Prof. Jacek Różański: młodzi działacze nie rozumieją, na czym polega rola samorządu lekarskiego

opublikowano: 05-04-2022, 11:18

To nie wiek stoi na przeszkodzie harmonijnej współpracy lekarzy z młodszego i starszego pokolenia w ramach okręgowych izb, ale wypaczanie roli samorządu i sprowadzanie go do roli organizacji dbającej o merkantylne interesy środowiska - mówi prof. dr hab. n. med. Jacek Różański, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
prof. dr hab. n. med. Jacek Różański, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych.
Archiwum

Poznaliśmy wyniki wyborów do okręgowych izb lekarskich . Wśród nowych prezesów znaleźli się również ci z młodszego pokolenia medyków.

Czy to dowód na zmianę pokoleniową w lekarskim samorządzie? Co będzie ona oznaczała dla środowiska i samorządu?

Medycyna opiera się na relacji mistrz-uczeń

– W ostatnich latach obserwuję, że na działalność w ramach samorządu lekarskiego decydują się lekarze młodszego pokolenia, niejednokrotnie nawet rezydenci w trakcie szkolenia specjalizacyjnego. Przyznaję, że mam poważne wątpliwości, czy to korzystne dla środowiska i samorządu zjawisko. Z jednej strony uważam, że w strukturach samorządu jest miejsce dla młodych lekarzy, a starsi koleżanki i koledzy powinni zachęcać ich do aktywności na tym polu. Z drugiej strony jednak sądzę, że stanowiska kierownicze, m.in. prezesów izb, powinny być zarezerwowane dla osób z dużym doświadczeniem zawodowym, naukowym i życiowym. W przeciwnym razie dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdy np. prezes-rezydent w ramach samorządu znajduje się w hierarchii zawodowej wyżej niż szanowany lekarz z długim stażem klinicznym, uczący go zawodu - mówi prof. dr hab. n. med. Jacek Różański, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych.

Jak zauważa, kształcenie w naukach medycznych zawsze opierało się na relacji mistrz-uczeń.

– W jaki sposób młody lekarz działający w samorządzie na eksponowanym stanowisku miałby oceniać pracę koleżanek i kolegów zdecydowanie bardziej niż on doświadczonych? Reprezentowanie środowiska, a na tym również polega sprawowanie stanowiska prezesa okręgowej izby, wymaga szerokiej wiedzy o systemie ochrony zdrowia i silnego kręgosłupa moralnego. Są to wiedza, umiejętności i cechy, których nabywa się często latami w toku działalności zawodowej, naukowej i systemowej. Jest to tym istotniejsze, że lekarze i lekarze dentyści znajdują się wśród zawodów zaufania publicznego, stąd tak ważna jest dbałość o wysokie standardy oraz stanie na straży zawodowej etyki. Trudno mi sobie wyobrazić, że lekarze dopiero rozpoczynający praktykę będą oceniali ścieżkę zawodową i etykę znacznie starszych kolegów - stwierdza prof. Różański.

Młodzi nie rozumieją roli samorządu

Jak wskazuje prof. Różański, jeszcze kilkadziesiąt lub kilkanaście lat temu standardem było, że w pracę samorządu zaangażowani byli starsi lekarze, cieszący się zaufaniem i szacunkiem całego środowiska.

– Dziś coraz częściej zastępują ich młodzi, którzy nie do końca rozumieją, na czym polega rola samorządu. Wielu z tych młodych działało wcześniej w strukturach związków zawodowych lub organizacji zrzeszających młodsze pokolenie lekarzy, jak np. Porozumienie Rezydentów. W mojej ocenie to organizacje potrzebne w systemie ochrony zdrowia, walczące m.in. o wzrost wynagrodzeń czy forsujące postulaty zgłaszane przez młodych. Nie należy jednak utożsamiać samorządu ze związkiem zawodowym. Nie bez powodu to odrębne instytucje o całkowicie odmiennych zadaniach. Niestety, mam wrażenie, że młodzi nie do końca to rozumieją. Przenoszą wzorce działalności, jakie wynieśli ze związków, do samorządu, co odbija się na jego skuteczności i prestiżu.

Choć młodzi działacze to grupa przykuwająca uwagę - dodaje prof. Różański - to jednak większość lekarskiej młodzieży nadal w największym stopniu skupia się na własnym rozwoju naukowym i zawodowym.

– Chciałbym jednak podkreślić, że to nie wiek stoi na przeszkodzie harmonijnej współpracy lekarzy z młodszego i starszego pokolenia w ramach okręgowych izb, ale wypaczanie roli samorządu i sprowadzenia go do roli organizacji dbającej o merkantylne interesy środowiska. Proszę zresztą pochylić się nad postulatami zgłaszanymi przez organizacje reprezentujące młodych lekarzy. Wśród nich znajdują się w przeważającej mierze postulaty poprawy płacy i pracy oraz ułatwienia dostępu do zawodu, czego wyrazem są m.in. działania zmierzające do rezygnacji z ustnego PES oraz zmiany w zasadach zdawania LEK. Chciałbym tu podkreślić, że jestem daleki od stwierdzenia, że obecny system egzaminacyjny nie wymaga zmian. Uważam jednak, że forsowane przez młodych lekarzy daleko idące ułatwienia skutkują obniżaniem jakości kształcenia. Bardzo dobrym tego przykładem jest doprowadzenie do tego, że aż 70 proc. pytań na LEK pochodzi z jawnej bazy. Uważam, że w takiej formule egzamin ten nie spełnia swojej roli - ocenia.

Prof. Różański pozytywnie ocenia natomiast działania młodszego pokolenia zmierzające do zwrócenia uwagi środowiska na mobbing i przeciwdziałanie temu zjawisku.

– W mojej ocenie skala problemu jest duża, szczególnie w większych ośrodkach klinicznych, gdzie zarządzanie nadal niestety w dużej mierze opiera się o feudalne zasady. Tutaj widziałbym dla samorządu pole do działania oraz płaszczyznę współpracy dla młodszych lekarzy ze starszymi i bardziej doświadczonymi kolegami - mówi.

Czy w strukturach samorządu jest miejsce dla często odmiennej perspektywy młodszego i starszego pokolenia medyków?

– Z całego serca zachęcam lekarzy i lekarzy dentystów, również młodych, do zaangażowania się w działalność na rzecz samorządu lekarskiego. W mojej ocenie, aby te działania były skuteczne, młodzi powinni wsłuchiwać się w głos starszego pokolenia i ściśle z nim współpracować, czerpiąc z jego wiedzy i doświadczenia. W przeciwnym razie nie uda im się zrealizować ich postulatów, z których część jest słuszna - podsumowuje.

Nowi prezesi okręgowych izb lekarskich:

  • Okręgowa Rada Lekarska w Białymstoku – Henryk Grzesiak
  • Beskidzka Rada Lekarska w Bielsku-Białej – Radosław Piwowarczyk
  • Bydgoska Rada Lekarska – Szymon Suwała
  • Okręgowa Rada Lekarska w Gorzowie Wielkopolskim – Ewa Joniec
  • Świętokrzyska Raba Lekarska – Dorota Szyska-Skrobot
  • Okręgowa Rada Lekarska w Krakowie – Robert Stępień
  • Lubelska Rada Lekarska – Leszek Buk
  • Warmińsko-Mazurska Rada Lekarska – Anna Lella
  • Okręgowa Rada Lekarska w Opolu – Jolanta Smerkowska-Mokrzycka
  • Okręgowa Rada Lekarska w Płocku – Ryszard Mońdziel
  • Wielkopolska Rada Lekarska – Krzysztof Kordel
  • Okręgowa Rada Lekarska w Szczecinie - Michał Bulsa
  • Okręgowa Rada Lekarska w Tarnowie – Marta Owczyńska
  • Wojskowa Rada Lekarska w Warszawie – Artur Płachta
  • Okręgowa Rada Lekarska w Zielonej Górze – Jacek Kotuła
  • Okręgowa Rada Lekarska w Koszalinie – Katarzyna Krystosik-Łasecka
  • Okręgowa Rada Lekarska w Częstochowie – Mariusz Malicki

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezes OIL w Warszawie: podział samorządu na młodsze i starsze pokolenie jest nieuzasadniony

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.