Probiotyki w walce z otyłością

Aleksandra Rogala
opublikowano: 23-07-2014, 12:23

Naukowcy dawno już udowodnili, że „przyjazne bakterie” występujące m.in. w jogurtach mają dobry wpływ na całą florę mikrobakteryjną jelit. Teraz są na tropie specyficznego probiotyku, który pomoże walczyć z otyłością.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ostatnie badania opublikowane w dzienniku Journal of Clinical Investigation sugerują, że istnieje możliwość manipulowania mikroflorą jelit w celu zredukowania skutków diety bogatej w tłuszcze. Eksperyment na myszach pokazał, że genetycznie zmodyfikowana bakteria E.coli ze szczepu Nissle wprowadzona do jelit przyczynia się do powstania enzymu lipidowego NAPE (N-acylphosphatidylethanolamine), który przekształca się w NAE - związek, który redukuje przyrost wagi, isulinoopornośc oraz inne konsekwencje diety bogatej w tłuszcze nasycone.

Wyświetl galerię [1/2]

Naukowcy z Vanderbilt University: dr Sean Davies, dr Zhongyi Chen i dr Lilu Guo badają jak wykorzystać "przyjazną bakterię" jako element terapii jelitowej w walce ze skutkami ubocznymi diety wysokotłuszczowej. Fot. Joe Howell

U myszy, które piły wodę wzbogaconą o probiotyk produkujący NAPE, zaobserwowano gwałtowna redukcję apetytu i spowolnienie przyrostu wagi. – Nasze badanie to na razie tylko dowód na to, że założenie było dobre – tłumaczy profesor farmakologii Sean Davies, jeden z autorów badania. NAPE to enzym, który w małych ilościach jest wytwarzany samodzielnie przez organizm tuż po spożyciu posiłku. Odpowiada on m.in. za zmniejszenie apetytu. Podejrzewa się, że u ludzi, którzy spożywają dużo tłuszczów jego produkcja jest zaburzona. – NAPE wydawał się doskonalym tropem do sprawdzenia – wyjaśnia profesor.

Gdyby efekt badania udało się potwierdzić na ludziach „przyjazna bakteria”  –   jak mówi prof. Davies –  jako suplement terapii lekowej pomogłaby w leczeniu otyłości i innych przewlekłych chorób wywołanych przez niezdrowe odżywanie. Naukowcy dążą do tego, aby jednorazowa terapia probiotykowa powodowała długotrwały efekt. U myszy niższa waga utrzymywała się nawet po 12 tygodniach po ostawieniu probiotyku, w porwaniu z tymi, które nie były w ogóle leczone.

Badania innych naukowców potwierdziły,  że naturalna flora bakteryjna jelit warunkuje tendencję do otyłości, cukrzycy i chorób serca. – Zastanawiamy się jak manipulować mikroflorą jelit, aby uzyskać efekt poprawy zdrowia – tłumaczy prof. Davies. – Oczywiście trudno jest przewidzieć na podstawie eksperymentu z myszami, czy ten sam efekt pojawi się u człowieka. Ale, najważniejsze, ze udało nam się zapobiec negatywnym skutkom otyłości u myszy, mimo, że były one na diecie wysokotłuszczowej – dodaje.

Probiotyki w umiarkowanych ilościach na ogół są bezpieczne dla organizmu, ale nie zawsze. Niektóre badania potwierdzają, że mogą powodować np. posocznicę. Wszytko zależy od układu immunologicznego organizmu i flory mikrobakteryjnej jelit, która jest specyficzna u każdego człowieka.

Niedawno pisaliśmy też o zastosowaniu probiotyków w leczeniu nadciśnienia oraz marskości wątroby.


Źródło: Vanderbilt University, autorem oryginalnego artykułu jest Leigh MacMillan

 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Aleksandra Rogala

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.