Prof. Jerzy Samochowiec: Wzrosło zapotrzebowanie na opiekę psychiatryczną

Notowała Emilia Grzela
opublikowano: 29-12-2020, 14:00

Trudno podsumować najważniejsze wydarzenia mijającego roku w obszarze psychiatrii bez omówienia wpływu, jaki ma pandemia COVID-19 na realizację świadczeń. Niezwykle znaczącą zmianą była konieczność szerokiego wykorzystania narzędzi teleinformatycznych oraz uzyskanie finansowania dla teleporad - mówi prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec

Kolejnym ważnym dla środowiska wydarzeniem jest trwający od lipca 2018 r. pilotaż programu psychiatrii środowiskowej, którego zasadniczym celem jest zmniejszenie liczby hospitalizacji oraz położenie nacisku na opiekę nad pacjentem w jego miejscu zamieszkania i profilaktykę. Jego główne elementy to podstawowa opieka psychiatryczna w ramach centrów zdrowia psychicznego, wyspecjalizowana opieka II poziomu oraz sieć ośrodków najwyższego, III poziomu referencyjnego. Filarem koncepcji jest utworzenie centrów zdrowia psychicznego.

Idea pilotażu to zasadnicza zmiana systemu z reaktywnego (w którym czekamy aż rozwiną się ostre objawy choroby, aby zareagować poprzez umieszczenie osoby, najczęściej przymusowo, w szpitalu psychiatrycznym) na system proaktywny. W jego ramach podstawowym działaniem jest budowanie poprzez profilaktykę i prewencję świadomości społecznej, aby przy pierwszych objawach zaburzeń psychicznych, osoba samodzielnie zgłosiła się po profesjonalną pomoc. Pomoc ta powinna być zindywidualizowana i dostępna w społeczności lokalnej (poprzez centra), co daje możliwość szybkiej reakcji, włączenia rodziny i bliskiego otoczenia w proces zdrowienia.

Pandemia nieco zahamowała postęp pilotażu, choć liczba hospitalizowanych pacjentów spadła – „zawdzięczamy” to jednak ogólnemu spadkowi przyjęć do szpitali psychiatrycznych. Dotychczas powstały 33 centra zdrowia psychicznego w 15 województwach, pilotaż objął 3,5 mln Polaków. Cztery centra rozpoczęły działalność w 2020 r., mimo trwającej pandemii.

Pilotaż to nie tylko zmiany o charakterze terapeutycznym i infrastrukturalnym, ale też reforma organizacyjna i finansowa. W ich wyniku powołano w obszarze psychiatrii nowe zawody medyczne: asystent zdrowienia i wsparcia społecznego. Zmiana modelu psychiatrii w kierunku środowiskowej oznacza też ściślejszą współpracę pomiędzy podmiotami leczniczymi oraz placówkami świadczącymi wsparcie społeczne. Ponadto centra zdrowia psychicznego uzyskały odrębny sposób finansowania, dzięki czemu dla placówek psychiatrycznych hospitalizacja nie jest już najbardziej opłacalną formą realizacji świadczeń. Takiego zjawiska nie obserwowano w poprzednich latach.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Najważniejszym wydarzeniem w psychiatrii dzieci i młodzieży jest kontynuacja reformy, w ramach której powstają lub zostały wyodrębnione trzy poziomy realizacji świadczeń. Są to: środowiskowe ośrodki psychologiczno-terapeutyczne (uruchomiono ich już 138, docelowo ma być 300), oddziały dzienne i poradnie zdrowia psychicznego oraz specjalistyczne oddziały całodobowe (dziś jest ich 34, powstaje kolejny). Zmianie uległa także ścieżka edukacyjna, powołano bowiem nowy zawód – terapeuty środowiskowego dzieci i młodzieży oraz nową specjalizację z zakresu psychoterapii dzieci i młodzieży.

Poszerzono też szkolenia w obszarze psychologii klinicznej o zagadnienia dotyczące wieku rozwojowego. Czy jednym z ukrytych kosztów pandemii będzie wzrost liczby osób cierpiących na zaburzenia psychiczne? Każdy z nas jest wyposażony w swój niepowtarzalny, indywidualny zestaw mechanizmów obronnych, dotyczących radzenia sobie w różnych sytuacjach, również stresowych. Mimo najwyższego poziomu dystresu, wydaje się, że ujawnione objawy ostrego stresu pourazowego (acute stress disorder, ASD) mogą obejmować do 20 proc. populacji.

To wniosek pośrednio retrospektywny, wysnuty na podstawie występowania objawów zespołu stresu pourazowego (PTSD) po traumie u tych, którzy wcześniej spełniali kryteria ostrego zaburzenia stresowego, np. ASD po ataku na WTC w 2001 r. Można przypuszczać, że w grupie nieradzących sobie z traumą i ujawniających później nasilone objawy znajdą się osoby pozbawione efektywnych, adaptacyjnych mechanizmów ochronnych, bez wsparcia społecznego. W grupie ryzyka znajdują się także pacjenci dotknięci innymi zaburzeniami psychicznymi i schorzeniami somatycznymi, wcześniejszymi traumami, odcięci od wiarygodnych i rzetelnych informacji o SARS-CoV-2. W mojej ocenie, w wyniku epidemii koronawirusa do „oblężenia” psychiatrii nie dojdzie, jednak więcej osób będzie wymagało pomocy farmakologicznej i psychoterapii.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.