Prof. Horban: Jeśli liczba zakażeń zatrzyma się w granicach 20 tys., nie będzie nowych obostrzeń

EG/PAP/Karolina Kropiwiec
opublikowano: 05-11-2020, 07:38

Jeżeli liczba nowych zakażeń zatrzyma się w granicach 20 tys., to nie trzeba będzie wprowadzać nowych obostrzeń – ocenił na antenie TVP Info prof. Andrzej Horban, członek Rządowej Rady Medycznej. Dodał, że jeśli liczba przypadków wzrośnie do 30 tys. należy rozważyć wprowadzenie "pełnego lockdownu".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prof. Andrzej Horban na antenie TVP Info wskazał, że wirus SARS-CoV-2, z którym w tej chwili mamy do czynienia, jest "trochę inny niż wiosną". Zwrócił uwagę, że obecnie koronawirus rozprzestrzenia się „bardzo szybko i łatwo, jednak nie jest on tak zabójczy jak wiosną".

iStock

Niższa śmiertelność, ale zagrożenie nadal wysokie

"Tam śmiertelność była rzędu 3 proc. W tej chwili to jest około 1 proc." - poinformował.

Profesor podkreślił jednocześnie, że obecna liczba zgonów zaczyna być bardzo niepokojąca i "skłania nas do bardzo uważnego myślenia, czy jeszcze nie wprowadzić większych środków ostrożności".

"Sytuacja jest obserwowana bardzo dokładnie. Tego typu decyzje powinny zapaść w środku tygodnia, czyli to jest jutro, pojutrze, w sobotę. Jeżeli tak jak dzisiaj, liczba zakażeń zatrzyma się w granicach 20 tys. to jest nieźle i chyba nie trzeba będzie wprowadzać nowych metod" – wyraził nadzieję prof. Andrzej Horban.

Dodał zarazem, że jeśli liczba ta wzrośnie, to "trzeba będzie na to zareagować zwiększeniem ograniczeń dla ludzi". Podkreślił, że dla władz wprowadzenie tzw. pełnego lockdownu jest ostatecznością. Ekspert zaapelował również o przestrzeganie zasad epidemicznych - dezynfekcja, dystans i noszenie maseczek oraz unikanie zgromadzeń.

Olbrzymi wysiłek dla ochrony zdrowia

Profesor stwierdził, że system ochrony zdrowia "funkcjonuje jeszcze prawidłowo, ale na granicy wydolności". Zwrócił uwagę, że w październiku przekroczyliśmy liczbę 250 tys. zdiagnozowanych chorych.

"To jest olbrzymia liczba, właściwie zdublowanie liczby przypadków w stosunku do wszystkich rozpoznanych od początku epidemii. Zmiana gwałtowna systemu ochrony zdrowia, która musiała być dokonana właściwie w biegu, musi powodować zakłócenia jego funkcjonowania, to nie do uniknięcia. Olbrzymi wysiłek wszystkich pracowników ochrony zdrowia spowodował, że ten system nadal idzie" - zaznaczył.

Zdaniem prof. Horbana górna granica wydolności systemu to 25-30 tys. zajętych łóżek przez pacjentów z COVID-19.

"Jeżeli będziemy trzymali liczbę zakażeń na poziomie 20 tys. to nasz system prawidłowo funkcjonujący powinien wytrzymać" - ocenił.

Pytany czy podtrzymuje swoją decyzję o rekomendacji pełnego lockdownu w przypadku przekroczenia 30 tys. przypadków dziennie, odparł, że "jeżeli trend w kierunku 30 tys. będzie się utrzymywał to oczywiście tak".

Komentując wahania liczby dziennych przypadków stwierdził, że "to falowanie w ciągu tygodnia to rzecz nieunikniona".

"Inaczej się testuje w weekend, inna jest dostępność do POZ" - zauważył.

"Główny problem polega na tym, że jeśli chorują ludzie młodzi, to chorują relatywnie łagodnie, w związku tym mogą nie zgłaszać się do lekarza. To jest nasz apel. Jeżeli ktoś młody zacznie chorować w sposób, który może sugerować zakażanie COVID-19, to bardzo proszę, żeby jednak się zgłosił do lekarza" - powiedział profesor.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Poprawa dostępności remdesiviru. W listopadzie do Polski ma trafić 15 tys. dawek leku

Koronawirus w Polsce: Rząd wprowadza kolejne obostrzenia w związku z rozwojem pandemii

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP/Karolina Kropiwiec

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.