Prof. Filipiak: musimy ograniczyć kontakty osobom niezaszczepionym. Na początek zamknąć dla nich cmentarze

MS/TVN
opublikowano: 21-10-2021, 11:11

Wczoraj zmarło 75 osób. Jestem przerażony deklaracją urzędnika, że pewne decyzje dojrzewają. Ile osób musi jeszcze umrzeć, żeby decyzje dojrzały? Musimy zacząć wprowadzać politykę, która ograniczy kontakty osobom niezaszczepionym - mówi prof. Krzysztof Jerzy Filipiak.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. Krzysztof J. Filipiak: “Jeżeli urzędnik deklaruje, że pewne decyzje dojrzewają, to ja jestem przerażony”
Fot. iStock

Prof. dr hab. n. med. Krzysztof J. Filipiak, rektor Uczelni Medycznej im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, goszcząc na antenie TVN24 zwrócił uwagę na obecną sytuację pandemiczną w kraju i działania rządu w tej sprawie.

Wczoraj mieliśmy już 11 proc. testów pozytywnych, czyli już jesteśmy w tej ostrej fali nowych zakażeń. Ważna jest liczba osób trafiających do szpitali. Wiadomo, że przy 4 proc. testów pozytywnych należy wprowadzać obostrzenia - komentował prof. Filipiak.

Podkreślił: - Jeżeli urzędnik (w takiej sytuacji pandemicznej - przyp. red.) deklaruje, że pewne decyzje dojrzewają, to ja jestem przerażony. Co to znaczy “dojrzewają”? Wczoraj zmarło 75 osób. To ile jeszcze osób musi umrzeć, żeby te urzędnicze decyzje dojrzały? Jakie to są decyzje? Tylko o mandatach za nienoszenie maseczek?.

Bez “ram prawnych” do szpitali wejdą niezaszczepieni studenci

Ekspert zwrócił uwagę na niezwykle istotny problem - on jako profesor i inne osoby typu dyrektor szpitala, rektor uczelni medycznej nie mają żadnej podstawy prawnej, żeby zbierać informacje, kto jest zaszczepiony, a kto nie.

– Nie mam żadnej podstawy prawnej, żeby żądać takiej informacji w związku z tym, nawet tzw. segregacja nie ma żadnego sensu - mówił.

Dodał: - Jestem oburzany jako obywatel, lekarz, profesor medycyny. Bo jak organizować zajęcia na uczelniach np. medycznych, gdzie są studenci medycyny, którzy mają wejść na oddział chorych. Są to np. chorzy onkologicznie czy chorzy z immunosupresją, po przeszczepach. Organizator tego: dyrektor szpitala, rektor uczelni medycznej nie może nawet zebrać informacji, kto jest zaszczepiony, kto nie, bo nie ma ku temu podstawy prawnej.To jest sytuacja, w której rządzący igrają zdrowiem i życiem obywateli”.

Zamknąć cmentarze dla zaszczepionych. To nie segregacja

Ekspert odniósł się również do zbliżającego się dnia Wszystkich Świętych, kiedy Polacy, zgodnie z tradycją, tłumnie odwiedzają groby bliskich.

– Mamy za kilkanaście dni 1 i 2 listopada. Pierwsza rzecz, jaką bym zrobił, to zamknąłbym cmentarz 1 i 2 listopada. Ale uwaga! Tylko dla osób niezaszczepionych - mówił.

Zdaniem prof. Filipiaka, “musimy zacząć wprowadzać taką politykę, która będzie ograniczała kontakty, ale kontakty osobom niezaszczepionym. To po to są szczepienia”.

– Ja oczywiście wiem, że od razu podniosą się pytania o tzw. wolność, segregację. Nie nazywajmy tego segregacją, bo segregacja to jest takie określenie, które nie ma sensu, kiedy tzw. wolność antyszczepionkowców zahacza o wolność i życie innych osób, o zdrowie innych osób - wyjaśniał.

Dodał: - Ja czekam na bardziej zdecydowane ruchy. Państwo wiecie, co jest we Francji, Włoszech. We Włoszech nie można do pracy przyjść, jeżeli się nie ma paszportu covidowego.

To nie są “bodźce negatywne”. To dbanie o życie innych

Na stwierdzenie, że przedstawiony przez eksperta kierunek działań to używanie tzw. bodźców negatywnych, odparł: – Co w tym jest negatywne? To, że dbam o życie i zdrowie osób, które mogą zakazić się w tej fazie?

Tłumaczył: - Ja wiem, że będą się teraz zakażać głównie osoby niezaszczepione, a tych jest w Polsce połowa, bo tylko połowa się zaszczepiła. Apeluję do rządzących, żeby wprowadzić rozwiązania prawne. Na to był czas, my znowu jesteśmy opóźnieni.

Konieczne lockdowny skierowane na osoby niezaszczepione

Ekspert podkreślił, że powinniśmy dojść też do jakiejś polityki lockdownów, ale lockdownów znowu skierowanych na osoby niezaszczepione i na regiony niezaszczepione.

Wiemy, jakie regiony w Polsce się nie szczepią. To jest wschodnia ściana, to jest Podlasie, województwo podkarpackie, lubelskie, gdzie mamy tam eksplozję, jak to pan minister nazwał, nowych zachorowań i to są polscy górale - Podhale. Koniec. Cztery regiony, i w tych regionach należy wprowadzić zupełnie inny poziom nowych zaostrzeń - wyliczał.

Prof. Filipiak zaznaczył też, że po zamknięciu cmentarzy 1 i 2 listopada dla osób niezaszczepionych powinniśmy pójść dalej taką drogą, jaką poszła Francja i Włochy.

Mamy szczepionki, a mimo to pandemia się rozpędza

Ekspert przypomniał, że obecnie jesteśmy w innym miejscu niż rok temu, bo mamy skuteczne szczepionki.

– Te szczepionki może nie zawsze nas ochronią przed zakażeniem, ale ochronią nas przed zgonem, ochronią nas przed ciężką hospitalizacją, przed tym, że znajdziemy się pod respiratorem. Im więcej tych osób zaszczepimy, tym transmisja wirusa będzie mniejsza. Ryzyko nowych postaci, wariantów wirusa będzie mniejsze i w ten sposób tylko zwalczymy pandemię - mówił.

Wyjaśnił: - Nie wiem, nad czym się zastanawiamy. Czy chcemy iść w kierunku tej normalnej Europy - Włoch, Francji, czy chcemy raczej iść na wschód - w Rosji umiera dziennie 1000 osób i tam procent zaszczepionych jest jeszcze mniejszy niż w Polsce.

Na pytanie, czy takie zakazy sprowokują osoby niezaszczepione do zaszczepienia się, wskazał znowu na doświadczenia francuskie i włoskie.

– Tam spada nagle liczba osób niezaszczepionych (po tym, jak wprowadzono ostre restrykcje dla niezaszczepionych - przyp. red) - tłumaczył prof. K.J. Filipiak.

“Segregacja” covidova to najlepszy motywator do szczepień

Przypomniał: - Ten paszport covidowy to jest sytuacja, w której albo jestem w pełni zaszczepiony, albo mam certyfikat, że przeszedłem COVID-19, albo jestem nadal antyszczepionkowcem, bo nie podobają mi się te szczepionki, nie chcę ich przyjąć, i testuję się co 48 godzin.

– Dodajmy, że Włosi wprowadzili tę zasadę, że testuje się co 48 godz. na własny koszt. Dlaczego bowiem inni podatnicy maję te irracjonalne zachowanie kogoś sponsorować? - pytał.

W ocenie eksperta, jeśli ktoś się nie chce szczepić, powinien mieć ograniczony wstęp do teatru, kina, środków transportu, a w niektórych krajach nawet podróżowania pociągiem czy innym zbiorowym transportem.

– Jeżeli chce wejść i chce się testować, to na własny koszt, co 48 godz. Proszę bardzo, jego wola - mówił.

Bez ostrych działań zaczniemy umierać

Ekspert odniósł się także do tego, jak rozwinie się czwarta fala COVID-19 bez wspomnianych działań.

Będzie coraz więcej osób docierać do szpitali, będzie coraz więcej osób umierać. Mamy niestety ten potencjał w dalszym rozwoju pandemii, bo połowa Polaków jest niezaszczepiona - tłumaczył.

Zaznaczył: - Jestem oburzony tym brakiem reakcji rządzących, właśnie tym brakiem reakcji opartej na prawnych zasadach, które by wymuszały większą liczbę szczepień.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gwałtowny wzrost zakażeń. Niedzielski: jeśli ten trend się utrzyma, będziemy musieli podjąć drastyczne kroki

Grzesiowski w ostrych słowach o działaniach rządu w sprawie pandemii: “jesteśmy po brodę w bagnie”

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.