Prof. Przemysław Mitkowski: Polska w czołówce krajów wdrażających stymulację pęczka Hisa

Prof. Przemysław Mitkowski
opublikowano: 26-03-2019, 10:54

Podczas kongresu Europace 2019 zaprezentowano przegląd prowadzonych badań naukowych. Jednym z wiodących kierunków jest stymulacja pęczka Hisa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Bezpośrednia stymulacja pęczka Hisa jest stosunkowo nową metodą terapeutyczną, po raz pierwszy opisaną w 2000 roku. Polega na zaimplantowaniu elektrody bezpośrednio w element układu bodźcoprzewodzącego pęczek Hisa. Umożliwia to najbardziej korzystną depolaryzację komór, ponieważ podczas stymulacji wykorzystuje się naturalną fizjologiczną drogę rozchodzenia się impulsów. W literaturze stymulacja pęczka Hisa opisywana jest jako skuteczny rodzaj stymulacji u pacjentów z utrwalonym migotaniem przedsionków o wolnej częstości i z przewlekłą niewydolnością serca. 

Wyświetl galerię [1/2]

Materiały prasowe

Wygląda na to, że ta metoda będzie się rozwijała, choć, jak każdej metody stymulacji, tej także trzeba się nauczyć. Myślę, że w ciągu 5-10 lat będzie to jeden z głównych sposobów stymulacji komorowej. Aktualnym na dziś wyzwaniem pozostaje wyszkolenie operatorów, którzy będą stosować tę metodę z maksymalnie niskim ryzykiem powikłań, a jednocześnie z bardzo wysoką skutecznością i w akceptowalnym czasie.

W tej chwili wszczepienie stymulatora to zabieg trwający kilkadziesiąt minut – (nawet od 20 do 40 minut przy braku złożonych problemów anatomicznych). Wszczepienie elektrody do pęczka Hisa, przynajmniej na początku, zajmuje więcej czasu. Warto przypomnieć, że kiedyś tak samo było w przypadku stymulatorów dwujamowych, czy układów resynchronizujących - w tej chwili czas zabiegów jest znacznie krótszy niż w pierwszych miesiącach i latach jej stosowania.

Zaprezentowane na kongresie Europace 2019 doniesienia wskazują, że efekt hemodynamiczny stymulacji pęczka Hisa jest zdecydowanie lepszy niż w przypadku standardowej stymulacji. Ma to znaczenie w dwóch przypadkach: u tych chorych, którzy już mają uszkodzone serce (mają niewydolność serca) i tych, którzy muszą mieć wszczepiony stymulator, ale nie mają istotnej choroby serca – w zawiązku z tym ich rokowanie ogólne jest dobre. Chodzi o to, żeby za 20 lat ci chorzy czuli się równie dobrze, jak dziś. 

Polska znajduje się w czołówce, jeśli chodzi o rozwój stymulacji pęczka Hisa – mamy kilku doskonałych operatorów, którzy ten zabieg potrafią przeprowadzić bardzo dobrze i, co najważniejsze, chcą szkolić innych.

Mamy jako kraj ogromny potencjał na tej płaszczyźnie – Polska zawsze przodowała w zakresie implantacji nowoczesnych urządzeń. W trakcie kongresu Europace 2019 jedyną polską pracą, która została omówiona w trakcie sesji Congress Highlights była właśnie praca poświęcona stymulacji pęczka Hisa, pochodząca z krakowskiej grupy prof. Marka Jastrzębskiego. Na tegorocznej i przyszłorocznej konferencji Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego POLSTIM 2019 i 2020 spodziewamy się wielu ciekawych prac i dyskusji na temat stymulacji pęczka Hisa – już nie na podstawie dostępnej literatury, ale własnych doświadczeń z naszych polskich ośrodków.

Dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prof. nadzw. UM w Poznaniu, członek Faculty EHRA Europace 2019

PRZECZYTAJ TAKŻE: PTK sprawdza jak działa KOS-zawał

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Prof. Przemysław Mitkowski

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.