Prof. Piotr Przybyłowski: dziecko ze skorygowaną wadą serca to przyszły kandydat do przeszczepu tego narządu

Oprac. Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 26-01-2022, 09:15

Coraz bardziej palącym problemem są transplantacje serca w populacji pediatrycznej. W najbliższych latach będziemy mieli rosnącą grupę młodych ludzi ze wskazaniami do przeszczepienia serca, którzy w dzieciństwie mieli skorygowaną jego wadę - wskazuje prof. Piotr Przybyłowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prof. dr hab. n. med Piotr Przybyłowski, dyrektor medyczny w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, p.o. kierownika Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiochirurgii, Transplantologii, Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pierwszą w Polsce próbę przeszczepienia serca przeprowadził zespół prof. Jana Molla z udziałem dr. hab. Antoniego Dziatkowiaka i dr. hab. Kazimierza Rybińskiego w Łodzi 4 stycznia 1969 r. Przygotowania do tego zabiegu trwały bardzo długo, a operacja miała miejsce 13 miesięcy po dokonaniu pierwszego przeszczepienia serca na świecie przez prof. Christiaana Barnarda 3 grudnia 1967 r. Warto podkreślić, że w tamtym czasie Polska była krajem zamkniętym, brakowało wymiany myśli naukowej i doświadczeń klinicznych. W tym kontekście dokonanie zespołu prof. Molla było niezwykle doniosłym wydarzeniem, mimo iż ostatecznie zakończyło się niepowodzeniem.

Należy przypomnieć, że przez pierwszy rok po dokonaniu przeszczepienia przez prof. Barnarda wykonano ponad sto podobnych zabiegów na całym świecie. Oznacza to, że technicznie bardzo wiele zespołów transplantacyjnych było gotowych do podjęcia takiego wyzwania, jednak większość z nich nie odniosła sukcesu. Tylko 1/3 pacjentów żyła dłużej niż trzy miesiące. Wiązało się to głównie z brakiem skutecznych leków immunosupresyjnych. Polska mierzyła się z tym samym problem co reszta świata.

W 1971 r. wprowadzono nieformalne moratorium na wykonywanie przeszczepień serca. Transplantacji dokonywał praktycznie tylko jeden ośrodek, Uniwersytet Stanforda w USA, gdzie działał zespół prof. Normana Shumway’a, który stworzył podwaliny nowoczesnej transplantacji serca. Opracowano techniki prezerwacji serca i transportu tego narządu na większe odległości (wcześniej pobranie i przeszczepienie odbywały się w sąsiadujących ze sobą salach), technikę biopsji serca oraz stworzono pierwszą klasyfikację odrzucania przeszczepu. Bez tego dalsze sukcesy byłyby niemożliwe. Nie można więc powiedzieć, że lata 70. XX w. w historii transplantacji serca były dekadą straconą.

Zastosowanie cyklosporyny zapoczątkowało erę nowoczesnej transplantologii

Przełomem był jednak dopiero rok 1983, kiedy to do powszechnego użytku wprowadzono cyklosporynę — lek, który pierwotnie był testowany w laboratoriach jako antybiotyk makrolidowy. Okazało się jednak, że jego działanie antybakteryjne jest znikome, za to doskonale hamuje reakcje odrzucania narządów. Od tego rozpoczęła się era nowoczesnej transplantologii, której do dzisiaj jesteśmy świadkami.

Wykonawcą pierwszej w Polsce udanej transplantacji serca był prof. Zbigniew Religa. Miała ona miejsce 5 listopada 1985 r. w Zabrzu. Kolejne przeprowadzał m.in. prof. Dziatkowiak w Krakowie. Oczywiście, od lat 80. XX w. znacznie wydłużyło się przeżycie pacjentów, wprowadzono nowe leki, nauczono się prawidłowo stosować leki immunosupresyjne i monitorować ich stężenie. Proces ten został doskonale przedstawiony w filmie „Bogowie”, w którym prof. Religa poszukiwał metod oznaczania cyklosporyny we krwi. Jest to bowiem lek, który poza działaniem immunosupresyjnym ma wiele działań niepożądanych, m.in. nefrotoksyczność. Ciekawostką jest, że podczas pierwszych przeszczepień serca na świecie z użyciem cyklosporyny podawano ją w stałej dawce 12 mg/kg masy ciała, a obecnie, stosując terapię monitorowaną, rzadko przekraczana jest dawka 3,5 mg/kg masy ciała.

Historia przeszczepień płuc jest o wiele krótsza. Pierwsza udana transplantacja odbyła się w USA w 1981 r., chociaż pacjentka nie żyła długo. Z biegiem lat średni czas przeżycia pacjentów znacznie się wydłużał. W Polsce po raz pierwszy pojedyncze płuco przeszczepił w 1997 r. w Zabrzu zespół prof. Mariana Zembali. Dzisiaj cieszy fakt, że mimo pandemii COVID-19, przez ostatnie trzy lata przeszczepienia serca i płuc w naszym kraju są rekordowo wysokie. W 2019 i 2020 r. zostało przeszczepionych po 145 serc, a w 2021 r. — 200! Transplantacji płuc w 2019 r. przeprowadzono 57, w 2020 r. — 51, a w 2021 r. — 68! Jest to przede wszystkim zasługa dobrze funkcjonujących programów transplantacji narządów klatki piersiowej w kraju.

Będzie rosła liczba transplantacji serca u dzieci

Niestety, coraz bardziej palącym problemem są transplantacje serca w populacji pediatrycznej. Rozwój kardiochirurgii sprawia, że wiele dzieci z wadami serca jest ratowanych, ale później u części z nich dochodzi do niewydolności krążenia. W najbliższych latach będziemy mieli rosnącą grupę młodych ludzi ze wskazaniami do przeszczepienia serca, którzy w dzieciństwie mieli skorygowaną jego wadę. Na świecie tego typu transplantacje nie przekraczają 10 proc. wszystkich przeszczepień serca, wliczając do nich również chorych w okresie dojrzewania, którzy parametrami antropometrycznymi przypominają dorosłych.

Pilna potrzeba nowej wyceny zabiegów transplantacyjnych

Innym wyzwaniem w obszarze przeszczepień serca są pacjenci, którzy w okresie oczekiwania na przeszczepienie są poddani mechanicznemu wspomaganiu krążenia, najczęściej lewokomorowego, tzw. LVAD (ang. left ventricular assist device). Stosowanie takiej terapii „pomostowej” w niektórych ośrodkach w USA dotyczy 50 proc. chorych. W naszych polskich realiach dochodzi również pilna konieczność powtórnej wyceny zabiegów transplantacyjnych, ponieważ obowiązujące stawki nijak się mają do rzeczywistości.

Ksenotransplantacje przyszłością medycyny transplantacyjnej?

Wciąż nie wiadomo, czy przeszczepienia narządów pochodzących od zwierząt lub wyhodowanych sztucznie mogą być traktowane jako przyszłość transplantologii, chociaż głośna jest w ostatnich tygodniach udana operacja przeszczepienia serca człowiekowi od zmodyfikowanej genetycznie świni. Warto podkreślić, że serce świńskie anatomicznie jest bardzo podobne do serca ludzkiego. Różni się jednak m.in. pod względem antygenowym czy budowy polisacharydów powierzchniowych, co pociąga za sobą np. problemy z aktywacją układu krzepnięcia. Przypomnę, że przeszczepienie serca szympansa człowiekowi, dokonane przez Jamesa Hardy’ego w 1964 r., wyprzedziło przeszczepienie z wykorzystaniem serca ludzkiego.

Wspomniany ojciec światowej transplantologii Norman Shumway mawiał, że ksenotransplatacje to wielka przyszłość medycyny transplantacyjnej, jednak zawsze pozostanie przyszłością. I przez 50 lat pozostawała. Paradoksalnie, walka z pandemią COVID-19 doprowadziła do wielu odkryć biotechnologicznych, które mogą wpłynąć na rozwój przeszczepień międzygatunkowych. Tak więc, z jednej strony mamy coraz więcej możliwości mechanicznego wspomagania krążenia, a z drugiej — protezy biologiczne od modyfikowanego genetycznie zwierzęcia, najpewniej świni, które staną się w niedługim czasie pewną alternatywą. Otwarta jest przy tym przyszłość mechanicznego wspomagania krążenia, w tym sztucznego serca. Już w latach 60. XX w. Narodowe Instytuty Zdrowia (National Institutes of Health, NIH) w USA ufundowały grant mający na celu stworzenie całkowicie implantowalnego sztucznego serca, jednak wciąż nie jest to technologia rutynowa, która wyszła poza ramy badań wdrożeniowych i klinicznych.

Osiągnięcia nowoczesnej medycyny, w tym farmakoterapii, mogą spowodować, że populacja wymagająca przeszczepienia serca czy płuc będzie coraz mniejsza. Wzrost zachorowalności na choroby układu sercowo-naczyniowego czy oddechowego nie musi pociągnąć za sobą wzrostu liczebności populacji ze skrajną niewydolnością serca czy płuc. Pamiętajmy, że transplantacje są wciąż na czubku piramidy terapeutycznej możliwości leczenia niewydolności tych narządów.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.