Prof. Andrzej Matyja: Wypowiedź ministra Gadomskiego jest szkodliwa dla środowiska lekarskiego

EG/PAP
opublikowano: 21-02-2020, 09:29
aktualizacja: 21-02-2020, 10:14

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, krytycznie odniósł się do ostatniej wypowiedzi Sławomira Gadomskiego. Wiceminister zdrowia z sejmowej mównicy powiedział, że środowisko lekarskie nie walczy już o wzrost wynagrodzeń - lekarze stanowczo temu jednak zaprzeczają.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Podczas posiedzenia Sejmu 13 lutego wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski w trakcie swojego wystąpienia odniósł się do płacowych żądań w sektorze ochrony zdrowia.

"Słucham przedstawicieli okręgowych izb lekarskich, Naczelnej Izby Lekarskiej – mówią jednoznacznie, że już nie chcą i nie postulują zwiększenia wynagrodzeń lekarzy, że nie taki jest cel ich działań...” - powiedział wiceminister.

Wypowiedź wywołała bardzo stanowczą reakcję środowiska lekarskiego. 

Oficjalne oświadczenie przekazał mediom prezes Andrzej Matyja. Prof. Matyja podkreślił, że środowisko nigdy nie składało deklaracji, które pozwoliłoby na takie stanowisko resortu, jakie przedstawił minister Gadomski.

"Nieznane mi są fakty, które potwierdzałyby te słowa. Ponieważ samorząd lekarski nigdy nie wyrażał poglądów przedstawionych w cytowanej wypowiedzi, zwracam się do Pana Ministra o jej wyjaśnienie i sprostowanie.

Naczelna Rada Lekarska wielokrotnie postulowała o zmiany w zakresie płac w ochronie zdrowia oraz o ich urealnienie na tyle, aby lekarze nie byli zmuszeni do podejmowania dodatkowego zatrudnienia kosztem należnego odpoczynku i rodziny, a często własnego zdrowia, co nie jest bez znaczenia dla bezpieczeństwa pacjentów.

Podkreślenia wymaga fakt, że dla organów samorządu lekarskiego wiążące jest przyjęte w dniu 26 maja 2018 r. i nadal obowiązujące stanowisko nr 3 XIV Krajowego Zjazdu Lekarzy, w którym ponowiono postulat o ustanowienie minimalnych wynagrodzeń lekarzy i lekarzy dentystów dla lekarza i lekarza dentysty stażysty na poziomie średniej krajowej, dla lekarza i lekarza dentysty bez specjalizacji oraz lekarza rezydenta na poziomie dwukrotnej średniej krajowej, dla lekarza i lekarza dentysty z pierwszym stopniem specjalizacji na poziomie dwu i pół krotności średniej krajowej oraz dla lekarza i lekarza dentysty ze specjalizacją na poziomie trzykrotnej średniej krajowej.

W związku ze znacznym podwyższeniem płacy minimalnej, płace lekarzy relatywnie zostały obniżone. Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia w dniu 11 lutego 2020 r. zwracałem uwagę na żenująco niskie wynagrodzenie lekarzy stażystów, którzy ukończyli bardzo trudne 6 letnie studia medyczne. Od 1 stycznia 2020 r. ich wynagrodzenie wynosi 2 600 zł brutto, czyli tyle co najniższa płaca w naszym kraju (do tej pory było to 2 500 zł brutto). Przypomnę, że w 2008 r. wynagrodzenie stażysty wynosiło 160 % płacy minimalnej" - czytamy w oświadczeniu prezesa NRL.

Stanowisko samorządu lekarskiego spotkało się z reakcją resortu. Biuro prasowe MZ podkreśla, że nie było intencją ministra Gadomskiego wprowadzić opinii publicznej w błąd.

"Podczas swojego wystąpienia w Sejmie użył skrótu myślowego odnoszącego się do wywiadów udzielanych w mediach m.in. przez pana Łukasza Jankowskiego z Okręgowej Izby Lekarskiej oraz Tomasza Karaudy z Porozumienia Rezydentów. Pan Łukasz Jankowski w TVN24 oraz RMF FM, a pan Tomasz Karauda na łamach 'Gazety Wyborczej' podkreślali, że nastąpił zauważalny ruch w zakresie wynagrodzeń lekarzy i lekarzy rezydentów, podwyżki zostały przeprowadzone. Obaj wskazali, że obecne postulaty środowiska rezydentów dotyczą kwestii nakładów na służbę zdrowia w aspekcie szerszym, nie zaś w aspekcie wynagrodzeń. Minister Gadomski odnosił się do tych właśnie słów. Nie było celem ministra dotknięcie kogokolwiek swoją wypowiedzią, ale tylko stwierdzenie faktu, że dziś - co podkreślają wspomniani reprezentanci środowiska rezydentów - podwyżki wynagrodzeń nie są głównym celem środowiska lekarskiego"  - tłumaczy Ministerstwo Zdrowia.

Środowisko lekarskie od dawna krytycznie odnosi się do niektórych działań resortu. Z negatywną opinią NRL spotkała się nowelizacja ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, inicjatywa "Wspólnie dla zdrowia" czy wzrost nakładów, którym tak chętnie chwali się Ministerstwo.

Podczas posiedzenia minister Gadomski odwołał się również do wypowiedzi Zofii Małas, prezes NIPiP, która istotnie w rozmowie z Pulsem Medycyny powiedziała, że "pielęgniarki wyrwały się wreszcie z pułapki płacy minimalnej", ale w tym samym wywiadzie dodała: "w kwestii poprawy warunków pracy i poziomu wynagrodzeń nie osiadamy na laurach. Wszystko, co dotyczyło podwyżek dla pielęgniarek i położnych w 2019 roku, jest krokiem w dobrym kierunku, ale to zaledwie początek drogi". 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Andrzej Matyja zdumiony kształtem projektu ustawy o zawodzie lekarza

Zofia Małas: Pielęgniarki wreszcie wyrwały się z pułapki pracy minimalnej

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.