatrzeć w szerszej perspektywie, jak na doskonałą metodę, która pokazała, jak bardzo jest skuteczna. Szczepienia zapobiegają zgonom, kalectwu, hospitalizacji i ciężkim zachorowaniom. Bardzo ważne, aby doświadczenie pandemii zwiększyło zaufanie do szczepień w przyszłości – powiedział prof. Szenborn.

Ocenił, że trzeba obiektywnie ocenić rolę szczepień, by ostatecznie odrobić "tę wielką lekcję wakcynologii, jaką jest pandemia".

– Nauczyliśmy się szybko wprowadzać nowe szczepionki, badać je, nadzorować, wychwytywać i szacować ryzyko najrzadszych powikłań, co było możliwe dzięki masowym szczepieniom w krótkim okresie czasu. Chodzi o to, byśmy dla tych szczepień wygrali zdrową przyszłość, przez zwiększenie zaufania do tej metody zapobiegania chorobom u dorosłych i dzieci oraz również personelu medycznego. Bo, powiedzmy sobie szczerze, Polska nie była krajem, w którym szczepienia z wystarczającą otwartością były przyjmowane przez personel medyczny. O czym choćby świadczy wykonawstwo szczepień przeciw grypie – powiedział prof. Szenborn.

Ocenił, że Rada powinna służyć fachowymi radami i być pomocna w rozwiązywaniu problemów wywołanych pandemią, ponieważ współtworzą ją osoby, które nabyły sporego doświadczenia w zwalczaniu pandemii.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak rozpoznać PIMS - możliwe objawy, zalecane badania laboratoryjne

Omikron szczególnie groźny dla dzieci. Prof. Szenborn ostrzega przed falą zakażeń

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.