Prof. Gut: Mamy trzecią falę zakażeń koronawirusem

Zbigniew Wojtasiński/PAP/MJM
opublikowano: 28-09-2020, 14:02

"Mamy obecnie nie tylko drugą, lecz nawet trzecią falę zakażeń wywołanych koronawirusem SARS-CoV-2" - powiedział PAP prof. Włodzimierz Gut, wirusolog. Ekspert podkreślił, że wzrost zakażeń zależy głównie od naszych zachowań i tego, jak przestrzegamy zalecane zasady sanitarne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Z najnowszych danych ministerstwa zdrowia wynika, że 28 września 2020 r. odnotowano w Polsce 1 306 zakażeń koronawirusem potwierdzonych badaniami laboratoryjnymi. Zmarło 15 kolejnych osób. Najwięcej infekcji w ostatnich dniach zarejestrowano w miniony piątek, 25 września, kiedy wykryto 1 587 zakażeń. W sobotę, 26 września, odnotowano 1 584 zakażenia, a w czwartek – 1 136.

ZOBACZ TAKŻE: COVID-19 w Polsce: liczba zakażeń koronawirusem i zgonów [AKTUALIZACJA]

Wzrost zakażeń odnotowywany jest też w innych krajach europejskich. W Rosji po raz pierwszy od czerwca wykryto w ciągu doby ponad 8 tys. nowych przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. We Francji było ich 11 123, a w Czechach – 1 305.

Prof. Gut: Mamy trzecią falę zakażeń koronawirusem

Zdaniem prof. dr. hab. Włodzimierza Guta, wirusologa z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny, doradcy głównego inspektora sanitarnego, mamy obecnie nie tylko drugą, lecz nawet trzecią falę zakażeń wywołanych koronawirusem.

"Określenie druga fala zakażeń to bardzo ładny chwyt reklamowy, ale nie jest to oddanie rzeczywistości. Jeśli mamy mówić o kolejnej fali - to powinniśmy powiedzieć, że mamy już trzecią falę, bo druga była w wakacje, między lipcem a połową sierpnia" - zwrócił uwagę ekspert.

Obecna sytuacja epidemiologiczna nie jest dla wirusologa zaskoczeniem.

"To normalne zjawisko w momencie, kiedy wracamy z wyjazdów i następuje kolejne mieszanie się w populacji, przyjeżdżamy z różnych stron i spotykamy się w nowych miejscach” - wytłumaczył prof. Gut.

Epidemia COVID-19: Polacy nie przestrzegają reżimu sanitarnego

Specjalista zauważył, że Polacy wrócili do zachowań sprzed pandemii i ogłoszenia lockdownu.

"Ten powrót do rzeczywistości był niefartowny, ponieważ część osób próbuje za wszelką cenę kwestionować COVID-19 i zachowuje się tak, jakby go w ogóle nie było. A im większy będzie odsetek takich ludzi, tym większy czeka nas wzrost zakażeń" - ostrzegł wirusolog.

Przypominał także, że znane są już wszystkie reguły, od których zależy radzenie sobie z pandemią. Podkreślił, że jej przebieg prawie w 100 proc. zależy od naszego zachowania, czyli od noszenia maseczek i zachowania dystansu fizycznego oraz społecznego.

Prof. Gut: Chroniąc się przed koronawirusem, chronimy się przed grypą

Zdaniem eksperta, od naszych zachowań również będzie zależało, w jakim stopniu dojdzie do nałożenia się zakażeń wywołanych grypą i koronawirusem.

„Grypa jest zespołem klinicznym obejmującym wiele różnych wirusów. Dotychczas koronawirusy wchodziły w ten zespół, ale ten SARS-CoV-2 jest nowy z punktu widzenia wirusologa, ale dla klinicysty nie do odróżnienia w przypadku diagnozy pojedynczego pacjenta” - podkreślił prof. Gut.

Według specjalisty stosowane metody mają to do siebie, że w równym stopniu zabezpieczają przed grypą, a właściwie przed każdym z wirusów szerzących się drogą kropelkową. Jeśli zatem zasady profilaktyczne będą przestrzegane, to będzie mniej zakażeń grypą - a jeśli nie, to będzie stanowiła ona ten sam problem, co każdy inny wirus.

CZYTAJ TEŻ: Wśród zaszczepionych przeciw grypie mniej zakażeń koronawirusem [BADANIE]

Prof. Gut przypomniał także, że na początku ogłoszenia pandemii i lockdownu była w naszym kraju bardzo prawidłowa reakcja społeczeństwa. Ponad 90 proc. osób stosowało się do zasad, czyli tyle, ile jest wymagane, żeby sobie radzić z wirusem. To spowodowało znaczące obniżenie zagrożenia, ale równocześnie uspokoiło ludzi i wielu z nich przestało wierzyć w chorobę.

„Byliśmy na 44. miejscu w Europie pod względem wykrytej liczby zakażeń koronawirusem w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, co jest bardzo dobrym wynikiem. Mieliśmy bardzo dobrą pozycję, ale to się popsuło. W zasadzie już fala wakacyjna wskazywała na to, że zaczynamy się zachowywać mniej racjonalnie, a teraz zaczęliśmy się zachowywać całkiem nieracjonalnie” – zaalarmował prof. Gut.

Wirusolog ostrzegł, że „jeśli nie będziemy przestrzegać zasad sanitarnych, to będziemy mieli coraz więcej zakażeń i zachorowań COVID-19 i będzie znacznie gorsza sytuacja. Więcej będzie też przypadków grypy i zakażeń grypopodobnych".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rośnie wskaźnik wykrywalności koronawirusa w Polsce

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Zbigniew Wojtasiński/PAP/MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.