Prof. Ewa Czarnobilska: lekarze POZ mają problemy z kwalifikacją alergików do szczepień przeciw COVID-19

Beata Kołodziej (PAP)
opublikowano: 30-03-2021, 11:44

Lekarze POZ mają problemy z kwalifikacją alergików do szczepień. Tylko ciężka reakcja alergiczna związana z anafilaksją może być przeciwwskazaniem do szczepienia przeciw COVID-19 – podkreśla w rozmowie z PAP małopolski konsultant w dziedzinie alergologii prof. Ewa Czarnobilska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dr hab. n. med. Ewa Czarnobilska, prof. UJ, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie i małopolski konsultant w dziedzinie alergologii, obserwuje, że lekarze rodzinni coraz częściej kierują pacjentów niezakwalifikowanych do szczepienia na konsultację do alergologów. Są też problemy z odpowiedzią na pytanie (z kwestionariusza) o uczulenie na glikol polietylenowy.

"Nie dysponujemy glikolem polietylenowym, z którym można by wykonać testy skórne potwierdzające lub wykluczające alergię na tę substancję" – wyjaśnia prof. Ewa Czarnobilska.

Zdaniem prof. Ewy Czarnobilskiej, większość osób z chorobami alergicznymi, które są właściwie leczone, nie wymaga dodatkowej kwalifikacji przez alergologa przed podaniem szczepionki przeciw COVID-19. Do tych schorzeń należą m.in.: astma oskrzelowa, alergiczny nieżyt nosa, atopowe zapalenie skóry, pokrzywka czy alergia pokarmowa.

Niepożądane odczyny poszczepienne dotyczą głównie tych, którzy przebyli epizody anafilaksji po lekach, pokarmach, szczepionkach lub bez określonej przyczyny. Jak zauważa prof. Czarnobilska, również w tej grupie pacjentów jest możliwość bezpiecznego zaszczepienia się przeciw koronawirusowi, dzięki przeprowadzeniu testów alergologicznych z preparatem, który będzie podany pacjentowi.

"Takie testy wykonujemy już w naszym szpitalu i przy ujemnych wynikach dają szanse na podanie szczepionki także osobom, które wcześniej nie przeszły kwalifikacji" – informuje prof. Ewa Czarnobilska.

Zwraca też uwagę, że pacjenci, a także lekarze nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie w kwestionariuszu kwalifikacyjnym o uczulenie na glikol polietylenowy (PEG) lub inne substancje zawarte w danej szczepionce przeciwko COVID-19, bo do tej pory nikt nie badał tego uczulenia.

"Nie dysponujemy glikolem polietylenowym, z którym można by wykonać testy skórne potwierdzające lub wykluczające alergię na tę substancję" – wyjaśnia prof. Czarnobilska. Jak zaznacza w rozmowie z PAP, jedynym wyjściem z tej sytuacji jest przeprowadzenie testów ze szczepionkami Pfizera i Moderny, które zawierają glikol polietylenowy, lub z preparatem AstryZeneki, zawierającym polisorbat 80.

"W swoim gabinecie spotykam pacjentów obawiających się szczepienia preparatem AstraZeneca. W wywiadzie zgłaszają ciężkie reakcje anafilaktyczne po wielu lekach, w których obecny jest glikol polietylenowy, występujący też pod nazwą Makrogol. Tymczasem po wynikach testu może się okazać, że jedyną bezpieczną szczepionką dla takiej osoby jest wyłącznie AstraZeneca, niezawierająca tej substancji" – dodaje.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Charakterystyka szczepionki przeciw COVID-19 firmy AstraZeneca

Szczepionka przeciw COVID-19 Johnson & Johnson: charakterystyka

Dr Paweł Grzesiowski: szczepionki przeciwko COVID-19 można podawać osobom z chorobami współistniejącymi

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.