Prof. Iwona Hus: Udało się zabezpieczyć część potrzeb pacjentów z chorobami hematologicznymi

Notowała Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 29-12-2020, 09:00

Rok 2020 prawdopodobnie we wszystkich dziedzinach medycyny upłynął pod znakiem pandemii COVID-19. Podczas pierwszego jej uderzenia w większości oddziałów hematologicznych nie odnotowaliśmy żadnych przypadków zachorowań wśród pacjentów, a system poradził sobie całkiem nieźle - mówi prof. dr hab. n. med. Iwona Hus, kierownik Oddziału Chorób Układu Chłonnego Kliniki Hematologii Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Iwona Hus
Archiwum

Niestety, jesienna fala dotknęła nas bardzo. Obserwowaliśmy dużą liczbę zakażeń oraz wysoką śmiertelność wśród chorych. Część pacjentów zakażała się również w szpitalach, gdzie trafiała, by poddać się terapii. Dodatkowym problemem był często długi czas oczekiwania na wyniki testów PCR oraz brak testów antygenowych, które pozwoliłyby szybko zidentyfikować źródła infekcji.

Wydaje się, że obecnie sytuacja jest częściowo opanowana, jednak do ośrodków hematologicznych coraz częściej trafiają pacjenci zakażeni SARS-CoV-2, którzy wymagają leczenia z powodu nowotworu hematologicznego. Powstały oddziały, w których takie leczenie jest prowadzone. Oczywiście, przebieg COVID-19 może być inny u chorych na nowotwory niż u osób zdrowych. Jest to nowa, wcześniej nieznana infekcja, dlatego specjaliści dopiero uczą się, jak z nią postępować, zwłaszcza w sytuacji, gdy pacjent ma choroby współistniejące. Do tej pory nie ma jasno sprecyzowanych standardów terapeutycznych. Wszystkie zalecenia, do których mamy dostęp, to raczej opinie eksperckie, a nie usystematyzowane procedury postępowania medycznego.

Warto dodać, że od momentu wybuchu pandemii był bardzo utrudniony dostęp do diagnostyki hematologicznej, co wynikało z ograniczonego kontaktu z lekarzami POZ oraz - chociaż w mniejszym stopniu – ze specjalistami. Wiele oddziałów, przynajmniej przez jakiś czas, było wyłączonych ze względów epidemiologicznych. Z pewnością przełożyło się to na wyniki leczenia pacjentów. Oczywiście, staramy się, aby wszyscy chorzy byli jak najszybciej diagnozowani i otrzymywali niezbędne terapie, a także, aby nadal toczyły się badania kliniczne. Trzeba tu wspomnieć również o obawie pacjentów przed zakażeniem COVID-19. Wielu chorych trafiało i nadal trafia do ośrodków hematologicznych w bardziej zaawansowanych stadiach choroby, a czasem wręcz przerywa leczenie przedłużające, a nawet ratujące życie.

Mamy też jednak w roku 2020 sukcesy, m.in. zdobycie grantu w wysokości 100 mln złotych na rozwój terapii CAR-T, przyznanego przez Agencję Badań Medycznych. Głównym badaczem jest prof. Sebastian Giebel, a liderem zwycięskiego konsorcjum Warszawski Uniwersytet Medyczny. Jego partnerami są: Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej Curie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM, Instytut Hematologii i Transfuzjologii, Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu, Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie oraz Uniwersytet Medyczny w Łodzi. Konsorcjum ma jednak charakter otwarty i mogą dołączać do niego kolejne jednostki.

Czas realizacji grantu to 6 lat. Badania rozpoczną się w przyszłym roku. Przez pierwsze 3 lata chorzy będą otrzymywać CAR-T produkowane w Polsce na licencji. Przez ten czas opracowane zostaną innowacyjne CAR-T, stworzone przez polskich naukowców. Terapie będą przeznaczone dla chorych na agresywne chłoniaki B-komórkowe i ostrą białaczkę limfoblastyczną B-komórkową. W tym pierwszym przypadku będą to CAR-T skierowane przeciw antygenowi CD19, a w drugim - przeciw dwóm antygenom CD19 i CD22. W ramach grantu leczenie CAR-T otrzyma 180 chorych. Dodatkowo będą prowadzone badania przedkliniczne nad opracowaniem terapii CAR-T dla chorych na guzy lite oraz choroby o podłożu autoimmunologicznym (nefropatia IgA). To ogromny sukces polskich hematologów.

Jako środowisko hematologiczne, jesteśmy również ogromnie dumni z osiągnięć prof. Tadeusza Robaka z Kliniki Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Znalazł się on w wąskim gronie 2 proc. światowych specjalistów, których prace są najczęściej cytowane przez innych autorów, wśród dziesięciu innych polskich naukowców z różnych dziedzin. Zestawienie zostało opublikowane przez Stanford University, wydawnictwo Elsevier oraz firmę SciTech Strategies, na łamach „PLOS Biology”.

W mijającym roku udało się częściowo zabezpieczyć potrzeby pacjentów z chorobami hematologicznymi, m.in. przewlekłą białaczką szpikową, a także chłoniakiem Hodgkina, u których możemy już stosować brentuksymab po transplantacji komórek krwiotwórczych jako leczenie podtrzymujące. Mamy potwierdzenie, że od 1 stycznia dla chorych na chłoniaka grudkowego i chłoniaka rozlanego z dużych komórek B dostępny będzie rytuksymab w ramach katalogu chemioterapii, a nie jak dotąd w ramach programów lekowych. Również niektóre istniejące programy lekowe, np. program z ibrutynibem, będą poszerzone, co umożliwi leczenie większej grupie potrzebujących pacjentów.

Jest to bardzo dobra wiadomość, jednak wciąż czekamy na refundację wielu leków. W przewlekłej białaczce limfocytowej najważniejsze potrzeby w tym zakresie dotyczą terapii celowanej z użyciem wenetoklaksu, ibrutynibu czy akalabrutynibu w pierwszej linii leczenia u chorych z delecją 17p/mutacją TP53. Jest ona dostępna już praktycznie w całej Unii Europejskiej. Brakuje również leków dla pacjentów z bardziej zaawansowaną chorobą bez wspomnianych zmian molekularnych. Poza tym warto byłoby poszerzyć program lekowy dla chorych na szpiczaka plazmocytowego oraz doprowadzić do refundacji midostauryny oraz gilteritynibu dla pacjentów z ostrą białaczką szpikową.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.