Prof. Romuald Dębski nie żyje

EG, KM, PAP
opublikowano: 20-12-2018, 12:00
aktualizacja: 20-12-2018, 23:28

Zmarł prof. Romuald Dębski. Oficjalną informację o śmierci wybitnego ginekologa podał Szpital Bielański w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dr hab. n. med. prof. nadzw. w CMKP Romuald Dębski trafił do szpitala po nieszczęśliwym wypadku, gdzie przeszedł ciężką operację. 20 grudnia Szpital Bielański powiadomił o jego śmierci. "Z głębokim żalem informuję o śmierci naszego Przyjaciela Profesora Romualda Dębskiego, wybitnego ginekologa - położnika, szlachetnego człowieka" - napisała Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego.

Prof. Romuald Dębski
Zobacz więcej

Prof. Romuald Dębski Fot. Maksymilian Rigamonti. Źródło: Dębski Clinic

Prof. Romuald Dębski urodził się w 1956 r. W 1986 r. otrzymał stopień doktora nauk medycznych, a w 1990 r. stopień doktora habilitowanego. Był specjalistą w dziedzinie położnictwa i ginekologii (I stopień w 1985 r., II stopień w 1988 r.), perinatologii (2014 r.), endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości (2015 r.). Był także wykładowcą akademickim oraz autorem lub współautorem ponad 100 publikacji związanych z tematyką z zakresu położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i diagnostyki ultrasonograficznej.

W 2002 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi "za wybitne zasługi w kształceniu kadr medycznych i osiągnięcia w pracy zawodowej".

Był ordynatorem Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego w Szpitalu Bielańskim w Warszawie, uznanej w rankingu "Medical Tribune" za najlepszą klinikę ginekologiczno-położniczą w Polsce (najlepsze miejsce pracy zdaniem ginekologów).

"Naszą klinikę wyróżnia to, że na co dzień mamy do czynienia z bardzo dużą liczbą pacjentek z różnorodnymi, trudnymi problemami. Nieraz słyszałem stwierdzenie, że na naszym oddziale patologii ciąży jednego dnia można zobaczyć więcej skomplikowanych przypadków niż na innym przez wiele miesięcy i dzięki temu wiele się nauczyć. Podobnie jest na naszej onkologii ginekologicznej czy sali porodowej. Łącznie każdego dnia odbywa się 6-8 zabiegów operacyjnych, w tym cięcia cesarskie. Często nie są to rutynowe zabiegi. Właśnie operowałem pacjentkę, która trzeci raz rodziła poprzez cięcie cesarskie. Po drugim cięciu w jej brzuchu powstał ropień. Kobieta przeszła operację, a potem kolejną, konieczną z powodu niedrożności przewodu pokarmowego. Cesarskiego cięcia nie chciał się już podjąć żaden oddział z uwagi na ogromne ryzyko powikłań. Takie pacjentki trafiają do nas. Właśnie tego nauczył mnie mój szef, prof. Longin Marianowski, ponad 35 lat temu: po to prowadzimy oddział kliniczny, aby w najtrudniejszych sytuacjach starać się pomóc innym. Kiedy więc dzwoni do mnie z problemem pacjentki lekarz z dowolnego szpitala w Polsce, to może liczyć na pomoc. Uważam, że to nasz obowiązek" - mówił w wywiadzie udzielonym "Medical Tribune".

Jako lekarz był niezwykle ceniony i lubiany przez swoje pacjentki. Kilka dni po 11 grudnia, kiedy jego żona Marzena Dębska poinformowała, że lekarz trafił do szpitala i walczy o życie, jego były i obecne pacjentki przygotowały dla niego pamiątkowy plakat. Znalazły się na nim fotografie pacjentek wraz z ich dziećmi. "Taki piękny plakat zawisł dziś na OIOMie przy łóżku Profesora Dębskiego" - napisała 15 grudnia Marzena Dębska na profilu facebookowym kliniki Debski Clinic, którą wspólnie prowadzili. "Drogie Bielańskie Mamy, ogromne podziękowania w imieniu Profesora i całej rodziny za ten niezwykły, wzruszający gest! - podkreśliła.

"Odszedł Wybitny Lekarz, Wielki Człowiek, Przyjaciel Kobiet" - napisała jedna z pacjentek prof. Dębskiego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG, KM, PAP

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Wydarzenia / Prof. Romuald Dębski nie żyje
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.