Prof. Gutkowska: w Polsce mamy już 3 mln osób chorych na cukrzycę. A będzie więcej

EG/PAP
opublikowano: 17-11-2021, 15:13

Polacy od wielu lat spożywają sporo cukru i choć w ostatnich latach się to zmniejsza, to jednak skala zachorowań na choroby dietozależne na przykład na cukrzycę rośnie - zwraca uwagę prof. Krystyna Gutkowska, dyrektor Instytutu Nauk o Żywieniu Człowieka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Cukrzyca typu 2. to jedna z wielu chorób uwarunkowanych stylem życia.
iStock

W Polsce rośnie problem nadmiernej konsumpcji cukru i otyłości, a w związku z tym zachorowalności na cukrzycę. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia na cukrzycę choruje już blisko trzy mln Polaków. Światowa Organizacja Zdrowia WHO uznała cukrzycę za epidemię XXI wieku.

Listopad miesiącem świadomości cukrzycy

Mimo wzrostu świadomości na temat niekorzystnego zdrowotnie dosładzania np. kawy czy herbaty, Polacy nadal spożywają zbyt dużo cukru wraz z różnymi produktami żywnościowymi i napojami, które go zawierają.

– Cukrzyca typu 2 jest dietozależną chorobą, czyli taką, która wynika ze sposobu odżywiania. Ten rodzaj cukrzycy jest ściśle powiązany ze zwiększoną masą ciała, w którym organizm nie wykorzystuje wytworzonej insuliny. Ponieważ w Polsce ze schorzeniem tym zmagają się już trzy miliony osób, możemy mówić o społecznej skali problemu – informuje dyrektor Instytutu Nauk o Żywieniu Człowieka SGGW prof. Krystyna Gutkowska i dodała, że pandemia zmieniła nasze podejście do jedzenia.

Paradoksalnie, jak zwraca uwagę ekspertka, pandemia w pewnym sensie poprawiła nasze zwyczaje żywieniowe.

– Bardziej zwracamy uwagę na to, co wybieramy w sklepie, jak komponujemy posiłki, jaki jest ich skład. Zwiększyła się też regularność posiłków. Lockdown w pewien sposób sam z siebie rozwiązał problem nieregularnego jedzenia, kiedy zaczęto przygotowywać jedzenie w domu. Przy aktywności zawodowej i wielogodzinnym pobycie poza domem, kiedy wracamy często wieczorem i mamy ochotę zjeść przysłowiowego konia z kopytami, popełniamy jeden z podstawowych błędów żywieniowych, polegający na nieregularnym jedzeniu posiłków, a to jest jeden z kroków do otyłości – mówi prof. Gutkowska.

Listopad jest miesiącem świadomości cukrzycy, a skala zachorowań na to schorzenie rośnie. Ma to oczywiście bezpośredni związek z dietą.

– Polacy od wielu lat spożywają sporo cukru i choć w ostatnich latach się to zmniejsza, to jednak skala zachorowań na choroby dietozależne na przykład na cukrzycę rośnie. Można się zastanawiać, gdzie jest faktycznie przyczyna tego wszystkiego – dodaje ekspertka

Zaznacza, że do kwestii żywieniowych nie można podchodzić zero-jedynkowo.

– Jeżeli wykluczymy jeden czynnik, na przykład używanie cukru, to myślimy, że mamy rozwiązanie na wszelkie zło. To tak nie działa. Należy wziąć pod uwagę też inne elementy naszego stylu życia - jak żyjemy, czy uprawiamy sport, jaki mamy tryb pracy - to są kontekstowe czynniki tak samo ważne jak dieta –wskazuje

Czym jest dietoprofilaktyka?

Mimo, że świadomość konsumentów na temat związku między sposobem odżywiania się a zdrowiem rośnie, to jednak okazuje się, że w niewielkim stopniu wpływa ona na konkretne wybory żywieniowe.

– Kiedyś analizowałam badania budżetów gospodarstw domowych i okazało się, że w gospodarstwach domowych o niższej sile nabywczej badani wskazywali, że najczęściej brakuje im pieniędzy na słodycze, a więc na to, co przynosi nam sporo przyjemności - mówi prof. Gutkowska.

Jak podkreśla, ludzie najczęściej traktują jedzenie w kategoriach przyjemności i wybierają to, co lubią. Ten hedonistyczny aspekt może być zgubny, ponieważ nie zawsze to, co nam smakuje, jest dobre dla organizmu, a w konsekwencji dla naszego zdrowia.

– A to właśnie dzięki dietoprofilaktyce, czyli dostarczaniu odpowiednich składników pokarmowych we właściwych proporcjach, można zmniejszyć zachorowalność na choroby cywilizacyjne, do których należy cukrzyca typu drugiego - mówi.

Jednym z produktów, które zmniejszają możliwość zachorowania na cukrzycę jest kawa. Polifenole zawarte w kawie stymulują peptyd glukagonopodobny (GLP-1), główny hormon jelitowy, który odpowiada m.in. za wydzielanie insuliny po posiłku. Badacze wykazali, że wydłużone aktywowanie tego hormonu osłabia rozwój cukrzycy. Aby jednak aktywować jej dobroczynne dla zdrowia działanie, nie powinniśmy jej słodzić.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Cukrzyca i depresja - dwukierunkowa zależność

Cukrzyca: jedna choroba, wiele celów terapeutycznych do osiągnięcia

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.