Prof. Przemysław Kardas: W czasie upałów unikajmy gwałtownych zmian temperatury

EG/PAP
opublikowano: 27-06-2019, 11:37

Wchodzenie ze słonecznej plaży wprost do klimatyzowanego pomieszczenia może skończyć się obniżeniem odporności, a w konsekwencji anginą - ostrzega prof. Przemysław Kardas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jedną ze znanych letnich chorób jest angina wywoływana przez bakterie zwane paciorkowcami. Bakterie te mieszkają w gardle człowieka i nie szkodzą do momentu, w którym system odpornościowy sobie z nimi nie radzi. Dzieje się tak np. gdy gwałtownie zmieni się temperatura otoczenia i system odpornościowy człowieka przestaje prawidłowo funkcjonować. Dlatego prof. Przemysław Kardas odradza szybkie powroty ze słonecznej plaży do np. klimatyzowanego samochodu albo spożywanie po wizycie na plaży bardzo zimnych napojów.

Prof. Kardas powiedział, że klimatyzacji można z powodzeniem używać w czasie upałów. Należy jednak robić to roztropnie - nie siadać tuż przy nawiewie i nie nastawiać temperatury na ekstremalnie niską, tak aby nie wychłodzić organizmu. Grozi nam też np. zapalenie zatok, które ekspert określił jako "typową letnią przygodę kierowców".

Ostrzegł też przed zbyt intensywnym opalaniem. 

"Współczesna nauka wie, że późniejsze zachorowania na nowotwory skóry są szczególnie związane z poparzeniami słonecznymi w wieku wczesnodziecięcym, dziecięcym czy przedszkolnym" - powiedział ekspert. 

W jego ocenie właśnie dlatego należy pamiętać o stosowaniu kremów z filtrem (zwłaszcza u najmłodszych) i o tym, aby nie przebywać za długo na słońcu. Dodał, że również osoby starsze mają bardzo wrażliwą skórę.

Z kolei w przypadku osób łysych najbardziej narażona na promienie słoneczne jest skóra głowy. "Tam dochodzi do powstawania bardzo poważnych następstw opalenia, z nowotworami skóry włącznie" – przestrzegł.

"Pamiętajmy o tym, że nie musi ostrego słońca bezpośredniego. Jak jest lato, to może być również bezchmurnie, a wystarczy to do tego, żeby ekspozycja była nadal duża" - dodał.

Kluczowe w czasie upałów jest spożywanie dużej ilości płynów, dwa litry to absolutne minimum. "Wraz z wiekiem zanika naturalne uczucie pragnienia" - powiedział ekspert. Dlatego tak ważne jest, by osoby starsze pilnowały ilość spożytych płynów.

Dobrym uzupełnieniem diety są sezonowe warzywa i owoce. Część z nich, jak np. ogórek czy arbuz, w większej części składają się z wody, są więc idealne do spożywania latem. Warzywa i owoce posiadają średnią ilość białka i małą węglowodanów. 

"Wtedy, kiedy jest gorąco, nasze zapotrzebowanie kaloryczne jest małe" – dodał prof. Przemysław Kardas. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.