Prof. Piotr Ponikowski: Nie boję się o program KONS

Rozmawiała Iwona Kazimierska
opublikowano: 04-07-2018, 19:43

Jesienią rozpocznie się pilotaż KONS – Systemu Koordynowanej Opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne zamierza równolegle z nim rozpocząć kampanię na rzecz optymalizacji leczenia i opieki nad pacjentami z niewydolnością serca. Rozmawiamy o tym z prof. dr. hab. n. med. Piotrem Ponikowskim.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dwa lata temu ukazały się europejskie wytyczne dotyczące diagnostyki i leczenia ostrej i przewlekłej niewydolności serca, przygotowane przez grupę ekspertów pod pana przewodnictwem. Mniej więcej rok temu przedstawił pan założenia Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca. Pora na krótkie podsumowanie tego okresu. Czy – pana zdaniem – wzrosła świadomość niewydolności serca, jej skali, kosztów, które generuje? Jeszcze kilka lat temu mówiło się głównie o zagrożeniach związanych z zawałami.

Prof. dr hab. n. med. Piotr Ponikowski jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Serca Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu,  Kliniki Kardiologii Szpitala Wojskowego we Wrocławiu, prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Piotr Ponikowski jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Serca Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Kliniki Kardiologii Szpitala Wojskowego we Wrocławiu, prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

O narastającej epidemii niewydolności serca mówi się od dawna, ale polska kardiologia najpierw musiała sobie poradzić z leczeniem zawału serca i szczerze powiem, że dobrze temu sprostała. Przyszedł teraz czas na wybicie na pierwszy plan innego problemu, z którym się borykamy, rzeczywistej epidemii, jaką jest niewydolność serca. Jestem zwolennikiem rozwiązywania problemów po kolei, nie można się zmagać z kilkoma tematami jednocześnie, bo nie będzie spektakularnego rezultatu.

Zdecydowanie lepiej niż jeszcze dwie dekady temu leczymy pacjentów w ostrej fazie zawału, ale odległa śmiertelność po nim jest bardzo wysoka. Właśnie dlatego, że nie mieliśmy planu na rozwiązanie problemu niewydolności serca.

Lepiej leczony zawał, lepiej leczone inne schorzenia, dłużej żyjący ludzie to więcej pacjentów z niewydolnością serca. Rosnąca liczba chorych z niewydolnym sercem generuje wysokie koszty leczenia oraz wysokie koszty pośrednie. Daje nam to mandat do tego, żeby powiedzieć: kolejnym problemem, który należy rozwiązać, jest niewydolność serca.

Jeśli chodzi o samą praktykę leczenia pacjentów z niewydolnością serca, to od opublikowania nowych zaleceń do dzisiaj nie zauważyłem fundamentalnych zmian.

Czy to świadczy o tym, że polscy lekarze rzadko zaglądają do wytycznych?

Nie. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne jako towarzystwo narodowe jest w czołówce promowania zaleceń. Pojawia się jednak inna kwestia – jak te specjalistyczne zalecenia przełożyć na praktykę dnia codziennego, zwłaszcza w kontekście lekarzy rodzinnych. Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce oraz Sekcja Niewydolności Serca PTK przygotowały wersję europejskich wytycznych dostosowaną do potrzeb lekarzy rodzinnych. To nią powinni się kierować, z niej korzystać.

Dane z dostępnych polskich rejestrów pokazują, że zalecenia są przestrzegane, a pacjenci leczeni na dobrym poziomie.

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne przygotowuje kampanię na rzecz optymalizacji leczenia i opieki nad pacjentami z niewydolnością serca oraz zatrzymania epidemii tej choroby. Kampania ma ruszyć jesienią 2018 roku.

Tak, to jest jeden z wątków, który nas teraz absorbuje – stworzenie kampanii edukacyjnej na temat niewydolności serca i dotarcie z nią do lekarzy, pacjentów, decydentów. Będzie to kampania świadomości niewydolności serca.
Mamy już przygotowaną przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego stronę internetową poświęconą niewydolności serca: slabeserce.pl. To dobre źródło wiedzy dla pacjentów i ich bliskich, zawiera bardzo dużo praktycznych informacji – fakty na temat choroby, związanych z nią objawów i powikłań, możliwości leczenia. Popularyzacja tej strony będzie jednym z elementów kampanii, z którą zamierzamy ruszyć na jesieni. Wiedza Polaków na temat niewydolności serca i zagrożeń związanych z tym schorzeniem nadal jest niewystarczająca. Dlatego zwiększanie świadomości i wpływ na zmianę społecznego postrzegania niewydolności serca to jeden z naszych priorytetów. Kampanię będziemy prowadzić razem z Ministerstwem Zdrowia.

Dość długo już czekamy na wprowadzenie Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca i związanego z nim Systemu Koordynowanej Opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca – KONS. Kiedy realnie może on zostać uruchomiony?

Jesteśmy w trakcie rozmów z Ministerstwem Zdrowia i z satysfakcją stwierdzam, że mówimy o wspólnym projekcie. Tuż po wakacjach rozpocznie się pilotaż KONS, bo musimy sprawdzić, jak ten program będzie funkcjonował.

W perspektywie zostaną w niego zainwestowane duże środki publiczne, dlatego pilotaż jest niezbędny, żeby wychwycić ewentualne wymagające jeszcze dopracowania punkty.

Kluczowym elementem KONS ma być koordynacja opieki zdrowotnej na wszystkich poziomach. Będzie to całościowy, spójny system obejmujący opiekę ambulatoryjną na poziomie lekarza rodzinnego i specjalisty, szpitalną i domową, którego cele to: poprawa wyników leczenia, zmniejszenie liczby hospitalizacji z powodu niewydolności serca i śmiertelności pacjentów po wypisie ze szpitala. 

Powstaje coraz więcej projektów kompleksowych programów leczenia wielu schorzeń. Nie obawia się pan, że KONS zostanie wyparty przez inne?

Premier Morawiecki w swoim exposé powiedział bardzo wyraźnie, że priorytetem zdrowotnym w naszym kraju jest walka ze schorzeniami, które stanowią główne przyczyny zgonów Polaków. Choroby układu krążenia odpowiadają za połowę tych zgonów. KONS to autorskie, unikatowe na skalę światową rozwiązanie, jego wprowadzenie będzie miało realny wpływ na ograniczenie epidemii niewydolności serca oraz ograniczenie jej skutków. Dlatego nie boję się konfrontacji z innymi programami.

Byłam zdziwiona, gdy na niedawnej konferencji Sekcji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego usłyszałam, że najnowszy lek na NS, jedyny przedstawiciel grupy ARNI, który został wymieniony w najnowszych wytycznych, tylko w Polsce spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej nie jest refundowany. Czy są jakieś szanse na jego refundację? Wyniki leczenia walsartanem/sakubitrylem są naprawdę imponujące.

Chciałbym, żeby ten lek pojawił się jeszcze w tym roku na liście refundacyjnej i mam nadzieję, że tak się stanie. Przeprowadzono badanie kliniczne PARADIGM-HF z udziałem ponad 8 tysięcy chorych z niewydolnością serca oraz są szczegółowe analizy wyników tego badania klinicznego. Nie ulega wątpliwości, że ten lek przedłuża życie, zmniejsza liczbę hospitalizacji z powodu niewydolności serca i koszty leczenia. Nie mam wątpliwości, że ministerstwo także to rozumie. Deklaruję tutaj konflikt interesów, jako osoba związana z tym badaniem, ale są fakty, którym nie można zaprzeczyć.

Prof. Jarosław Kaźmierczak, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii, powiedział niedawno o staraniach środowiska kardiologicznego o to, by oddziały kardiologii interwencyjnej i pracownie hemodynamiczne zaczęły się zajmować leczeniem interwencyjnym pacjentów z udarami.

Jesteśmy otwarci na współpracę z innymi środowiskami zaangażowanymi w prewencję i leczenie udaru niedokrwiennego mózgu. Chodzi o trombektomię mechaniczną (nowa małoinwazyjna metoda usuwania zakrzepu – przyp. red.), która daje spektakularne efekty, jeżeli oczywiście przeprowadzona jest według określonego schematu przez specjalistów. Powołaliśmy przedstawiciela Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, dr. hab. n. med. Piotra Musiałka z Krakowa, który odpowiada za przygotowanie odpowiedniego programu. Rozmowy trwają. Myślę, że program również ma szansę ruszyć w tym roku.

O kim mowa

Prof. dr hab. n. med. Piotr Ponikowski jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Serca Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu,  Kliniki Kardiologii Szpitala Wojskowego we Wrocławiu, prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.