Prof. Kielan: wydłużyły się kolejki do zabiegów z zakresu chirurgii ogólnej

Notowała Emilia Grzela
opublikowano: 07-01-2022, 08:00

Od początku pandemii, w związku z koniecznością wstrzymania planowych przyjęć pacjentów, bardzo wydłużyły się kolejki do zabiegów operacyjnych z zakresu chirurgii ogólnej. Dużo oddziałów chirurgicznych zostało przekształconych w oddziały przyjmujące pacjentów z zakażeniem COVID-19, co jeszcze bardziej utrudniło pacjentom dostęp do planowych zabiegów operacyjnych - mówi prof. dr hab. n. med. Wojciech Kielan, kierownik II Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Onkologicznej, przewodniczący Towarzystwa Chirurgów Polskich.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdj. prof. dr hab. n. med. Wojciech Kielan.
Archiwum

W przerwach pomiędzy kolejnymi falami zakażeń oddziały chirurgiczne starały się nadrobić planowe zaległości, jednak mimo to czas oczekiwania na przyjęcie chorych stale się wydłuża. Kolejna, czwarta fala, jeszcze bardziej pogłębia tę trudną sytuację. Należy dodać, że duża część personelu lekarskiego i pielęgniarskiego w tym czasie chorowała na COVID-19 lub przebywała na kwarantannie i nie mogła wykonywać swoich codziennych obowiązków.

W klinice, w której pracuję, w kolejnych falach pandemii liczba operacji planowych zmniejszyła się o około 60 proc. Aby zwiększyć liczbę łóżek covidowych w szpitalu, uległa wyraźnemu zmniejszeniu liczba miejsc na oddziałach chirurgicznych, a dostęp do sal operacyjnych ze względu na brak anestezjologów i pielęgniarek anestezjologicznych został drastycznie ograniczony. W falach pandemii na oddziały chirurgiczne byli przyjmowani głównie chorzy ostrodyżurowi przez SOR oraz pacjenci z rozpoznaniami onkologicznymi wymagający pilnej operacji. Na pewno chorzy z rozpoznaniami onkologicznymi znacznie ciężej przechodzili infekcję COVID-19 i śmiertelność w tej grupie chorych była wyższa.

Brak nowych rezydentów

Od ponad 10 lat sukcesywnie zmniejsza się liczba lekarzy chętnych do specjalizowania się w chirurgii ogólnej. W wielu województwach nie zgłasza się ani jeden nowy rezydent chcący podjąć tę specjalizację. Nierzadko zdarza się, że oddziałem chirurgicznym kieruje ordynator w wieku ponad 70 lat i ma do dyspozycji dwóch-trzech asystentów po 60 roku życia. Jest wiele oddziałów chirurgicznych, które nie mogą obsadzić specjalistami codziennych ostrych dyżurów. Uważam, że ta sytuacja będzie się pogłębiać, gdyż nie widać zainteresowania tą specjalizacją studentów kończących studia. W sesji jesiennej w tym roku nie zgłosił się ani jeden rezydent do podjęcia specjalizacji z chirurgii w szpitalu, w którym pracuję. Taka sytuacja nie miała miejsca nigdy. Od wielu lat zgłaszamy ten problem kolejnym decydentom. Może się okazać, że wkrótce nie będzie chirurgów do pracy na oddziałach zabiegowych.

Pandemia wpłynęła w sposób zasadniczy na realizację szkolenia specjalizacyjnego. Ze względu na ograniczenia przyjęć pacjentów do zabiegów planowych, rezydenci nie mieli możliwości zrealizowania pełnego zakresu operacji wymaganego programem szkolenia. Jak już wspomniałem, wiele oddziałów chirurgicznych było przekształconych w oddziały covidowe, a lekarze rezydenci z chirurgii zamiast pracować na sali operacyjnej, musieli wykonywać inne obowiązki.

Nie było przełomów w diagnostyce i leczeniu

W pierwszej połowie roku 2021 na aktywność Towarzystwa Chirurgów Polskich wpływ miały kolejne fale pandemii COVID-19. Prezydium Zarządu Głównego Towarzystwa Chirurgów Polskich odbywało co dwa tygodnie zdalne spotkania, aby omówić aktualne problemy. Coroczna konferencja „Co nowego w chirurgii”, odbywająca się zawsze w lutym, jak i inne planowane coroczne konferencje, odbywały się tylko w formie online. Towarzystwo Chirurgów Polskich w tym czasie patronowało dwóm konferencjom, które odbywały się cyklicznie, tj. „Czwartki chirurgiczne” i „Skalpel”. Konferencje te cieszyły się dużym zainteresowaniem i frekwencją uczestników. Dopiero po letnich wakacjach zaczęto organizować spotkania naukowe „na żywo”. We wrześniu odbył się 70 Kongres Towarzystwa Chirurgów Polskich w Toruniu. Po raz pierwszy od dwóch lat było to otwarte spotkanie naukowe prawie tysiąca chirurgów z całej Polski. Po długiej przerwie mogliśmy w bezpośrednich rozmowach skonfrontować swoje opinie, obejmujące wszystkie dziedziny chirurgii ogólnej, onkologicznej i mało inwazyjnej.

W ostatnich latach, a także w mijającym roku, nie odnotowano przełomów w diagnostyce i leczeniu chorób chirurgicznych. Stale jest podnoszony poziom leczenia chorych z zakażeniem COVID-19 i to zarówno w chirurgii ogólnej, jak i chirurgii onkologicznej.

Więcej zabiegów laparoskopowych u chorych onkologicznych

Cieszy mnie, że w naszym kraju widać wyraźny wzrost liczby zabiegów laparoskopowych wykonywanych u chorych onkologicznych. Szczególnie jest to zauważalne w chirurgii raka jelita grubego, gdzie w wiodących ośrodkach w kraju około 80 proc. wszystkich zabiegów na jelicie grubym wykonuje się metodami małoinwazyjnymi.

Proces wdrażania nowych metod i pomysłów terapeutycznych w medycynie, a zwłaszcza w chirurgii, jest długotrwały i jego wprowadzenie jest poprzedzone wieloletnimi badaniami doświadczalnymi.

Chciałbym, aby w nadchodzącym 2022 roku chirurgię ominęły trudności związane z pandemią i znacznymi utrudnieniami w pracy oddziałów chirurgicznych. Wspólnie, jako Towarzystwo Chirurgów Polskich, Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej i Naczelna Izba Lekarska, chcemy wystąpić o wyraźne uaktualnienie wyceny wykonywanych procedur w zakresie chirurgii ogólnej i chirurgii onkologicznej, które są bardzo niedoszacowane i w wielu wypadkach powodują wyraźne zadłużenia szpitali.

PRZECZYTAJ TAKŻE: 25 proc. chirurgów przekroczyło wiek emerytalny. “Chirurgia niestety powoli umiera”

Chirurgiczna asysta lekarza receptą na brak chirurgów? Lekarze są innego zdania

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.