Prof. Bolesław Samoliński: Smog zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu Polaków

Rozmawiała Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 24-10-2019, 13:12

„Liczy się każde działanie, które zatrzyma dostęp zanieczyszczonego powietrza do dróg oddechowych i pokarmowych” — podkreśla prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński, z którym rozmawiamy o szkodliwości wdychanych przez nas codziennie pyłów zawieszonych i możliwości ochrony przed nimi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czym wyróżnia się smog w ogólnym zanieczyszczeniu powietrza?

Prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński

Termin ten jest nieco nadużywany i stosowany jako synonim zanieczyszczenia powietrza. Tymczasem smog jest szczególnym zjawiskiem wśród zanieczyszczeń powietrza, czyli nagromadzenia toksycznych związków chemicznych i pyłów zawieszonych. Powstaje on na skutek wymieszania się mgły z dymem i spalinami, które zostają skumulowane pod warstwą ciepłego powietrza, tworzącego parasol nad danym obszarem. Smogowi towarzyszy zazwyczaj wilgotna, bezwietrzna pogoda i niskie temperatury. Związki chemiczne i pyły połączone z parą wodną działają szczególnie drażniąco i toksycznie na drogi oddechowe.

W środku dużych miast, gdzie występuje tzw. scentralizowane ogrzewanie, pochodzące z elektrociepłowni, głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza jest ruch samochodowy, powodujący duże stężenie dwutlenku azotu. Na przedmieściach, gdzie głównym źródłem ogrzewania są piece i kominki, dominuje wysoki poziom związków, które powstają w wyniku spalania paliw stałych i ciekłych. W Polsce najwięcej zużywa się węgla oraz pyłu węglowego, który spala się niekompletnie i charakteryzuje wysokim poziomem zanieczyszczeń. Zwiększa to w dużym stopniu ilość cząsteczek zawieszonych w powietrzu, głównie benzo(a)pirenu. Niestety, w tej niechlubnej statystyce Polska jest na czołowym miejscu w Europie, a granice naszego kraju wyznaczają obszar wysokiego stężenia benzo(a)pirenu na mapie zanieczyszczeń.

W jakim stopniu przemysł dokłada się do wzrostu poziomu smogu?

Problem smogowy ma charakter zarówno globalny, jak i lokalny. Z mojego punktu widzenia istotniejszy jest ten lokalny. W Polsce 60 proc. energii pochodzi z elektrociepłowni węglowych, jednak one lepiej kontrolują zanieczyszczenia: mają lepsze filtry, bardziej wyśrubowane normy i są zagrożone wysokimi karami za ich nieprzestrzeganie. Bez kontroli pozostają natomiast gospodarstwa prywatne. Według szacunków, w Polsce około 3 mln domków jednorodzinnych jest wyposażone w piece dolnego spalania (tzw. kopciuchy), które wytwarzają bardzo toksyczne dymy, będące źródłem zanieczyszczenia.

Tymczasem wciąż nie mamy dobrych narzędzi prawnych, które pozwalałaby odpowiednim służbom na kontrolę składu zanieczyszczeń, skuteczne reagowanie w przypadku przekroczenia ustalonych norm i nakładanie kar. Co więcej, w Polsce jest tylko 300 stacji pomiarowych na 2497 gmin! To o wiele za mało. Problem częściowo rozwiązałoby budowanie ruchomych stacji pomiarowych (np. z użyciem dronów), które mogłyby być wykorzystywane m.in. przez służby miejskie.

Na domiar złego, w Polsce istnieje źle rozumiany solidaryzm sąsiedzki, który przejawia się brakiem reakcji, wręcz obojętnością, na to, co dzieje się za ścianą. W tym przypadku wpływa to negatywnie na bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców. Jest ono zależne zarówno od krótko-, jak i długotrwałej emisji zanieczyszczeń. W pierwszym przypadku krytyczne znaczenie będą miały wysokie stężenia zanieczyszczeń, a w drugim — nawet niewielkie będą negatywnie wpływać na zdrowie.

W zależności od składu dymu, cząsteczki zawieszone mogą mieć różną średnicę. Jak to przekłada się na problemy zdrowotne osób oddychających tym zanieczyszczonym powietrzem?

Cząsteczki o średnicy nie większej niż 10 mikrometrów (PM10) w dużej mierze zatrzymywane są w górnych drogach oddechowych, podrażniając błonę śluzową nosa, gardła, krtani, a nawet tchawicę i oskrzela. Natomiast cząsteczki o średnicy nie większej niż 2,5 mikrometra (PM2,5) to pyły, które penetrują głębiej — do oskrzelików, przez co działają drażniąco na dolne drogi oddechowe. Powodują napady kaszlu, duszności, szczególnie u osób ze skłonnością do chorób obturacyjnych, takich jak astma czy przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP).

Są też — rzadko mierzone, ale bardzo niebezpieczne — pyły submikronowe PM1, przenikające do pęcherzyków płucnych, oraz jeszcze mniejsze pyły ultradrobne PM0,1, które dostają się do krwiobiegu i działają toksycznie ogólnoustrojowo. Te ostatnie często prowadzą do złego samopoczucia, powodują bóle głowy, mogą zmieniać parametry ciśnienia tętniczego krwi, przez co wpływają niekorzystnie na układ krwionośny, a także ośrodkowy układ nerwowy.

Jak zanieczyszczenie powietrza wpływa na funkcjonowanie układu oddechowego?

Od lat najczęstszą chorobą układu oddechowego jest alergia. Zanieczyszczenia powietrza torują drogę do nadwrażliwości na alergeny. Sprawia to, że układ immunologiczny reaguje na cząsteczki, które dotychczas były dla niego obojętne. Tę sytuację dobrze obrazuje porównanie statystyk dotyczących miast i wsi. Stężenia zanieczyszczeń w mieście są wyższe, a alergenów jest mniej, ale w populacji występuje dwa razy więcej alergików niż na wsi, gdzie panują odwrotne warunki środowiskowe, czyli jest dużo alergenów, a mało substancji toksycznych w powietrzu.

Warto podkreślić, że co czwarty Polak ma alergie górnych oddechowych, a co ósmy — astmę oskrzelową. Te jednostki chorobowe często występują jednocześnie. Nadreaktywność i stan zapalny śluzówek, podrażnionych dodatkowo przez toksyczne substancje chemiczne i pyły zawieszone w powietrzu sprawiają, że pacjent reaguje objawami kataralnymi, bólem głowy i ogólnym złym samopoczuciem. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w grupie astmatyków, u których dochodzi do gwałtownych skurczów oskrzeli, napadów kaszlu i duszności. Astmatycy są wręcz papierkiem lakmusowym stężenia zanieczyszczenia powietrza w poszczególnych regionach.

Czy smog może wpływać na występowanie alergii pokarmowych?

Tak. Chociaż niewiele się o tym mówi, to mamy jednak dowody, że istnieje związek między zanieczyszczeniem powietrza a alergiami pokarmowymi. Przede wszystkim dlatego, że toksyczne substancje chemiczne, obecne w powietrzu, w naturalny sposób przechodzą do gleby, gdzie rosną spożywane przez nas zboża, warzywa i rośliny owocowe. Poza alergiami, zwiększa to ryzyko wielu chorób cywilizacyjnych.
Nie jest to jednak jedyny mechanizm. Drugi jest bardziej złożony i mniej oczywisty. Nos jest naturalnym filtrem naszego organizmu. Jego błona śluzowa zatrzymuje toksyczne substancje chemiczne i pyły zawieszone w powietrzu. Nie gromadzą się one jednak w tym miejscu, ale w sposób fizjologiczny są przesuwane transportem śluzowo-rzęskowym w stronę gardła, gdzie bezwiednie je połykamy. W ten sposób nie są one wdychane, ale przedostają się do układu pokarmowego, gdzie działają nie tylko toksycznie, ale również jako czynnik wzmacniający, otwierający wrota alergenom.

Jak można samemu ograniczyć wpływ toksycznych substancji na organizm?

Oczywiście, liczy się każde działanie, które zatrzyma dostęp zanieczyszczonego powietrza do dróg oddechowych i pokarmowych. Można to osiągnąć w różny sposób, np. jedząc produkty spożywcze ze sprawdzonych źródeł, stosując nowoczesne filtry typu hepa w mieszkaniach czy samochodach. Podczas smogu nie zaleca się wychodzenia z domu i otwierania okien. Jeżeli już trzeba, to należy ograniczyć czas i kontakt z zanieczyszczonym powietrzem, np. zakładając maseczkę antysmogową. Najlepiej, aby była ona wyposażona w odpowiednie zabezpieczenia przeciwpyłowe (zwłaszcza jeśli narażenie na szkodliwe substancje jest długotrwałe). W czasie smogu nie wolno uprawiać sportów na wolnym powietrzu, ponieważ taka aktywność nie tylko nie pomaga, ale może bardzo poważnie zaszkodzić naszemu organizmowi.

O kim mowa
Prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński jest specjalistą w dziedzinie alergologii, otolaryngologii oraz zdrowia publicznego, wiceprzewodniczącym Kapituły Narodowego Komitetu Seniora, kierownikiem Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wiceprzewodniczącym Rady Uczelni WUM.

ZOBACZ TAKŻE: Program "Oblicza Medycyny". Jak smog wpływa na organizm dziecka? [WIDEO]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Katarzyna Matusewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.