Prof. Matyja do przeciwników szczepień: skoro macie odwagę hejtować, mówcie też publicznie: jestem niezaszczepiony

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 23-09-2021, 11:19

Skoro przeciwnicy szczepień są na tyle odważni, żeby hejtować lekarzy walczących o życie i zdrowie innych, niech wykażą się tą samą odwagą i przynajmniej na spotkaniach, imprezach, konferencjach mówią: tak, jestem niezaszczepiony - powiedział prof. Andrzej Matyja.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

- Tak naprawdę to nie na nas, lekarzach, czy na ministrze zdrowia spoczywa odpowiedzialność, jeśli chodzi o rozmiar czwartej fali - ale przede wszystkim na osobach niezaszczepionych. My zrobiliśmy chyba wszystko, co mogliśmy - zachęcamy, ostrzegamy, promujemy szczepienia. A co otrzymujemy w zamian? Ogromny, niesprawiedliwy hejt - mówił w czwartek (23 września) w TVN24 prezes Naczelnej Izby Lekarskiej prof. Andrzej Matyja.

Prezes NIL prof. Andrzej Matyja “zachęca” antyszczepionkowców, by na publicznych spotkaniach przyznawali się, że są niezaszczepieni.
Fot. Archiwum

Zaznaczył, że skoro przeciwnicy szczepień są na tyle odważni, żeby hejtować lekarzy walczących o życie i zdrowie innych, powinni wykazać się tą samą odwagą cywilną i przynajmniej na spotkaniach, imprezach, konferencjach mówić: tak, jestem niezaszczepiony. - Wtedy będziemy mogli lepiej chronić się przed takimi osobami - mówił prof. Matyja.

Prof. Matyja: Polacy są bohaterami, dopóki nie zachorują

– Polak mądry po szkodzie. Dopóki nie dotknie nas choroba, to jesteśmy wielkimi bohaterami i udajemy, że wirusa nie ma. Ciężkie przebiegi COVID-19 dotykają głównie niezaszczepionych - wskazywał prof. Andrzej Matyja.

Jego zdaniem Polacy zapomnieli, że wirus istnieje i jakie powoduje konsekwencje zdrowotne. Tylko połowa społeczeństwa się zaszczepiła, problem jest też z noszeniem maseczek, z dystansem.

- Dla lekarzy, ale przede wszystkim dla pacjentów, jest jasne, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Efekty końcowe są dużo tańsze i lepsze. Tymczasem wciąż wielu Polaków nie jest zaszczepionych i nie chce się szczepić. Wariant Delta jest dużo bardziej zakaźny niż poprzednie mutacje, dlatego dalej powinniśmy nosić maseczki, zwłaszcza w sklepach, transporcie publicznym, wszędzie tam, gdzie jest dużo osób na ograniczonej powierzchni. Idzie jesień, będziemy rzadziej wietrzyć pomieszczenia - to wszystko powoduje możliwość zwiększonej transmisji wirusa - zaznaczał Matyja.

Przypomniał, że maseczki zmniejszają także liczbę zachorowań na grypę i choroby grypopochodne.

Oddziały szpitalne znów będą przepełnione?

- To jeszcze nie ten moment, że mamy jakieś zagrożenie dostępności do świadczeń dla innych chorych z powodu wysokiej ilości hospitalizacji covidowych. Problem jest inny - wzrost zachorowań i hospitalizacji - na Podlasiu, Podkarpaciu - łączy się z niską wyszczepialnością mieszkańców - mówił Matyja.

Szef NIL podkreślił, że szczepienia to jedyna droga ku temu, by czwarta fala nie była tak groźna jak poprzednie.

– Szczepmy się - nie tylko dla dobra własnego, ale też społecznego - zaapelował.

23 września resort zdrowia przekazał, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u 974 osób. Zmarło 14 zakażonych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Hejt na medyków: akcja #wylecznienawiść nabiera tempa. Jak reagować na mowę nienawiści?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.