Prof. Magdalena Durlik: Wykonujemy coraz mniej przeszczepów narządowych [WYWIAD WIDEO]

Emilia Grzela
opublikowano: 03-06-2019, 09:32

W 2018 r. wykonano jedynie 1390 przeszczepów narządowych. To wyraźnie mniej niż w 2017 r., gdy przeprowadzono ich ponad 1500. Skąd te niepokojące statystyki oraz jak zwiększyć liczbę żywych dawców zapytaliśmy w najnowszym odcinku programu „Oblicza Medycyny” prof. dr hab. n. med. Magdalenę Durlik, specjalistę chorób wewnętrznych, nefrologa, transplantologa klinicznego, kierownika Kliniki Medycyny Transplantacyjnej, Nefrologii i Chorób Wewnętrznych Instytutu Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Z czego wynika niska liczba przeszczepów?

Różnice w liczbie wykonywanych przeszczepów narządowych widać pomiędzy poszczególnymi województwami – mimo obowiązywania na terenie całej Polski tych samych przepisów i finansowania na podobnym poziomie. Regiony położone na północy i zachodzie kraju mają większą liczbę dawców na milion mieszkańców, im dalej na wschód tym ich mniej. Średnio liczba zmarłych dawców na milion mieszkańców wynosi w Polsce 14. Dla porównania w Hiszpanii liczba ta wynosi 50.

„Wynika to z niskiego poziomu zgłaszalności. Dawcę zgłasza pracownik służby zdrowia, w większości zaangażowani są w to anestezjolodzy, ponieważ chodzi głównie o pacjentów z oddziałów intensywnej opieki. Anestezjologów brakuje, są obłożeni pracą i zatrudniani przeważnie na kontraktach, w których nie ma wyszczególnionego obowiązku zgłaszania dawcy” – tłumaczy prof. Magdalena Durlik.

Specjalistka podkreśliła, że choć edukowanie społeczeństwa w zakresie transplantologii i konieczności zwiększenia liczb żywych dawców jest potrzebna, najważniejsze jest skłonienie władz samorządowych do usprawnienia procedur zgłaszania zmarłych dawców.

Druk 3D i wykorzystanie tkanek odzwierzęcych przyszłością transplantologii?

Nowoczesne technologie w medycynie są bardzo obiecujące również w obszarze transplantologii. Część ekspertów zapewnia, że już za 10 lat będzie możliwe wydrukowanie potrzebnej pacjentowi nerki. Druk 3D z wykorzystaniem materiału komórkowego chorego umożliwi także wyeliminowanie problemu odrzucania przeszczepianych narządów.

„Póki co drukuje się w 3D proste struktury, na przykład kostkę czy chrząstkę. Nerka jest unaczyniona i unerwiona, to organ z różnego rodzaju komórkami, ale japońscy badacze podjęli już próbę wydrukowania niewielkiego rozmiaru nerek, które potem wszczepili zwierzętom laboratoryjnym. Organ pracował 6 tygodni” – mówi prof. Magdalena Durlik.

ZOBACZ TAKŻE inne odcinki programu "Oblicza Medycyny" >>

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.