Prof. Andrzej Matyja: Rezygnacja z części ustnej egzaminu specjalistycznego skróciłaby wejście lekarzy do systemu ochrony zdrowia

Katarzyna Lechowicz-Dyl/PAP/MJM
opublikowano: 18-03-2021, 12:20

“Rezygnacja z części ustnej egzaminu specjalizacyjnego jest możliwa w świetle przepisów i pożądana, bo skróciłaby wejście lekarzy do systemu ochrony zdrowia” – stwierdził prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Matyja był pytany na antenie TVN24 o ostatnie decyzje Ministerstwa Zdrowia w sprawie Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego dla lekarzy.

16 marca 2021 r. MZ poinformowało, że wszystkie egzaminy pisemne i ustne w dziedzinach medycyny, dla których Państwowy Egzamin Specjalizacyjny nie rozpocznie się do 19 marca włącznie, zostaną odwołane, a następnie wznowione 17 maja. Decyzję spotkała się z krytyką m.in. samorządu lekarskiego. 17 marca resort zmienił swoją decyzję i teraz osoby, które – z jakichkolwiek przyczyn – nie przystąpią do tego egzaminu w sesji wiosennej, będą mogły złożyć go w sesji jesiennej, bez dodatkowych kosztów. Resort podał, że aktualne pozostają terminy egzaminów pierwotnie wyznaczone na sesję wiosenną. W szczególnie uzasadnionych sytuacjach, np. kobiet w ciąży, dopuszczalne będzie zdawanie ustne w formie zdalnej.

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Matyja

Prof. Andrzej Matyja: Rezygnacja z części ustnej egzaminu specjalistycznego skróciłaby wejście lekarzy do systemu zdrowia

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w liście otwartym skierowanym 17 marca do premiera Mateusza Morawieckiego domagało się przywrócenia terminu wiosennej sesji Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego dla lekarzy i lekarzy dentystów. Samorząd lekarski opowiada się za rezygnacją z egzaminu ustnego w tej sesji.

"Jest takie powiedzenie, że na początku był chaos. Ten chaos niestety trwa do dzisiaj. Jak wytłumaczyć komunikat, który ukazał się w dniu wczorajszym na stronie Ministerstwa Zdrowia, mówiący o tym, że egzaminy zostają przesunięte na po 17 maja ze względu na epidemię. Dzisiaj już ten komunikat nie istnieje. Pojawił się nowy komunikat, gdzie zagrożenie epidemiologiczne nagle zniknęło" – powiedział prof. Andrzej Matyja w TVN24.

Prezes NRL przekonywał, że rezygnacja z części ustnej egzaminu skróciłaby wejście lekarzy specjalistów, którzy zdadzą egzamin testowy, do systemu ochrony zdrowia.

"Padają rekordy przyjęć, nowych zachorowań, jest ogromna liczba zgonów, należy postawić wszystko na jednej szali, zrobić wszystko, by wzmocnić ochronę zdrowia. Potrzebne są każde ręce do pracy" – powiedział.

Wyjaśniał, że między egzaminem testowym a ustnym jest zwykle ok. dwóch tygodni.

"To dwa tygodnie, gdy młody lekarz, specjalista de facto, po zdaniu najcięższego egzaminu w życiu, który otwiera mu karierę zawodową, ścieżkę, musi czekać na egzamin ustny " – wskazał.

Matyja stwierdził, że "jednym lekarzom się utrudnia, a z drugiej otwiera się drzwi dla lekarzy spoza UE".

Prof. Andrzej Matyja: Nie brakuje prawnej możliwości odstąpienia od przeprowadzenia egzaminu w jednej z form

Wskazał, że zapis komunikatu MZ, mówiący o tym, że brakuje prawnej możliwości odstąpienia od przeprowadzenia egzaminu w jednej z form, to nieprawda.

"Mogę zacytować art. 16 ustawy o zawodzie lekarza, który mówi, że jeśli w okresie stanu epidemicznego lub stanu epidemii przeprowadzenie egzaminu testowego lub ustnego nie będzie możliwe ze względu na bezpieczeństwo osób w nim biorących, minister właściwy ds. zdrowa może podjąć decyzję o odstąpieniu od przeprowadzenia egzaminu testowego lub ustnego w danej dziedzinie" – stwierdził.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Pandemia COVID-19 przyspiesza. MZ powiększa bazę łóżkową i wprowadza nową ścieżkę testowania w kierunku SARS-CoV-2

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.