Prof. Gut: nie ma dobrego wyjścia, bo każde poluzowanie obostrzeń to wzrosty zakażeń

EG/PAP/Tomasz Więcławski
opublikowano: 08-04-2021, 08:45

Mam świadomość dylematów, przed którymi staje rząd, ale w trakcie epidemii nie ma dobrego wyjścia. Każde poluzowanie obostrzeń daje wzrosty zakażeń – wskazuje wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Kalkulacja ryzyka

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

7 kwietnia minister Adam Niedzielski poinformował o przedłużeniu obowiązujących obostrzeń do 18 kwietnia.

iStock
iStock

Poprawa dopiero po zaszczepieniu ok. 15 mln Polaków

"Przy ciągle rosnących wskaźnikach hospitalizacji, a w konsekwencji zgonów, rząd w zasadzie nie miał wyjścia. Żadna władza nie wymyśliłaby niczego innego. Spadki dziennej liczby zakażeń są raczej spowodowane okresem świątecznym i nie można na ich podstawie za szybko luzować rygorów sanitarnych. Liczby zgonów mówią wręcz o niedoszacowaniu zakażeń nawet w najgorszych tygodniach. To powoduje, że sytuacja nie jest łatwa" - wskazał prof. Włodzimierz Gut.

Jego zdaniem realną poprawę sytuacji zobaczymy, gdy w Polsce zaszczepionych zostanie skutecznie dwoma dawkami 15-20 milionów osób.

"Mam świadomość dylematów, przed którymi staje rząd. Doskonale rozumiem, że w piramidzie priorytetów wyżej jest edukacja niż rozrywka. Zresztą tę edukację jakoś da się zorganizować. Poluzowań obostrzeń zupełnie bezpiecznych nie ma. Konieczna jest więc kalkulacja ryzyka. Ona w epidemii do łatwych nie należy" - dodał.

Prof. Gut ocenił, że wszystko nadal jest w rękach społeczeństwa.

"Wiele rzeczy na świeżym powietrzu dałoby się zorganizować w miarę bezpiecznie. Problem polega na tym, że po roku epidemii w Polsce widzimy, co się dzieje. Gdy tylko dochodzi do jakiegoś luzowania, wiele osób myśli, że to koniec. I wówczas znów mamy wzrosty i wpadamy w błędne koło. Mogą nas z niego wyciągnąć szczepienia. Do tej pory było za mało dostaw. Teraz chodzi o to, aby szczepić szybko, efektywnie, aby przyspieszyć kres epidemii. Historia uczy nas tego, że każda epidemia kiedyś się kończy, ale były takie, które powracały i długo się ciągnęły za ludzkością" - powiedział wirusolog.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szczepienie przeciwko grypie dodatkową tarczą chroniącą przed SARS-CoV-2?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.