Prof. Lucyna Ostrowska: Otyłość prowadzi do degradacji całego organizmu i lawinowo wywołuje kolejne choroby

Prof. dr hab. n. med. Lucyna Ostrowska, kierownik Zakładu Dietetyki i Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku
opublikowano: 28-12-2020, 15:27

O tym, czy u danego chorego istnieje potrzeba zastosowania leczenia farmakologicznego, decyduje dotychczasowy przebieg otyłości.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Lucyna Ostrowska

W przypadku pacjentów, którzy są na początku leczenia lub dopiero je rozpoczynają, zawsze staramy się przede wszystkim wprowadzić zmianę nawyków żywieniowych oraz zmobilizować do aktywności fizycznej. W tym celu posługujemy się dostępnymi narzędziami, takimi jak porada dietetyka czy fizjoterapeuty. Staramy się także tworzyć wielospecjalistyczne zespoły, które są w stanie kompleksowo zająć się pacjentem i opracować dla niego plan pomagający mu w redukcji masy ciała. Jest to proces złożony i wymaga zaangażowania wielu specjalistów. Czasem pacjent potrzebuje nie tylko wsparcia dietetyka i fizjoterapeuty, ale także psychologa, dotyczy to szczególnie chorych zmagających się z jedzeniem kompulsywnym.

Pacjent powinien zredukować masę ciała o co najmniej 5 proc. Jeśli wymienione postępowanie nie przyniesie oczekiwanego efektu, to zgodnie z zaleceniami Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej oraz Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, zawartymi w „Zasadach postępowania w nadwadze i otyłości w praktyce lekarza rodzinnego” (2014 r.), po trzech miesiącach pacjent powinien otrzymać leczenie farmakologiczne.

Istnieje pewna grupa chorych, u których leczenie otyłości nie może rozpoczynać się tylko od zmiany nawyków żywieniowych i podjęcia aktywności fizycznej, a już na początku wymaga włączenia farmakoterapii. Jeśli do mojego gabinetu trafia pacjent, który ma za sobą wielokrotne próby działania niefarmakologicznego, stosował diety, pracował z dietetykiem i starał się podejmować aktywność fizyczną, a wszystkie te wysiłki nie przyniosłyoczekiwanego, trwałego efektu, nie mam wątpliwości, aby wprowadzić leczenie farmakologiczne już podczas pierwszej wizyty. Szczególnie jeśli u pacjenta stwierdza się współistnienie innych chorób przewlekłych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i większość organizacji zajmujących się leczeniem otyłości na świecie podają w swoich standardach, że farmakoterapię należy wprowadzić już u pacjenta, którego BMI wynosi 27 i więcej kg/m² i rozpoznano u niego chorobę metaboliczną bądź wykazuje czynniki ryzyka rozwoju np. nadciśnienia tętniczego, hipertriglicerydemii, zaburzeń lipidowych czy węglowodanowych.

Otyłość trzewna na początku najczęściej jest związana z insulinoopornością, której rozwój powoduje niealkoholowe stłuszczenie wątroby. Wątroba w stanie stłuszczenia, przy hiperinsulinemii oraz hiperglikemii, które towarzyszą insulinooporności, zaczyna produkować glukozę, co powoduje zaburzenia gospodarki węglowodanowej. Wszystkie te zjawiska u pacjenta z otyłością są najczęściej początkiem cukrzycy typu 2. Następnie dochodzi do uszkodzeń trzustki, a pacjent wymaga leczenia insuliną.

Zatem samo leczenie cukrzycy bez leczenia otyłości nigdy nie przyniesie oczekiwanego efektu terapeutycznego. Kolejne choroby, takie jak nadciśnienie tętnicze, nie mogą również być skutecznie leczone bez leczenia otyłości. W Polsce i na całym świecie od lat obserwujemy, że efekty leczenia nadciśnienia tętniczego nie są zadowalające. Wynika to głównie z faktu, że chorzy, rozpoczyna jąc leczenie nadciśnienia tętniczego, nie redukują masy swojego ciała. Wydaje im się, że przyjmowanie leków obniżających ciśnienie pozwoli im zatrzymać rozwój choroby. Niestety, leki działają tylko objawowo, a otyłość prowadzi do degradacji całego organizmu i lawinowo wywołuje kolejne choroby oraz pogłębia już istniejące, pomimo że są leczone farmakologicznie.

Od wielu lat staramy się pokazać, jak ważne jest leczenie otyłości. zależy nam na tym, aby świadomość o potrzebach osób chorych na otyłość mieli także decydenci. jednym z nierozwiązanych od lat problemów jest dostęp do terapii farmakologicznej. Obecnie żaden lek, który ma wskazania do leczenia otyłości, nie jest w Polsce refundowany, a terapie są kosztowne. Resort zdrowia wydaje duże środki na leczenie chorób współtowarzyszących otyłości, takich jak cukrzyca czy hipercholesterolemia. Jest to zrozumiałe, bo z każdym rokiem pojawiają się coraz to nowsze i skuteczniejsze leki dedykowane chorym na te schorzenia. Chciałabym jednak jeszcze raz przypomnieć, że nigdy nie będziemy efektywnie leczyć nadciśnienia, cukrzycy i wielu innych chorób uważanych za cywilizacyjne bez skutecznego leczenia otyłości.

Żeby otyłość leczyć skutecznie, potrzebne są odpowiednie narzędzia: edukacja społeczeństwa oraz personelu medycznego, dostęp do refundowanych porad dietetyków, tworzenie ośrodków zajmujących się leczeniem otyłości, lepsza dostępność do fizjoterapeutów i farmakologicznego leczenia otyłości. Jak widać, potrzeby są ogromne i wymagają opracowania całego systemu opieki nad pacjentami z otyłością. Wydają się jeszcze pilniejsze w dobie pandemii COVID-19, bo większość z nas przyznaje, że zwiększyło swoją masę ciała o kilka kilogramów.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Konferencja “Polityka lekowa”. Jak zatrzymać epidemię otyłości [RELACJA Z DEBATY]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.