Prof. Andrzej Matyja: Chcę zmienić postrzeganie izby lekarskiej

MAR
aktualizacja: 26-05-2018, 20:09

Chcę, by izba lekarska była miejscem, gdzie każdy lekarz może zgłosić się ze swoim problemem, a ten był w niej rozwiązywany - zadeklarował świeżo upieczony prezes Naczelnej Rady Lekarskiej - Andrzej Matyja.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dziękując za zaufanie, jakim środowisko lekarzy go obdarzyło wybierając na szefa Naczelnej Rady Lekarskiej, Andrzej Matyja przyznał jednocześnie, że ma świadomość ogromnej odpowiedzialności spoczywającej na jego barkach.

"Chciałbym, by każdy lekarz mógł trafić do izby z każdą nurtującą go sprawą, by lekarze korzystali z opieki samorządu zawodowego" - zapewnił. Jednocześnie wskazał, że będzie chciał burzyć sztucznie stworzone bastiony i podziały środowiskowe na lekarzy POZ, AOS oraz szpitalników. "Naszym obowiązkiem powinna być integracja środowiska, a nie podpalanie zarzewi kolejnych konfliktów i doprowadzanie do sytuacji, że każda z grup ciągnie kołdrę w swoją stronę" - powiedział Andrzej Matyja. Jednocześnie podkreślił, że nie chce, by samorząd zawodowy kojarzył się lekarzom wyłącznie z obowiązkiem uiszczania składek członkowskich.

Czas na spotkanie z ministrem

Nowo wybrany prezes zadeklarował również, że chciałby możliwie szybko spotkać się z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim. "Chciałbym również, by zdrowia było traktowane w kategorii inwestycji, a nie przykrego kosztu. Być może powinniśmy się zastanowić nad możliwością skrócenia czasu dojścia do 6 proc. PKB na zdrowie - szczególnie, że obecnie założony w ustawie termin jest zdecydowanie zbyt długi" - zauważył prezes NRL. Podkreślił również, że liczy na zaproszenie do rady i grona ekspertów narodowej debaty "Wspólnie dla zdrowia". "Nie ma dobrej reformy w zdrowiu bez głosu samorządu zawodowego lekarzy" - podkreślił.

Andrzej Matyja zaznaczył jednocześnie, że będzie pilnował realizacji postulatów, jakie Porozumienie Rezydentów OZZL zawarło z ministrem Łukaszem Szumowskim. "Problemu rezydentów są problemami całego samorządu"- zapewnił.

Nowa wizja samorządu

Zapytany o wizje samorządu Andrzej Matyja podkreślił, że samorząd lekarski to nie tylko NRL, ale przede wszystkim okręgowe rady lekarskie. "Chciałbym, by NRL był spoiwem dla pomysłów pojawiających się w samorządach lokalnych" - podkreślił. Dodał również, że będzie się starał zmienić wizerunek i postrzeganie zarówno lekarzy, jak i samego samorządu. Zwrócił także uwagę, że od kilkunastu lat entuzjazm związany z działalnością samorządu zdecydowanie maleje m.in. na skutek niskiej efektywności podejmowanych działań na rzecz członków oraz złej oceny jego liderów.

"Dużo się również mówi o autonomii lekarzy stomatologów, ale moim zdaniem siła samorządu lekarzy tkwi w jedności" - dodał. Zapewnił jednocześnie, że chce uszanować ich postulaty i jednocześnie reprezentować głos środowiska stomatologów.

Prezesem się bywa, lekarzem będę całe życie

"Jestem chirurgiem i chciałbym moją pracę i zawód pogodzić z funkcją prezesa. Bo prezesem się bywa, a lekarzem pozostaje się do końca życia"- podkreślił Andrzej Matyja.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAR

Puls Medycyny

Praca i kariera / Prof. Andrzej Matyja: Chcę zmienić postrzeganie izby lekarskiej
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.