Prof. Henryk Skarżyński: U ciężej chorujących na COVID-19 mogą wystąpić zaburzenia słuchu

Notowała Małgorzata Konaszczuk
opublikowano: 29-12-2020, 12:30

Otorynolaryngolodzy jako jedni z pierwszych zderzyli się ze szczególnym narażeniem na zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Niestety, wielu kolegów przypłaciło to życiem, szczególnie w pierwszych tygodniach pandemii - mówi prof. dr hab. n. med. dr h.c. multi Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Światowego Centrum Słuchu, krajowy konsultant w dziedzinie otorynolaryngologii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. dr h.c. multi Henryk Skarżyński
Archiwum

Odcisnęła ona swoje piętno na wszystkich specjalnościach medycyny, nie omijając oczywiście otorynolaryngologii. Niezależnie od tego, z jakiego powodu pacjenci zgłaszają się do otolaryngologa, często poruszają dodatkowy temat – jaki wpływ na funkcjonowanie i leczenie narządów zmysłów i dróg oddechowych może mieć zakażenie koronawirusem i jak bezpiecznie leczyć się w okresie epidemii. Jednymi z długofalowych powikłań po przebyciu COVID-19 mogą być także zaburzenia słuchu.

Z dotychczasowych doniesień wynika, że wirus ten może powodować trwałe zmiany w dolnych drogach oddechowych. Jeśli chodzi o górne drogi oddechowe, to takich danych nie mamy. Po zakażeniu wirus gromadzi się w części nosowej gardła, gdzie znajdują się receptory zmysłów, które tracą swoją wydolność. Pierwsze stają się niesprawne receptory węchu, dlatego najpierw przestajemy czuć zapachy, a potem tracimy smak. Pierwsze publikacje i analizy pokazują na szczęście, że zaburzenia węchu i smaku nie są trwałe i ustępują wraz ze zmniejszeniem intensywności infekcji COVID-19. W przeciwieństwie do zaburzeń węchu czy smaku, zaburzenia słuchu mogą występować tylko u pacjentów, którzy ciężej chorują na COVID-19. Są już pierwsze doniesienia naukowe, dzięki którym wiemy, że obecność koronawirusa stwierdza się także w uchu środkowym oraz wyrostkach sutkowatych (część kości skroniowej, która znajduje się za małżowiną). Sądzę, że taka lokalizacja nie jest przypadkowa. Istnieje możliwość, że wirus poprzez trąbkę słuchową Eustachiusza może przemieścić się do ucha środkowego.

Zagrożeni zaburzeniami słuchu spowodowanymi przez koronawirusa wydają się przede wszystkim mali pacjenci. U dzieci trąbka słuchowa jest ułożona bardziej poziomo, jest częściej otwarta niż u dorosłych, dlatego koronawirus może łatwiej przeniknąć z nosogardła do ucha środkowego. I choć na razie badania pokazują, że obecność wirusa w uchu środkowym czy w wyrostku sutkowatym nie musi oznaczać problemów otologicznych, specjaliści z naszej dziedziny obawiają się odległych problemów ze słuchem u pacjentów, którzy tę chorobę przeszli.

Może tak być także dlatego, że niektóre leki stosowane w leczeniu COVID-19 mają działanie ototoksyczne. W środowisku otolaryngologów trwa dyskusja na temat skutków ubocznych występujących u pacjentów poddawanych różnym schematom leczenia. Jednym z leków stosowanych w COVID-19 jest antymalaryczny lek starszej generacji, który powoduje trwałe uszkodzenia słuchu. Najprawdopodobniej stosowanie tych leków u pacjentów z infekcją SARS-CoV-2 również będzie skutkować pogorszeniem słuchu w stopniu lekkim lub średnim. Dlatego będziemy rekomendować, aby wszyscy pacjenci, którzy chorowali na COVID-19, w ciągu kilku miesięcy od wyzdrowienia sprawdzili swój słuch.

A skoro koronawirus wciąż nie pozwala o sobie zapomnieć, jako lekarz otolaryngolog przypominam o konieczności zapobiegania zakażeniu, a także dbaniu o właściwe nawilżenie nosa i gardła. Izolacja, przerwy w tradycyjnej edukacji szkolnej miały wpływ na zmniejszenie częstości występowania infekcji górnych dróg oddechowych u dzieci i z tego powodu w ostatnich miesiącach obserwowaliśmy spadek występowania ostrych zapaleń uszu.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.