Adam Fronczak: nie ma odwrotu od innowacji

Maja Marklowska-Dzierżak
aktualizacja: 26-04-2018, 17:36

Jako społeczeństwo postindustrialne nie uciekniemy od rozwoju wiedzy, innowacyjności i różnych e-technologii, które powinny jak najszybciej wkraczać w świat ochrony zdrowia. I wkraczają, ale zbyt wolno - uważa dr hab. n. o zdr. Adam Fronczak, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Trzeba sobie zadać pytanie: czy pacjent jest dla systemu czy system dla pacjenta? Bo czasami można odnieść wrażenie, że system może działać z niewielką liczba pacjentów wewnątrz, a przecież nie o to chodzi" - stwierdził były wiceminister zdrowia Adam Fronczak, który był jednym z uczestników dzisiejszej (26 kwietnia) debaty "Wpływ koordynacji i innowacji w ochronie zdrowia na rozwój społeczno-gospodarczy", zorganizowanej w ramach II Kongresu Zdrowia Pracodawców RP w Warszawie.

Zobacz więcej

dr hab. n. o zdr. Adam Fronczak Fot. Maja Marklowska-Dzierżak

Informatyzacja i koordynacja to podstawa rozwoju 

W różnych krajach, jak podkreślił, istnieją różne systemy. Ale w wielu z nich systemy informatyczne działają już od lat. Przykładowo, w Hiszpanii już 15 lat temu lekarze podstawowej opieki zdrowotnej wystawiali elektroniczne recepty, podczas gdy w Polsce prace nad wdrożeniem e-recepty trwają już od dawna i ich końca nie widać.

"W Anglii, jeśli pacjent zostaje skierowany do specjalisty, bo istnieje konieczność konsultacji, to on na pewno nie zniknie z systemu. Spośród dwóch, trzech specjalistycznych poradni w pobliżu miejsca swojego zamieszkania wybiera jedną. Jeśli się do niej nie zapisze, to po dwóch tygodniach dostaje informację, żeby to zrobił, bo konsultacja specjalistyczna jest dobrem koordynowanym przez lekarza ogólnego, który prowadzi pacjenta i o niego dba. A lekarz specjalista wydaje opinię, która wraca potem do lekarza prowadzącego. Pacjent niczego sam nie nie szuka i nie zapisuje się w trzech miejscach, ponieważ nie dopuszczają do tego e-technologie i koordynacja" - stwierdził dr Fronczak.

Trzy okopane bastiony konkurują o pieniądze

W Polsce, jak podkreślił były wiceminister zdrowia, działają równolegle trzy różne światy, okopane bastiony, z których każdy chce zyskać jak najwięcej pieniędzy dla siebie. Tymi bastionami są podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna i szpitalnictwo.

"Są to trzy światy, które nie łączą się ze sobą, a wręcz istnieje anonimizacja - nikt nie chce odpowiadać za to, co się dzieje. Lekarz poz odsyła pacjenta do SOR-u, który pęka w szwach, a specjaliści chcą przyjąć jak najwięcej pacjentów, bo otrzymują pieniądze za wizytę" - powiedział Adam Fronczak.

Powołując się na prywatne rozmowy z zaprzyjaźnionymi kardiologami i onkologami, stwierdził, że nawet połowa pacjentów, którzy się do nich zgłaszają, nie powinna do nich trafić. Pacjenci przychodzą do nich, znanych profesorów, żeby odczytali im wyniki zdjęcia radiologicznego albo tomografii komputerowej.

"Bardzo dużo środków jest trwonionych przez to, że istnieją te trzy bastiony - okopane i walczące o pieniądze. Do tego system właścicielski jest tak rozproszony, że nie ma wewnętrznej koordynacji między nimi. W dużych miastach istnieje sześć, siedem organów założycielskich, szpitale należą do różnych osób, a ich potencjał nie jest w pełni wykorzystywany. W USA innowacje posuwają się do przodu, bo tomograf komputerowy działa tam 20-22 godziny na dobę, a nie jak u nas 8-12 godzin. Kiedy ten sprzęt się zamortyzuje? Na pewno o wiele później niż w Ameryce, gdzie trwa to pół roku" - podsumował szef Zakładu Zdrowia Publicznego WUM.     

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
E-zdrowie / Adam Fronczak: nie ma odwrotu od innowacji
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.